Opracowanie

Narracja Siłaczki

Narrator w noweli Stefana Żeromskiego nie jest obiektywnym obserwatorem, lecz aktywnie ocenia bohaterów i otaczającą ich rzeczywistość. W stosunku do doktora Obareckiego i mieszkańców Obrzydłówka używa ostrej ironii, wytykając im lenistwo oraz brak ambicji. Zupełnie inny, pełen współczucia i powagi ton pojawia się w scenach ukazujących tragiczną śmierć Stanisławy Bozowskiej.

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 3 min
Spis treści
  1. Subiektywny narrator i ostra ironia
  2. Drwina z mieszkańców i ponura przyroda
  3. Realizm i liryzm w obliczu śmierci
  4. Wspomnienia studenckie i powrót ironii

Subiektywny narrator i ostra ironia

Narrator w utworze ma bardzo wyraźną pozycję. Nie ukrywa swoich poglądów i otwarcie ocenia postacie. Często posługuje się ironiąUkryta kpina, w której prawdziwy sens wypowiedzi jest odwrotny do jej dosłownego znaczenia., aby obnażyć wady bohaterów.

Widać to doskonale w pierwszej części noweli. Narrator opisuje tam doktora Pawła Obareckiego i środowisko miasteczka Obrzydłówek. Wyraźna kpina pobrzmiewa w słowach o upadku młodego lekarza:

Wiadomą jest rzeczą, że człowiek kultury wyrzucany przez pęd odśrodkowy niedostatku z ogniska życia umysłowego do Klwowa, Kurozwęk lub (…) do Obrzydłówka, podlega z upływem czasu, wskutek dżdżów jesiennych, braku środków komunikacji i absolutnej niemożności mówienia w ciągu sezonów całych – stopniowemu przeistaczaniu się w twór mięsożerno-roślinożerny, wchłaniający nadmierną ilość butelek piwa i poddany atakom nudy…

Narrator bezlitośnie podsumowuje utratę ambicji przez doktora. Stwierdza wprost, że Paweł Obarecki został pochłonięty przez prowincję. Został zjedzony przez Obrzydłówek „wraz z mózgiem, sercem i energią”.

Drwina z mieszkańców i ponura przyroda

Czasem ironiczna ocena zamienia się w otwartą drwinę. Narrator nazywa okolicznych ziemian „troglodytami z dziada pradziada”. Z kolei o żonie aptekarza mówi, że jest „tępa umysłowo jak siekiera do rąbania cukru”.

Taki język ma obnażyć pospolitość i miernotę tego środowiska. Ponury obraz świata przedstawionego podkreślają też opisy przyrody. Krajobraz jest bezbarwny i posępny.

Słońce oświetla pustkowie tylko po to, by ukazać jego „bezpłodność, nagość, posępność”. Właśnie w taki sposób narrator wyraża swój negatywny stosunek do małego miasteczka.

Realizm i liryzm w obliczu śmierci

Zupełnie inaczej narrator opisuje umierającą Stanisławę Bozowską. Tutaj pojawia się chłodna, realistycznaWierne i dokładne odtwarzanie rzeczywistości w dziele literackim, bez upiększeń. obserwacja. Widzimy małą, nędzną izbę oświetloną kagankiem naftowym.

Obok chorej dziewczyny czuwa staruszka, zgarbiona „jak rączka parasola”. Sama Stasia ma jasnopopielate włosy i twarz powleczoną szkarłatem od gorączki.

Kiedy narrator opisuje rozpacz doktora Obareckiego, zmienia ton. Przechodzi w liryzmSposób pisania, który mocno podkreśla osobiste uczucia, nastroje i wzruszenia., a nawet w patos. Doktor z wściekłością ściska sobie gardło, w którym dławią go łzy.

Dobrze wiedzieć
Patos to podniosły, uroczysty sposób mówienia lub pisania. Używa się go do opisu sytuacji wyjątkowych, takich jak śmierć czy wielkie cierpienie.

Narrator podkreśla, że nieszczęście zadało Obareckiemu ślepy cios jak śmiertelny wróg. Lekarz wołał do umierającej najczulszymi wyrazami, ale było już za późno.

Wspomnienia studenckie i powrót ironii

W trzeciej części utworu narrator oddaje głos samemu doktorowi. Obarecki wspomina swoje lata studenckie. W tekście pojawia się wtedy żargon uczniowski, pełen żartów i kpin.

Czytamy o paltociku „ciasnym jak kaftan wariata” czy o ubogiej „jak mysz kościelna” emancypantce. Pojawia się też wspomnienie kolegi społecznika, który wiecznie pisał artykuły, ale nigdy ich nie kończył.

W ostatniej, czwartej części noweli, do refleksji o zmarłej Stasi znów wkrada się ironia. Narrator sucho relacjonuje, jak śmierć ukochanej wpłynęła na życie doktora.

Obarecki przez krótki czas czytywał Dantego, odprawił młodą gospodynię i nie grał w karty. Ten zapał szybko jednak minął. Narrator kończy opowieść gorzkim podsumowaniem, że doktor utył i „pieniędzy worek uczciwy nazbierał”.

Siłaczka · 9 kroków do poznania lektury