Pamiętnik z powstania warszawskiego - bohaterowie
Spis treści
Specyfika kreacji bohaterów
Białoszewski nie tworzy klasycznych portretów psychologicznych. W jego relacji brakuje szczegółowych opisów wyglądu, charakteru czy ulubionych zajęć poszczególnych osób. Informacje o ludziach – nawet tych najbliższych, towarzyszących mu przez całe powstanie – są zredukowane do absolutnego minimum. Liczy się konkret. Zapamiętane gesty, urywki zdań, odruchy w chwilach zagrożenia. To one budują obraz człowieka w sytuacji granicznej.
Miron – narrator i główny bohater
Miron Białoszewski to dwudziestodwuletni warszawiak, student polonistyki na tajnych kompletachNielegalne nauczanie organizowane w Polsce podczas okupacji niemieckiej.. W momencie wybuchu walk mieszka z matką przy ulicy Chłodnej 40. Wraz z rozwojem sytuacji zmuszony jest do ciągłej zmiany miejsca pobytu. Przenosi się do mieszkań przyjaciół, do ojca na Chmielną 32, a ostatecznie tuła się po piwnicach Starówki i Śródmieścia.
Miron nie walczy z bronią w ręku. Nie należy do żadnej podziemnej organizacji. Jego głównym celem jest przetrwanie i opieka nad najbliższymi. Organizuje wodę, zdobywa pożywienie, szuka bezpiecznych schronów, pomaga w budowaniu barykad i przenoszeniu rannych. Doskonale zna topografięSzczegółowy układ przestrzenny terenu, w tym ulic i budynków w mieście. Warszawy, co wielokrotnie ratuje mu życie.
Jako narrator jest do bólu szczery. Nie kreuje się na herosa. Przyznaje się do strachu, fizycznego wyczerpania i moralnych dylematów. Otwarcie pisze o momentach, których po wojnie się wstydził – jak choćby o myśli, by zdjąć obrączkę z palca zmarłej kobiety w zamian za jedzenie, czy o modlitwie o nalot, byle tylko uniknąć przymusowego grzebania ciał Niemców. Po upadku powstania trafia do obozu w PruszkowieNiemiecki obóz przejściowy dla ludności cywilnej wypędzonej z Warszawy., następnie do obozu pracy w Łambinowicach i do Opola, skąd ucieka do Częstochowy. Do zrujnowanej Warszawy wraca w lutym 1945 roku.
Białoszewski jako jeden z pierwszych w polskiej literaturze odmitologizował powstanie warszawskie. Zamiast patosu walki zbrojnej, pokazał perspektywę zwykłego cywila – „szczura piwnicznego”, dla którego największym sukcesem było zdobycie kubka wody lub przetrwanie kolejnego bombardowania.
Najbliższa rodzina
Matka i Ojciec
Matka Mirona to ciepła, pracowita kobieta, która w czasie wojny utrzymuje się z szycia. Jej małżeństwo rozpadło się przed powstaniem. W trakcie walk zajmuje się gotowaniem i opieką nad synem oraz jego przyjaciółmi. Po rozłące z Mironem trafia do niewoli, gdzie zmuszona jest do rozbierania barykad. Niemcy pędzą ją ulicami pełnymi trupów, a następnie wywożą do obozu w Pruszkowie i dalej do GłogowaMiasto na Dolnym Śląsku, w czasie wojny znajdujące się w granicach III Rzeszy, miejsce pracy przymusowej..
Zenon Białoszewski, ojciec Mirona, to przedwojenny pocztowiec i żołnierz Armii KrajowejNajwiększa podziemna organizacja zbrojna w okupowanej Polsce.. Bierze udział w zdobyciu Poczty Głównej. Jest człowiekiem niezwykle zaradnym – załatwia fałszywe dokumenty, organizuje żywność (zdobycie kosza zgniłych ziemniaków urasta do rangi wielkiego sukcesu). Po wojnie jego losy osobiste mocno się komplikują – po wieloletnim związku z kochanką Zochą, ostatecznie żeni się z inną kobietą, Walą.
Ciotki Nanka i Sabina
Siostry ojca, które utrzymują bliskie relacje z matką Mirona. Nanka uchodzi za oazę spokoju, choć potrafi wybuchnąć – w przypływie gniewu goni Zochę (kochankę brata) ze szczotką w ręku. Jej relacja z mężem Michałem jest burzliwa. Po kłótni, w której mąż rzuca:
Żeby cię, cholero, pierwsza bomba zabiłaNanka wybiega na ostrzeliwaną ulicę i przez wiele lat nie odzywa się do męża. W obozie w Głogowie wykazuje się ogromnym hartem ducha, chodząc codziennie 15 kilometrów do pracy w drewniakach.
Babu Stefu – siła przetrwania
Żydówka, ukrywająca się u rodziny Białoszewskich pod fałszywym nazwiskiem Zofia Romanowska. Miron nadaje jej pieszczotliwy przydomek Babu Stefu. Kobieta wykazuje się niezwykłą brawurą. Stosuje zasadę „najciemniej pod latarnią” – jeździ tramwajami przeznaczonymi tylko dla Niemców i głośno chwali się swoim niemieckim akcentem. Gdy ktoś podrzuca do jej torby Gwiazdę DawidaZnak, który Żydzi w okupowanej Europie musieli przymusowo nosić na ubraniach., trafia do więzienia. Zostaje z niego odbita przez powstańców. Po wojnie udaje jej się wyjechać do Szwecji, a stamtąd do Ameryki.
Przyjaciele i znajomi
- Swen – najbliższy przyjaciel Mirona. Razem ukrywają się w schronach, zdobywają jedzenie i przenoszą rannych. Obaj dzielą pasję do literatury. Swen cudem unika śmierci, gdy zostaje zasypany gruzami. Po upadku powstania wyskakuje z pociągu wiozącego ludzi na roboty i na terenie Generalnego GubernatorstwaJednostka administracyjna utworzona przez III Rzeszę z części okupowanych ziem polskich. odnajduje swoją matkę.
- Halina – mieszka z ojcem Mirona na Chmielnej. To ona opiekuje się wycieńczonymi chłopcami, gdy ci wychodzą z kanałów po ucieczce ze Starówki. Szykuje im jedzenie, kąpiel i czyste ubrania.
- Irena P. i Staszek – znajomi z tajnych kompletów, z którymi Miron organizuje podziemne życie kulturalne: wieczorki literackie i odgrywanie dramatów.
Bohaterowie zbiorowi
Powstańcy i cywile
Białoszewski opisuje powstańców z perspektywy ulicy. Widzi ich braki w uzbrojeniu i improwizowane mundury. Zauważa chaos panujący w walkach, z wyjątkiem lepiej zorganizowanego Śródmieścia. Podziwia odwagę młodych chłopców rzucających butelkami z benzyną w czołgi oraz poświęcenie sanitariuszek. Ogromną rolę odgrywają łącznicyOsoba przenosząca rozkazy i meldunki między oddziałami, często kanałami., przemierzający kilometry podziemnych korytarzy. Sytuację walczących pogarsza fakt, że zrzuty alianckieDostawy broni, amunicji i żywności zrzucane na spadochronach przez samoloty koalicji antyhitlerowskiej. często znoszone są przez wiatr na pozycje wroga.
Ludność cywilna to milczący bohater tej książki. Tłumy stłoczone w dusznych piwnicach, modlące się przed prowizorycznymi ołtarzykami, gotujące zupę z pluj-zupy na ceglanych piecykach. To zbiorowość, która z każdym dniem traci nadzieję, domy i bliskich.
Niemcy i okupanci
Wróg dysponuje przygniatającą przewagą technologiczną. Miron wymienia bombowce, miotacze ognia i śmiercionośne wyrzutnie rakietowe, nazywane przez warszawiaków grube bertyPotoczne określenie ciężkiego moździerza oblężniczego. lub szafyPotoczne nazwy niemieckich wyrzutni rakietowych Nebelwerfer, wydających charakterystyczny dźwięk.. Okupanci są bezwzględni: podpalają kamienice z ludźmi w środku, wyrzucają chorych przez okna szpitali, pędzą cywilów przed czołgami jako żywe tarcze. Największym okrucieństwem w relacjach świadków wykazują się oddziały ukraińskie. Jednocześnie narrator dostrzega paradoksy wojny – żołnierze WehrmachtuSiły zbrojne III Rzeszy. eskortujący ludność po kapitulacji bywają życzliwi i rozdają warzywa, co ostro kontrastuje z bestialstwem GestapoTajna policja państwowa w nazistowskich Niemczech, słynąca z brutalności. i oddziałów pacyfikacyjnych.
Żydzi
Wspomnienia z powstania warszawskiego przeplatają się w pamięci Mirona z obrazami wcześniejszej pacyfikacjiTłumienie buntu lub oporu, często połączone z masowymi mordami na ludności cywilnej. getta. Powstanie w getcieZbrojny zryw Żydów w kwietniu i maju 1943 roku przeciwko ostatecznej likwidacji getta. z 1943 roku staje się dla narratora punktem wyjścia do uniwersalnych rozważań o masowej zagładzie i sprowadzaniu człowieka do poziomu przedmiotu. Losy Babu Stefu udowadniają, że przetrwanie Żyda po aryjskiej stronie wymagało nie tylko pomocy Polaków, ale przede wszystkim nadludzkiego sprytu, pieniędzy i ogromnego szczęścia.