Opracowanie

Śmierć urzędnika - streszczenie

Opowiadanie Antona Czechowa ukazuje absurdalną historię Iwana Czerwiakowa, który podczas spektaklu teatralnego przypadkowo kicha na wyższego rangą urzędnika. Paraliżujący strach przed konsekwencjami tego błahego incydentu popycha bohatera do serii natrętnych przeprosin. Ostatecznie obsesyjne poczucie winy i odrzucenie przez zwierzchnika doprowadzają go do nagłej śmierci.

Autor: Karolina Marlęga Czas czytania: 2 min
Spis treści
  1. Niefortunny wieczór w teatrze
  2. Obsesja przepraszania
  3. Tragiczny finał

Niefortunny wieczór w teatrze

Poczciwy urzędnik Iwan Dmitrycz Czerwiakow wybrał się pewnego wieczoru do teatru na operetkę Dzwony kornewilskie. Zajął miejsce w drugim rzędzie i w spokoju cieszył się sztuką. Nagle zakręciło go w nosie i donośnie kichnął. Kichać wolno każdemu, niezależnie od statusu. Problem polegał na tym, że Czerwiakow niechcący opryskał siedzącego przed nim mężczyznę.

Okazało się, że poszkodowanym jest radca stanuWysoka ranga urzędnicza w carskiej Rosji, dająca duże przywileje i budząca respekt niższych warstw. departamentu komunikacji, generał Brizżałow. Był to urzędnik znacznie wyższy rangą od głównego bohatera. Przerażony Czerwiakow natychmiast zaczął przepraszać:

Ekscelencjo, ja opryskałem waszą ekscelencję... Proszę mi wybaczyć...

Szeptał tłumaczenia niemal przez cały wieczór, aż do zakończenia spektaklu, wywołując jedynie irytację generała.

Dobrze wiedzieć
Strach Czerwiakowa wynikał z realiów carskiej Rosji, w której obowiązywała ścisła hierarchia urzędnicza (tzw. Tabela rang). Pozycja społeczna i los człowieka zależały całkowicie od jego miejsca w tym systemie oraz od łaski przełożonych.

Obsesja przepraszania

Po powrocie do domu Iwan zrelacjonował całe zdarzenie swojej żonie. Kobieta początkowo się zaniepokoiła, ale po upewnieniu się, że Brizżałow pracuje w innym departamencie, doradziła mężowi oficjalną wizytę. Czerwiakow miał udać się nazajutrz do biura radcy i ponownie go przeprosić, aby ten nie pomyślał, że urzędnik nie potrafi zachować się w towarzystwie.

Czerwiakow stawił się z samego rana w departamencie komunikacji. Przedstawił się radcy, przypomniał zajście z teatru i złożył kolejne przeprosiny. Brizżałow zbył go niecierpliwie. W biurze ustawiła się długa kolejka petentówOsoba zwracająca się do urzędu lub osoby na stanowisku z prośbą o załatwienie jakiejś sprawy., a generał nie miał czasu na prywatne błahostki.

Iwan błędnie zinterpretował reakcję zwierzchnika. Uznał, że brak wylewnego przebaczenia oznacza ukryty gniew. Ustawił się więc na samym końcu kolejki, odczekał swoje i ponownie stanął oko w oko z Brizżałowem, powtarzając formułkę z przeprosinami. Radca, wyraźnie zirytowany natręctwem, nie miał zamiaru go wysłuchiwać.

Tragiczny finał

Następnego dnia Czerwiakow po raz kolejny zjawił się w biurze departamentu. Był święcie przekonany, że wciąż musi tłumaczyć swoje zachowanie, bo generał na pewno knuje zemstę. Gdy zaczął swoje żałosne wywody, Brizżałow stracił cierpliwość. Z jego ust padło gromkie:

Wynoś się stąd!

To krzyczane polecenie całkowicie złamało Czerwiakowa. Coś w nim pękło. Blady, ogłuszony i przerażony wyszedł na ulicę. Chwiejnym krokiem dotarł do swojego domu. Wszedł do mieszkania, nie zdejmując munduru położył się na kanapie i po prostu umarł.

Opowiadania Czechowa · 3 kroków do poznania lektury