Opowieść wigilijna - streszczenie krótkie i szczegółowe
Opowieść wigilijna to historia skąpego i zgorzkniałego kupca Ebenezera Scrooge'a, którego w noc przed Bożym Narodzeniem nawiedzają cztery duchy. Zjawy pokazują mu błędy z przeszłości, smutną teraźniejszość oraz przerażającą przyszłość, co zmusza bohatera do głębokiej refleksji. Przerażony wizją samotnej śmierci starzec przechodzi całkowitą przemianę i staje się dobrym, hojnym człowiekiem.
Spis treści
Streszczenie w pigułce
Akcja toczy się w dziewiętnastowiecznym Londynie w okresie świąt Bożego Narodzenia. Główny bohater, Ebenezer Scrooge, to chciwy właściciel kantoru, który nienawidzi ludzi i świąt. W Wigilię odwiedza go duch dawnego wspólnika, Jakuba Marleya. Zjawa ostrzega kupca, że za swoje skąpstwo zapłaci po śmierci wiecznym cierpieniem. Marley zapowiada wizytę trzech kolejnych duchów, które mają pomóc Scrooge'owi uniknąć strasznego losu.
Pierwszy, Duch Wigilijnej Przeszłości, przypomina starcowi jego samotne dzieciństwo i utraconą miłość. Drugi, Duch Tegorocznego Bożego Narodzenia, pokazuje mu biedną, ale szczęśliwą rodzinę jego pracownika, Boba Cratchita, oraz ciężko chorego Maleńkiego Tima. Trzeci, Duch Przyszłych Wigilii, ukazuje Scrooge'owi jego własną, samotną śmierć, po której nikt nie płacze.
Przerażony tą wizją kupiec błaga o litość i szansę na poprawę. Budzi się we własnym łóżku w poranek bożonarodzeniowy jako zupełnie nowy człowiek. Kupuje ogromnego indyka dla rodziny Cratchitów i idzie na świąteczny obiad do swojego siostrzeńca Freda. Następnego dnia daje pracownikowi podwyżkę i z czasem staje się drugim ojcem dla Maleńkiego Tima.
Streszczenie szczegółowe
Strofka pierwsza: Duch Marleya
Był dzień WigiliiDzień poprzedzający święta Bożego Narodzenia, czas oczekiwania.. Ebenezer Scrooge, bogaty i chciwy kupiec, siedział w swoim kantorzeDawne biuro handlowe, w którym załatwiano sprawy finansowe.. Wspominał swojego dawnego wspólnika, Jakuba Marleya. Przyjaciel zmarł dokładnie siedem lat temu. Scrooge był jego jedynym spadkobiercąOsoba, która przejmuje majątek po zmarłym.. Na pogrzebie tylko on szedł za trumną.
Drzwi do biura były uchylone. Scrooge obserwował pracę swojego kancelistyUrzędnik zajmujący się przepisywaniem dokumentów., Boba Cratchita. Urzędnik siedział w małej, lodowatej klitce. W kominku tlił się zaledwie jeden węgielek. Zziębnięty pracownik bał się dołożyć do ognia. Wiedział, że szef natychmiast by go zwolnił.
Do kantoru wszedł siostrzeniec Scrooge'a, Fred. Złożył wujowi życzenia i zaprosił go na świąteczny obiad. Ebenezer stanowczo odmówił. Chwilę później pojawili się dwaj mężczyźni zbierający datkiPieniądze lub dary przekazywane na rzecz ubogich. dla biednych. Kupiec wyrzucił ich za drzwi. Stwierdził, że biedacy powinni trafić do więzień lub umrzeć.
Wieczorem Scrooge zamknął kantor. Pozwolił Bobowi na dzień wolnego, ale głośno narzekał, że musi mu za to zapłacić. Zjadł samotny obiad w jadłodajni i wrócił do domu.
Mieszkał w ponurym budynku, który kiedyś należał do Marleya. Gdy włożył klucz do zamka, spojrzał na kołatkęMetalowy uchwyt na drzwiach, którym puka się do środka.. Nagle metalowy uchwyt zmienił się w twarz zmarłego wspólnika. Zjawa miała siną skórę i nieruchome oczy. Po chwili wizja zniknęła.
Scrooge wszedł do środka i dokładnie zamknął drzwi. Zjadł owsiankę przy ledwie tlącym się kominku. Nagle dzwonki w całym domu zaczęły dzwonić. Z piwnicy dobiegł dźwięk wleczonych łańcuchów. Do pokoju weszła przezroczysta zjawaDuch zmarłej osoby, widmo.. Był to Jakub Marley.
Duch był owinięty ciężkim łańcuchem ze skrzynek na pieniądze i kłódek. Wyjaśnił, że to jego pokutaKara za popełnione grzechy i zadośćuczynienie za zło.. Za życia dbał tylko o zysk, a ignorował innych ludzi. Teraz musi błąkać się po świecie i cierpieć. Marley ostrzegł Scrooge'a, że jego własny łańcuch jest już znacznie dłuższy.
Duch przyniósł jednak nadzieję. Zapowiedział wizytę trzech kolejnych zjaw. Tylko one mogły uratować Ebenezera przed strasznym losem. Marley wyleciał przez okno. Scrooge usłyszał na zewnątrz głośny lamentGłośny płacz, zawodzenie i narzekanie.. Zobaczył niebo pełne cierpiących duchów. Przerażony kupiec rzucił się na łóżko i zasnął.
W czasach, gdy żył Dickens (XIX wiek), w Londynie panowała ogromna bieda. Bogaci kupcy często ignorowali los najuboższych, co autor mocno krytykuje w swojej opowieści.
Strofka druga: Odwiedziny Pierwszego Ducha
Scrooge obudził się w środku nocy. Gdy zegar wybił pierwszą, pokój rozjaśnił się dziwnym blaskiem. Obok łóżka stanęła postać przypominająca dziecko, ale o twarzy starca. Z jej głowy biło jasne światło. Był to Duch Wigilijnej Przeszłości.
Duch chwycił kupca za rękę. Przeszli przez ścianę i znaleźli się na zaśnieżonej wiejskiej drodze. Scrooge rozpoznał okolicę ze swojego dzieciństwa. Zobaczył dawnych kolegów jadących na święta do domów.
Następnie weszli do pustej szkoły. W mrocznej sali siedział samotny chłopiec. Czytał książki, by uciec od smutku. Scrooge zapłakał, widząc samego siebie z dawnych lat. Przypomniał sobie chłopca, który dzień wcześniej śpiewał kolędę pod jego drzwiami. Pożałował, że go przegonił.
Obraz się zmienił. Scrooge był już starszy. Do szkolnej sali wbiegła jego ukochana siostra, Fan. Radosna dziewczynka oznajmiła, że ojciec wreszcie pozwolił mu wrócić na święta do domu. Duch przypomniał, że Fan zmarła młodo, zostawiając syna – Freda.
Kolejna wizja przeniosła ich do miasta. Znaleźli się w zakładzie pana Fezziwiga, u którego młody Ebenezer odbywał praktykiNauka zawodu u doświadczonego mistrza.. Był wigilijny wieczór. Dobroduszny szef kazał swoim czeladnikomMłody pracownik uczący się rzemiosła lub handlu. zamknąć sklep.
Wnętrze szybko zmieniło się w salę balową. Fezziwig zorganizował wspaniałą zabawę dla rodziny i pracowników. Wszyscy tańczyli i cieszyli się swoim towarzystwem. Scrooge uświadomił sobie, jak niewiele kosztowało uszczęśliwienie tych ludzi. Pomyślał o swoim pracowniku, Bobie, i poczuł wstyd.
Duch pokazał mu jeszcze jeden obraz. Młody Scrooge siedział obok pięknej dziewczyny, Belli. Dziewczyna płakała. Zrywała z nim zaręczyny, bo zauważyła, że Ebenezer kocha tylko pieniądze.
Ostatnia scena ukazała dorosłą Bellę w otoczeniu szczęśliwej rodziny. Jej mąż wspomniał, że widział samotnego Scrooge'a w jego kantorze. Ebenezer nie mógł znieść tego widoku. Błagał ducha, by zabrał go do domu. W akcie rozpaczy chwycił błażekMetalowy kapturek na długiej rączce służący do gaszenia świec. i wcisnął go na głowę zjawy, gasząc jej światło. Natychmiast obudził się w swoim łóżku.
Strofka trzecia: Odwiedziny Drugiego Ducha
O pierwszej w nocy Scrooge znów się obudził. Jego pokój zmienił się nie do poznania. Ściany pokrywały zielone gałęzie, a na podłodze leżały stosy pysznego jedzenia. Na tronie siedział wesoły olbrzym z pochodnią przypominającą róg obfitościSymbol bogactwa, z którego wysypują się dary i jedzenie..
Był to Duch Tegorocznego Bożego Narodzenia. Miał na sobie zieloną szatę z białym futrem, a na głowie wieniec z ostrokrzewuZimozielony krzew z czerwonymi owocami, popularna ozdoba świąteczna.. Duch zabrał kupca na ulice Londynu.
Trwał mroźny, świąteczny poranek. Ludzie w radosnych nastrojach szli na nabożeństwoUroczysty obrzęd religijny odbywający się w kościele.. Biedacy nieśli swoje skromne obiady do piekarni, by upiec je w tamtejszych piecach. Duch posypywał ich posiłki magicznym proszkiem ze swojej pochodni, dodając im smaku.
Następnie udali się do ubogiego domu Boba Cratchita. Żona Boba i dzieci przygotowywali świąteczny obiad. Po chwili wrócił ojciec. Niósł na rękach najmłodszego synka, Maleńkiego Tima. Chłopiec był ciężko chory. Chodził o kulach i nosił ortopedyczne butySpecjalne obuwie pomagające w chodzeniu osobom z chorymi nogami..
Rodzina była biedna, ale bardzo szczęśliwa. Zjedli pieczoną gęś i tradycyjny puddingTradycyjny, słodki deser angielski gotowany na parze.. Scrooge zapytał ducha, czy Tim przeżyje. Zjawa odparła, że jeśli nic się nie zmieni, chłopiec umrze. Duch przypomniał kupcowi jego własne, okrutne słowa o zmniejszaniu nadmiaru ludności. Ebenezer poczuł ogromny wstyd.
Po obiedzie Bob wzniósł toastKrótkie przemówienie i życzenia wznoszone przed wypiciem napoju. za zdrowie Scrooge'a. Jego żona zrobiła to niechętnie, nazywając kupca bezdusznym skąpcem. Bob jednak bronił szefa, ciesząc się z tego, co mają.
Duch pokazał Scrooge'owi inne miejsca. Byli w chatach górników, na latarni morskiej i na statku. Wszędzie ludzie cieszyli się świętami. W końcu trafili do jasnego domu siostrzeńca Freda.
Trwało tam wesołe przyjęcie. Fred opowiadał gościom o wuju. Nie czuł do niego złości, a jedynie litość. Goście grali w fantyDrobne przedmioty dawane jako zastaw w grach towarzyskich. i odgadywali zagadki. Niewidzialny Scrooge świetnie się bawił, próbując zgadywać hasła razem z nimi.
Pod koniec podróży duch pokazał kupcowi szpitale i przytułkiDawny zakład opiekuńczy dla osób biednych i bezdomnych.. Nagle spod szaty zjawy wyszła dwójka wychudzonych, przerażających dzieci. Chłopiec miał na imię Ciemnota, a dziewczynka Nędza. Duch ostrzegł Scrooge'a, by się ich strzegł. Zegar wybił północ i zjawa zniknęła.
W XIX wieku biedni ludzie w Anglii często trafiali do domów pracy (przytułków), gdzie musieli ciężko pracować w zamian za marne jedzenie i dach nad głową. Warunki tam były bardzo surowe.
Strofka czwarta: Odwiedziny Trzeciego Ducha
Zaraz potem pojawiła się trzecia zjawa. Duch Przyszłych Wigilii był wysoki i milczący. Nosił czarny całunDuże płótno, w które owija się ciało zmarłego człowieka., z którego wystawała tylko jedna ręka. Scrooge bał się go najbardziej, ale posłusznie ruszył za nim.
Znaleźli się na giełdzie handlowejMiejsce, gdzie bogaci kupcy spotykają się, by robić interesy.. Kupcy rozmawiali o śmierci pewnego bogatego człowieka. Żartowali, że pogrzeb będzie tani, bo nikt na niego nie przyjdzie. Scrooge nie wiedział, o kim mowa. Dziwił się też, że nie widzi nigdzie samego siebie.
Duch przeniósł ich do najbiedniejszej i najbrudniejszej dzielnicy Londynu. Weszli do obskurnego kramuMały, ubogi sklepik lub stoisko z różnymi rzeczami. starego Joego. Do środka weszły trzy osoby: posługaczkaKobieta wynajmowana do sprzątania i prostych prac domowych., praczka i karawaniarzPracownik zakładu pogrzebowego zajmujący się transportem zwłok..
Przynieśli rzeczy ukradzione z domu zmarłego bogacza. Sprzedawali jego pościel, ubrania, a nawet koszulę zdjętą z trupa. Śmiali się, że za życia odstraszał ludzi, by po śmierci mogli na nim zarobić. Scrooge był przerażony ich bezwzględnością.
Następnie duch pokazał mu ciemny pokój. Na łóżku leżało ciało przykryte prześcieradłem. Nikt przy nim nie czuwał. Zjawa kazała kupcowi odsłonić twarz zmarłego, ale Ebenezer nie miał odwagi.
Scrooge poprosił, by duch pokazał mu kogoś, kogo poruszyła ta śmierć. Przenieśli się do domu Boba Cratchita. Panował tam ogromny smutek. Okazało się, że Maleńki Tim zmarł. Bob wrócił z cmentarza, gdzie wybrał miejsce na grób dla synka. Rodzina obiecała sobie, że nigdy nie zapomni o dobrym i cierpliwym chłopcu.
Ebenezer błagał ducha, by wyjawił mu tożsamość zmarłego bogacza. Zjawa zaprowadziła go na zaniedbany cmentarz. Wskazała palcem na jeden z nagrobków. Scrooge podszedł i przeczytał na kamieniu własne nazwisko.
Zrozumiał, że to on był tym samotnym, ograbionym trupem. Padł na kolana i zaczął płakać. Błagał o szansę na zmianę. Obiecał, że będzie czcił Boże Narodzenie i nosił w sercu nauki wszystkich trzech duchów. Chwycił zjawę za rękę, ale ta nagle skurczyła się i zamieniła w słupek od jego własnego łóżka.
Strofka piąta: Koniec opowieści
Scrooge obudził się we własnej sypialni. Śmiał się i płakał na zmianę. Był szczęśliwy, że dostał drugą szansę. Podbiegł do okna i zapytał przechodzącego chłopca, jaki dziś dzień. Okazało się, że jest Boże Narodzenie. Kupiec nie przegapił świąt!
Dał chłopcu pieniądze i kazał mu kupić największego indyka z wystawy. Polecił, by subiektDawna nazwa sprzedawcy pracującego w sklepie. zawiózł ptaka dorożkąPojazd konny służący jako dawna taksówka. do domu Boba Cratchita. Scrooge chciał pozostać anonimowymKtoś, kto nie ujawnia swojego imienia i nazwiska. darczyńcą.
Ebenezer ubrał się w najlepsze ubranie i wyszedł na miasto. Uśmiechał się do ludzi i życzył im wesołych świąt. Spotkał mężczyznę, którego wczoraj wyrzucił z kantoru. Przeprosił go i przekazał ogromną sumę na pomoc dla biednych.
Po południu poszedł do domu swojego siostrzeńca, Freda. Stanął w drzwiach onieśmielony, ale rodzina przyjęła go z otwartymi ramionami. Scrooge spędził wspaniały wieczór, bawiąc się razem z gośćmi.
Następnego dnia rano poszedł do kantoru. Czekał, aż Bob Cratchit spóźni się do pracy. Gdy przerażony urzędnik zaczął przepraszać, Scrooge udawał surowego. Nagle jednak uśmiechnął się, złożył mu życzenia i dał mu dużą podwyżkę. Kazał też rozpalić wielki ogień w kominku.
Scrooge dotrzymał wszystkich swoich obietnic. Stał się wspaniałym szefem i dobrym człowiekiem. Dla Maleńkiego Tima, który dzięki jego pomocy wyzdrowiał, stał się drugim ojcem. Niektórzy śmiali się z jego przemiany, ale on się tym nie przejmował. W jego sercu zagościła prawdziwa radość.
Przemiana bohatera ze złego w dobrego to bardzo popularny motyw w literaturze. Pokazuje, że każdy człowiek, niezależnie od wieku i błędów z przeszłości, ma szansę na poprawę.