Opracowanie

Pochwała głupoty – Erazm z Rotterdamu - bohaterowie

Traktat Erazma z Rotterdamu to galeria barwnych personifikacji i ostrych portretów społecznych. Główną narratorką jest tytułowa Moria, która w towarzystwie swoich służebnic bezlitośnie obnaża wady szesnastowiecznej Europy. Zestawienie abstrakcyjnych pojęć z konkretnymi grupami zawodowymi tworzy uniwersalny obraz ludzkiej natury.

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 6 min
Spis treści
  1. Głupota (Moria)
  2. Philautia (Miłość własna)
  3. Kolakia (Pochlebstwo)
  4. Teolodzy i filozofowie
  5. Duchowni i papieże
  6. Monarchowie i dworzanie
  7. Kupcy
  8. Lethe (Zapomnienie)

Głupota (Moria)

Głupota, znana pod łacińskim i greckim imieniem Moria, to tytułowa bohaterka i jedyna narratorka traktatu. Wchodzi na mównicę niczym antyczny retorMówca w starożytnej Grecji lub Rzymie, mistrz sztuki wymowy i perswazji. i wygłasza pełną ironii pochwałę samej siebie. Udowadnia słuchaczom, że to ona, a nie chłodny rozum, faktycznie rządzi ludzkim życiem. Pochodzi z mitycznych wysp Fortunatów, gdzie nie dociera starość ani choroba.

Jej matką jest Młodość, a ojcem Plutos, czyli bóg bogactwa. To pochodzenie od razu wiąże Morię ze zmysłową przyjemnością i dostatkiem, odcinając ją od surowej cnoty. Towarzyszy jej wierny orszak służebnic, wśród których znajdują się między innymi Philautia (Miłość własna), Kolakia (Pochlebstwo) oraz Lethe (Zapomnienie). Moria przemawia z przekorną pewnością siebie. Zarzuca mędrcom, że są nieszczęśliwi i zgorzkniali, podczas gdy głupcy potrafią autentycznie cieszyć się życiem.

Jej wywód jest wielowarstwowy i opiera się na oksymoronieZestawienie wyrazów o przeciwstawnym znaczeniu, np. gorący lód lub mądra głupota.. Im bardziej Moria chwali własne wady, tym dotkliwiej obnaża ludzką hipokryzję i pychę. Pod pozorem żartu bezlitośnie ośmiesza duchownych, teologów, monarchów i dworzan. W końcowych partiach tekstu ton narracji ulega zmianie. Bohaterka odwołuje się do Pisma Świętego, stwierdzając, że prawdziwa chrześcijańska mądrość jest w oczach zepsutego świata po prostu głupotą.

Dobrze wiedzieć
Imię Moria to celowa gra słów Erazma z Rotterdamu. Traktat został zadedykowany Tomaszowi Morusowi (Thomas More), angielskiemu humaniście i przyjacielowi autora. Tytuł Encomium Moriae można więc tłumaczyć podwójnie: jako Pochwałę głupoty lub Pochwałę Morusa.
Rozwiń: Charakterystyka Głupoty (czas czytania: 4 min)

Philautia (Miłość własna)

Philautia to jedna z najbliższych towarzyszek i służebnic Głupoty. Uosabia miłość własną, całkowite zaślepienie na swoje wady oraz bezkrytyczne zadowolenie z siebie. Głupota przedstawia ją jako absolutnie niezbędny warunek ludzkiego szczęścia. Kto potrafi kochać samego siebie, ten zachowa pogodę ducha bez względu na obiektywne okoliczności.

Zjawisko to dotyka wszystkich warstw społecznych. Philautia opanowuje poetów zachwycających się własnymi wierszami, żołnierzy wyolbrzymiających swoje bitewne przewagi oraz uczonych święcie przekonanych o własnym geniuszu. Dzięki niej ludzie potrafią znieść trudy codzienności, żyjąc w wygodnej iluzji na swój temat.

Kolakia (Pochlebstwo)

Kolakia to personifikacjaNadanie cech ludzkich zwierzętom, przedmiotom lub pojęciom abstrakcyjnym (uosobienie). pochlebstwa. Głupota twardo dowodzi, że bez niej nie przetrwa żadna przyjaźń, miłość ani władza. Kolakia działa w ścisłym duecie z Philautią. Razem tworzą solidny fundament złudzeń, na którym społeczeństwo buduje poczucie własnej wartości.

Jej obecność jest szczególnie widoczna w otoczeniu monarchów i arystokracji. Dla Erazma z Rotterdamu to celowy, złośliwy komentarz do realiów szesnastowiecznych dworów. W świecie polityki szczerość oznacza zgubę, a umiejętne potakiwanie staje się jedyną drogą do awansu i przetrwania.

Teolodzy i filozofowie

To jedna z głównych grup społecznych, które Głupota obnaża z największą satysfakcją. Filozofowie jawią się tu jako ludzie głęboko nieszczęśliwi, oderwani od rzeczywistości i śmieszni w swoich zawiłych spekulacjach. Moria przypomina los Sokratesa, który musiał umrzeć właśnie dlatego, że za wszelką cenę próbował być mądry.

Teolodzy otrzymują od narratorki jeszcze ostrzejsze ciosy. Ich jałowe dysputy o liczbie aniołów mieszczących się na czubku igły budzą politowanie. Pycha i skrajny formalizm tej grupy stanowią dla Erazma symbol degeneracji Kościoła. Przez ten zbiorowy portret autor atakuje scholastykęŚredniowieczny kierunek filozoficzny dążący do rozumowego udowodnienia dogmatów religijnych, często krytykowany za oderwanie od życia. oraz całkowite odejście nauki kościelnej od pierwotnej, ewangelicznej prostoty.

Duchowni i papieże

Kolejna zbiorowa ofiara bezlitosnej ironii Morii. Głupota szydzi ze zwykłych mnichów, którzy chełpią się długością swoich szat lub skrupulatnie wyliczoną liczbą odmówionych modlitw. Zewnętrzne rytuały całkowicie przysłaniają im prawdziwego ducha chrześcijaństwa.

Wyżej w hierarchii jest tylko gorzej. Papieże i biskupi spotykają się z ostrą krytyką za to, że zamiast naśladować Chrystusa w ubóstwie, otaczają się niewyobrażalnym przepychem. Zamiast nieść pokój, zbrojnie wojują o doczesną władzę i terytoria. Ta część wywodu była dla Erazma najbardziej ryzykowna. Stała się jednym z intelektualnych fundamentów reformacjiRuch religijno-społeczny w XVI-wiecznej Europie, zapoczątkowany przez Marcina Lutra, który doprowadził do rozłamu w Kościele zachodnim., mimo że sam autor nigdy oficjalnie nie opuścił szeregów Kościoła katolickiego.

Monarchowie i dworzanie

Królowie i ich świta to kolejny cel satyrycznych ataków Głupoty. Moria chłodno kalkuluje, że władcy mogą rządzić wyłącznie dzięki naiwności swoich poddanych, wierzących w ich rzekomą wyjątkowość. Pomaga im w tym również własna ignorancja, pozwalająca żyć w otoczeniu pochlebców bez najmniejszych wyrzutów sumienia.

Dworzanie w tym wywodzie przybierają formę wręcz groteskową. Ich codzienność to nieustanne kłamstwo, przyklejony do twarzy uśmiech i brutalna rywalizacja o łaski panującego. Erazm wykorzystuje tę figurę, by uderzyć w renesansoweEpoka w historii kultury europejskiej (XV-XVI w.), charakteryzująca się odrodzeniem ideałów antyku i skupieniem na człowieku (humanizm). dwory, demaskując je jako siedliska próżności i moralnego rozkładu.

Kupcy

Kupcy pojawiają się w opowieści Morii jako żywy dowód na to, że można notorycznie kłamać, oszukiwać i łamać przysięgi, a mimo to wieść doskonałe życie. Mimo wyraźnych wad moralnych pozostają szczęśliwi, bogaci i powszechnie szanowani w społeczeństwie.

Głupota chwali ich z wyraźnym przekąsem. Zauważa, że to właśnie kupcy, a nie oderwani od życia filozofowie, potrafią dobrze się bawić. Odgrywają kluczową rolę w funkcjonowaniu państwa, chociaż fundamentem ich działalności pozostaje czysta chciwość i całkowity brak skrupułów.

Lethe (Zapomnienie)

Lethe to personifikacja zapomnienia i kolejna z wiernych służebnic Głupoty. Jej rola w traktacie ma głębokie znaczenie filozoficzne. Moria przekonuje, że zdolność do wymazywania z pamięci doznanych krzywd, porażek i smutku to absolutny warunek ludzkiego szczęścia.

Gdyby nie Lethe, człowiek byłby skazany na ciągłe rozpamiętywanie nieszczęść i własnych błędów. To właśnie Zapomnienie pozwala podnieść się po upadku i żyć dalej z uśmiechem na twarzy. Dla Erazma jest to ironiczny prztyczek w nos wymierzony w stoicki ideałAntyczna szkoła filozoficzna zalecająca dystans do emocji, surową cnotę i kierowanie się wyłącznie rozumem., który nakazywał nieustanną refleksję i pełną świadomość każdego życiowego doświadczenia.

Pochwała głupoty – Erazm z Rotterdamu · 11 kroków do poznania lektury