Opracowanie

Czy Sachem zasługuje na potępienie, czy na współczucie? Rozprawka

Autor: Małgorzata Haze Czas czytania: 5 min
Spis treści
  1. Temat i teza
  2. Komentarz

Temat i teza

Temat: Czy Sachem zasługuje na potępienie, czy na współczucie? Rozprawka na podstawie noweli Henryka Sienkiewicza „Sachem”.

Teza: Sachem, ostatni wódz indiańskiego plemienia zmuszony do pracy w cyrku, zasługuje przede wszystkim na współczucie. Jego ostateczna rezygnacja z zemsty i żebranie o datki nie są dowodem moralnego upadku, lecz tragicznym skutkiem całkowitego zniszczenia jego tożsamości przez brutalną cywilizację białych osadników.

Henryk Sienkiewicz napisał nowelęKrótki utwór epicki o zwartej kompozycji, jednowątkowej fabule i wyraźnie zarysowanym punkcie kulminacyjnym. „Sachem” w 1883 roku, wykorzystując obserwacje z podróży po Stanach Zjednoczonych, gdzie na własne oczy widział los rdzennych Amerykanów spychanych na margines. Tytułowy bohater to syn wodza Czerwonego Sępa i ostatni potomek wymordowanego plemienia Czarnych Węży, który powraca do rodzinnego miasta Antylopa jako główna atrakcja objazdowego cyrku. Finałowa scena, w której zamiast dokonać krwawej zemsty na oprawcach swojego ludu, prosi ich o pieniądze na piwo, budzi skrajne emocje. Czytelnik staje przed dylematem: czy potępić go za zdradę pamięci przodków, czy współczuć mu jako ofierze? Uważam, że Sachem zasługuje na głębokie współczucie, ponieważ jego dramat wynika z wielowarstwowej przemocy, która bezpowrotnie złamała w nim człowieka.

Głównym argumentem przemawiającym za współczuciem jest całkowite odarcie bohatera z godności i tożsamości. Sachem nie trafił do cyrku z własnego wyboru. Został przygarnięty, a następnie wykorzystany przez ludzi reprezentujących tę samą cywilizację, która odebrała mu ziemię i zmasakrowała jego bliskich. W mieście zbudowanym na zgliszczach indiańskiej osady przez niemieckich osadnikówPionierzy kolonizujący nowe terytoria, często kosztem rdzennej ludności, co w XIX wieku było powszechną praktyką w Ameryce Północnej. nikt nie widzi w nim człowieka. Dyrektor trupy traktuje go jak rekwizyt, stawiając na równi z dzikimi zwierzętami i żonglerami. Mieszkańcy kupują bilety, by z bezpiecznego dystansu oglądać groźnego niegdyś wroga, sprowadzonego do roli jarmarcznej osobliwości. Wódz nosi pióropusz i maluje twarz nie z dumy, ale dlatego, że wymaga tego cyrkowy kontrakt. Sienkiewicz mistrzowsko zestawia dawną potęgę indiańskiego władcy z jego obecnym statusem błazna, zmuszając nas do fizycznego wręcz odczucia tego upokorzenia.

Można oczywiście wysunąć kontrargument, że finałowe zachowanie Sachema zasługuje na surowe potępienie. Kiedy staje na arenie z płonącą pochodnią, śpiewając pieśń wojenną, ma w ręku narzędzie zemsty. Mógłby podpalić cyrkowy namiot, wymierzyć sprawiedliwość mordercom swojego ojca i zginąć z honorem. Zamiast tego przerywa pieśń, bierze blaszaną miskę i łamaną niemczyzną prosi o datki na alkohol. Taka postawa budzi niesmak i jawi się jako zdrada własnego narodu. Trzeba jednak pamiętać, że ocenianie go przez pryzmat europejskiego etosu rycerskiegoZespół norm i wartości, takich jak honor, odwaga i wierność, kształtujący wzorzec idealnego wojownika. jest błędem. Sachem wychował się w niewoli, z dala od tradycji swojego ludu. Został ukształtowany przez cyrk, gdzie jedyną wartością jest pieniądz. Nie potrafi już myśleć kategoriami honoru, bo biali ludzie skutecznie wymazali z jego umysłu dawne ideały, zastępując je instynktem przetrwania i prymitywnymi potrzebami.

Dobrze wiedzieć
Sienkiewicz w „Sachemie” zastosował tzw. maskę historycznąZabieg literacki polegający na umieszczeniu akcji w innej epoce lub kraju, by ominąć cenzurę i przekazać ukryte treści polityczne.. Choć akcja dzieje się w Ameryce, polski czytelnik pod zaborami łatwo odnajdywał w losach wynaradawianych Indian analogię do sytuacji Polaków poddawanych brutalnej germanizacji. Niemieccy osadnicy z Antylopy uosabiają bezwzględność pruskiego aparatu ucisku.

Kolejny argument za współczuciem to fakt, że prawdziwym winowajcą w utworze nie jest złamany Indianin, lecz bezwzględne społeczeństwo. Tłum w Antylopie bawi się jego kosztem, odczuwając perwersyjną przyjemność z oglądania upadku dawnego dziedzica tych ziem. Sienkiewicz obnaża hipokryzję filistrówCzłowiek ograniczony, skupiony wyłącznie na dobrach materialnych i własnej wygodzie, obojętny na wyższe wartości., którzy najpierw wymordowali plemię Czarnych Węży, a teraz rzucają miedziaki jego ostatniemu przedstawicielowi. W literaturze pozytywizmuEpoka literacka po powstaniu styczniowym, skupiona na pracy u podstaw, asymilacji i krytyce niesprawiedliwości społecznej. zbiorowość rzadko bywa niewinna. Mieszkańcy miasta są współsprawcami tragedii, ponieważ swoją biernością i okrucieństwem podtrzymują system wyzysku. Sachem jest jedynie lustrem, w którym odbija się moralna zgnilizna rzekomo cywilizowanych kolonizatorów.

Podsumowując, ostatni wódz Czarnych Węży to postać głęboko tragiczna, przy której łatwo o powierzchowną i krzywdzącą ocenę. Pisarz celowo nie stworzył bohatera nieskazitelnego, by pokazać brutalną prawdę o mechanizmach zniewolenia. System, który zamienia człowieka w towar, niszczy nie tylko jego ciało, ale przede wszystkim duszę. Sachem zasługuje na współczucie, ponieważ jego żebraczy gest w finale nie jest aktem tchórzostwa, lecz dowodem na ostateczne zwycięstwo oprawców nad ofiarą. Odpowiedzialność za ten moralny upadek spada w całości na społeczeństwo, które zniszczyło jego świat, nie dając nic w zamian.

Komentarz

Powyższa rozprawka stanowi wzorcowy przykład realizacji tematu maturalnego. Autorska teza jest precyzyjna i bezpośrednio odnosi się do problemu postawionego w poleceniu. Egzaminator doceni trafną weryfikację faktów z lektury – uczeń nie uległ pokusie wymyślania alternatywnego zakończenia, lecz oparł argumentację na rzeczywistej, trudnej moralnie scenie finałowej. Struktura tekstu jest przejrzysta. Każdy akapit rozwinięcia zawiera jasny argument, odwołanie do konkretnej sytuacji z utworu oraz wniosek cząstkowy. Umiejętne wprowadzenie kontrargumentu i jego merytoryczne zbicie świadczy o dojrzałości analitycznej piszącego.