„Dywizjon 303” jako gatunek literacki
Książka Arkadego Fiedlera łączy cechy reportażu z elementami literatury pięknej. Dzieło opiera się na autentycznych wydarzeniach z czasów II wojny światowej i relacjach prawdziwych lotników. Ze względu na wierność historycznym realiom utwór ten zaliczamy do literatury faktu.
Spis treści
Połączenie reportażu i literatury pięknej
Arkady Fiedler chciał stworzyć tekst, który będzie mocno działał na emocje czytelników. Zależało mu na podniesieniu na duchu Polaków w trudnych czasach wojny. Sam nazwał swoją książkę w następujący sposób:
„sprawozdaniem z pola walki, pisanym na gorąco i gorącym sercem patrioty”
Z tego powodu „Dywizjon 303” nie jest zwykłą, suchą relacją z frontu. Autor połączył w nim reportażGatunek dziennikarski, który opiera się na autentycznych wydarzeniach i relacjach świadków. z literaturą piękną.
Dlaczego to literatura faktu?
Książka opiera się w całości na historycznych faktach. Fiedler opisał prawdziwych bohaterów i autentyczne zdarzenia. Pisarz rozmawiał z polskimi pilotami tuż po ich powrocie z walk nad Anglią.
W utworze nie ma miejsca na wymyśloną fabułę. Autor spisywał przeżycia lotników na bieżąco, odrzucając literacką fikcję.
Literatura faktu to utwory, w których autor opisuje wyłącznie prawdziwe wydarzenia i autentyczne postaci. Pisarz relacjonuje rzeczywistość, zamiast wymyślać własną historię.
Elementy powieściowe w utworze
Mimo oparcia na faktach, tekst czyta się jak wciągającą powieść. Autor zastosował tu fabularyzację. Oznacza to, że ułożył prawdziwe wydarzenia w taki sposób, aby trzymały w napięciu i tworzyły spójną opowieść.
Fiedler dodał też rozważania psychologiczne o emocjach lotników. Użył wielu środków artystycznychZabiegi językowe, np. metafory czy epitety, które ubarwiają tekst i działają na wyobraźnię czytelnika., aby plastycznie opisać podniebne walki. Dzięki temu czytelnik ma wrażenie, że sam uczestniczy w bitwach.
Rola narratora
W „Dywizjonie 303” narrator to sam Arkady Fiedler. Występuje on w roli naocznego świadka wydarzeń. Nie ukrywa swoich emocji i osobistego stosunku do opisywanych pilotów.
Taki subiektywny punkt widzenia sprawia, że relacja staje się bardzo osobista. Narrator podziwia polskich lotników i otwarcie wyraża swój patriotyzm.