Opracowanie

Kontekst historyczny: Doświadczenie dwóch totalitaryzmów

Jan Paweł II w Pamięci i tożsamości opisuje nazizm i komunizm jako ideologie oparte na odrzuceniu transcendentnej godności człowieka, prowadzące nieuchronnie do ludobójstwa. Wojtyła przeżył obie okupacje w Krakowie - nazistowską i komunistyczną - co nadaje jego filozoficznym tezom wymiar osobistego świadectwa. Papież zestawia pojęcie mysterium iniquitatis z mysterium pietatis, odmawiając redukcji historii XX wieku do samej zbrodni bez ocalającego wymiaru dobra.

Autor: Małgorzata Haze Czas czytania: 5 min
Spis treści
  1. Nazizm i komunizm - dwa warianty tego samego błędu
  2. Polska jako laboratorium historii
  3. Zło, które przekracza miarę
  4. Pamięć jako obowiązek

Karol Wojtyła urodził się w 1920 roku w Wadowicach - mieście, gdzie żydowscy i polscy sąsiedzi tworzyli wspólną tkankę życia, a granice między kulturami nie były jeszcze dramatycznym problemem. Zaledwie kilkanaście lat później ten świat przestał istnieć. Jan Paweł II był więc nie tylko filozofem i teologiem komentującym historię z zewnątrz - był jej uczestnikiem, który przeżył obie totalitarne fale: nazistowską okupację Krakowa i kilkadziesiąt lat komunistycznej Polski.

To doświadczenie biologiczne, nie biblioteczne, nadaje rozważaniom zawartym w Pamięci i tożsamości szczególną wagę. Książka powstała na podstawie rozmów prowadzonych głównie z filozofami Krzysztofem Michalskim i ks. Józefem Tischnerem w 1993 roku, a opublikowana została dopiero w 2005 roku - niemal tuż przed śmiercią papieża. Upływ ponad dekady między nagraniem a wydaniem sprawił, że Wojtyła miał czas na refleksję i nadanie rozmowom bardziej eseistycznej, przemyślanej formy.

Nazizm i komunizm - dwa warianty tego samego błędu

Jan Paweł II nie traktuje nazizmu i komunizmu jako przypadkowych katastrof historycznych. Widzi w nich konsekwencje pewnych europejskich filozoficznych błędów - przede wszystkim odcięcia myślenia politycznego od etyki chrześcijańskiej i naturalnego porządku moralnego. W Pamięci i tożsamości stwierdza wprost, że oba systemy były ideologiami zła, które usiłowały narzucić wizję człowieka radykalnie sprzeczną z jego godnością.

Nazizm opierał się na biologicznym determinizmie rasowym - człowiek miał wartość o tyle, o ile należał do określonej grupy etnicznej. Komunizm zastąpił rasę klasą: jednostka była wartościowa jako element walki dziejowej, nie jako niepowtarzalna osoba. W obu przypadkach, jak zauważa papież, ideologia pochłonęła osobę - i to pochłonięcie skończyło się ludobójstwem.

„Ideologie zła były, w pewnym sensie, reakcją na chrześcijaństwo"

Ten cytat z książki brzmi prowokacyjnie. Wojtyła wyjaśnia jednak, że chodziło o reakcję na chrześcijańskie przekonanie o wyjątkowej godności człowieka i transcendentnym fundamencie etyki. Nazizm i komunizm próbowały zbudować moralność bez Boga - i w tym procesie musiały zredukować człowieka do roli trybiku lub wroga.

Polska jako laboratorium historii

Wojtyła pisze o Polsce nie z sentymentu, ale dlatego, że kraj ten stał się wyjątkowo bolesnym miejscem zderzenia obu systemów. Polska była pierwszą ofiarą paktu Ribbentrop-Mołotow, podzielona między dwa totalitaryzmy we wrześniu 1939 roku. Kraków, w którym Karol Wojtyła studiował i pracował jako robotnik w kamieniołomie podczas okupacji, był miejscem realnego terroru: Sonderaktion Krakau w 1939 roku - aresztowanie profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego - było jednym z pierwszych aktów nazistowskiego niszczenia polskiej inteligencji.

Papież odwołuje się do tej konkretności. Zna ją nie z relacji, lecz z własnego życia - musiał ukrywać swoją tożsamość, jego przyjaciele ginęli, jego ojczyzna była systematycznie niszczona. Po wojnie zaś nastąpiła kolejna faza: komunizm, który też nie był dla Polski abstraktem, lecz rzeczywistością dziesiątek lat ograniczonej wolności, inwigilacji i ateizacji życia publicznego.

To doświadczenie podwójne - i wyjątkowe. Niewielu myślicieli XX wieku mogło pisać o obu totalitaryzmach z takiej perspektywy: jako świadek, ofiara i ocalały.

Zło, które przekracza miarę

Jednym z najważniejszych filozoficznych wątków Pamięci i tożsamości jest pytanie o granicę zła. Jan Paweł II posługuje się pojęciem mysterium iniquitatis - tajemnicy nieprawości - żeby opisać fenomen zła przekraczającego ludzką miarę rozumienia. Holokaust, Gułag, masowe mordy - to nie są zwykłe zbrodnie, które można wyjaśnić jedynie socjologicznie lub psychologicznie. Papież widzi w nich działanie zła o wymiarze metafizycznym.

Zarazem jednak nie poddaje się pesymizmowi. Obok mysterium iniquitatis stawia mysterium pietatis - tajemnicę miłosierdzia, dobra, które pojawia się nawet w najciemniejszych momentach historii. W tym kontekście przywołuje postawy ofiar, kapłanów, ludzi ratujących życie innych wbrew systemowi. Doświadczenie totalitaryzmów nie prowadzi go do nihilizmu, lecz do pogłębionego przekonania o sile ludzkiej godności, której żaden system nie zdołał do końca zniszczyć.

Pamięć jako obowiązek

Historyczny kontekst obu totalitaryzmów łączy się w książce ściśle z tematem pamięci. Wojtyła jest przekonany, że zapominanie o zbrodniach XX wieku byłoby moralnie niedopuszczalne - nie ze względu na pielęgnowanie urazy, ale ze względu na prawdę i odpowiedzialność. Naród, który nie pamięta, jest bezbronny wobec powtórzenia historii.

To nie jest tylko deklaracja - papież sam był człowiekiem praktykującym pamięć. Wiele jego pielgrzymek, w tym powroty do Auschwitz-Birkenau czy modlitwy za ofiary komunizmu, było aktami publicznego świadectwa wobec historii. Pamięć i tożsamość stanowi filozoficzne uzasadnienie tego gestu: pamięć zbiorowa jest częścią tożsamości narodu, a ta tożsamość jest z kolei warunkiem wolności.

Doświadczenie dwóch totalitaryzmów nie jest więc w tej książce jedynie tłem - jest osią, wokół której obraca się cała refleksja o człowieku, wolności, złu i nadziei. Wojtyła pisał ją jako ktoś, kto przeżył wiek XX w całej jego grozie i mimo to - albo właśnie dlatego - nie stracił wiary w sens ludzkiej historii.