Opracowanie

Rola opisów przyrody w Siłacce

W noweli Stefana Żeromskiego przyroda nie jest tylko tłem wydarzeń, ale odzwierciedla stan psychiczny głównego bohatera. Opisy ponurego krajobrazu Obrzydłówka podkreślają samotność i wewnętrzną pustkę doktora Pawła Obareckiego. Pisarz odrzuca w ten sposób mit o uzdrawiającej mocy natury, pokazując jej brzydotę i jałowość.

Autor: Dagna Wierzbicka Czas czytania: 3 min
Spis treści
  1. Przyroda jako lustro emocji
  2. Brzydota i jałowość miasteczka
  3. Odrzucenie mitu o uzdrawiającej naturze
  4. Przyroda jako ostrzeżenie

Przyroda jako lustro emocji

W „Siłaczce” przyroda ściśle łączy się z emocjami człowieka. Krajobraz staje się lustrem, w którym odbijają się uczucia głównego bohatera, doktora Pawła Obareckiego. Już od pierwszych stron noweli widzimy, że otoczenie jest do niego wrogo nastawione.

Żeromski buduje nastrój grozy za pomocą bardzo plastycznych opisów. Świetnie widać to w scenie nadciągającej burzy:

Wytoczy się, bywało, na połowę niebios chmura z potwornymi odnogami w kształcie łap tytanicznych i bury jej kłąb zawiśnie bezwładnie, nie mogąc rozwiać się w przestwór i grożąc zawaleniem się na Obrzydłówek i dalekie, puste pola. Od chmury tej leci niesiona przez wiatr ukośnie mgła kropelek, które osiadają na szybach w postaci kryształków, sprawiając w szumie wiatru szelest odrębny, a przejmujący, jakby obok, gdzieś za węgłem domu łkało dziecko dobywające resztki jęku. Daleko na miedzach stoją pozbawione liści, samotne gruszki polne, miotają się ich gałęzie, deszcz je siecze…

Ten fragment opiera się na rozbudowanej metaforzeZestawienie słów, które zyskują nowe, niedosłowne znaczenie.. Chmura przypomina potwora z wielkimi łapami. Autor używa też porównaniaZestawienie dwóch zjawisk za pomocą słów: jak, niby, na kształt., zestawiając szum deszczu z płaczem dziecka. Taki obraz wywołuje u Obareckiego smutek i nieokreślony lęk.

Brzydota i jałowość miasteczka

Z czasem doktor zostaje w miasteczku zupełnie sam. Zawodzą go ludzie, ale rozczarowuje go również otoczenie. Przyroda wokół Obrzydłówka jest po prostu brzydka i przygnębiająca.

Płaski krajobraz otaczało zewsząd sinawe pasmo lasu. Bliżej, na wydmuchach szarego piasku, rosły samotne chodaki, a naokół ciągnęły się nie wiedzieć do kogo należące zagony. Pastwiska porosłe kozicą i żółtawymi trawami, umierającymi przedwcześnie, jakby do rozwoju gałeczek zieleni w ich pędach zabrakło światła – stanowiły jedyne upiększenie Obrzydłówka. Zdawało się, że słońce oświetla to pustkowie po to jedynie, aby okazać jego bezpłodność, nagość i posępność…

Płaski i jałowy krajobraz idealnie pasuje do pustego życia mieszkańców miasteczka. Rośliny usychają z braku światła, podobnie jak ludzie tracą tu chęci do działania i wyższe ambicje.

Odrzucenie mitu o uzdrawiającej naturze

Często wierzymy, że kontakt z naturą przynosi spokój i pozwala odzyskać siły. Stefan Żeromski brutalnie rozprawia się z tym mitem. W przypadku Pawła Obareckiego spacery nie przynoszą żadnej ulgi.

Zamiast podziwiać piękno świata, doktor po prostu błąka się po polach. Pewnego razu, szukając duchowego wyciszenia, dosłownie grzęźnie w bagnie na pastwisku.

Dobrze wiedzieć
W epoce romantyzmu wierzono, że przyroda jest święta i leczy duszę człowieka. Żeromski często pokazywał naturę zupełnie inaczej – jako surową, obojętną, a nawet wrogą siłę.

Przyroda jako ostrzeżenie

Taki obraz to celowa kpina z romantycznych wyobrażeń o przyrodzie. Karłowate sosny i usychające trawy budzą w Obareckim złość. Bohater podświadomie czuje, że sam upodabnia się do tego otoczenia.

Skarłowaciała roślinność symbolizuje upadek moralny miejscowej inteligencjiWarstwa społeczna ludzi wykształconych, np. lekarzy, nauczycieli, prawników.. Doktor boi się, że wkrótce stanie się jednym z chwastów, które bujnie rosną w tym ponurym miejscu.

Siłaczka · 9 kroków do poznania lektury