cytaty
Cytaty z powieści obrazują głęboką przemianę głównych bohaterów pod wpływem natury i przyjaźni. Wypowiedzi postaci ukazują drogę Mary Lennox od kapryśnej dziewczynki do radosnego dziecka. Fragmenty tekstu dokumentują również proces uzdrawiania Colina oraz magiczną moc samego ogrodu.
Spis treści
Dzieciństwo w Indiach i przyjazd do Anglii
Początkowo Mary Lennox to bardzo antypatycznaOsoba niemiła, budząca niechęć u innych ludzi. dziewczynka. Wychowuje się w Indiach, gdzie opiekuje się nią hinduska AyahW Indiach: niania lub służąca opiekująca się dziećmi europejskich kolonizatorów.. Rodzice w ogóle nie zwracają na nią uwagi.
Kiedy Mary Lennox została wysłana do Misselthwaite Manor, ażeby zamieszkać tam przy wuju, twierdzono ogólnie, że jest to najbardziej niesympatyczne dziecko, jakie kiedykolwiek widziano. I było to szczerą prawdą.
W panującym zamęcie i przerażeniu Mary – zapomniana przez wszystkich – ukryła się w dziecinnym pokoju, gdzie na przemian to płakała, to spała. Nikt o niej nie pomyślał, nikt jej nie szukał, a tymczasem nastąpiły wydarzenia, o których nie miał jej kto powiedzieć. (...) Wszyscy byli zbyt przerażeni, aby myśleć o nielubianym dziecku.
Mary lubiła z dala obserwować swą matkę: wydawała się jej istotą uroczą, ale nie znała jej prawie wcale, nic też dziwnego, że ani ją kochała, ani nie tęskniła po jej stracie, a ponieważ była dzieckiem nader samolubnym, wszystkie swe myśli skierowała ku sobie, jak zresztą i przedtem zwykła była czynić.
Po śmierci rodziców dziewczynka trafia pod opiekę pastora Crawforda. Szybko zniechęca do siebie nową rodzinę. Dziecko jest sztywne i odrzuca wszelkie gesty czułości.
Starano się ją traktować serdecznie, lecz dziewczynka odwracała twarz, ilekroć pani Crawford chciała ją pocałować, a gdy pan Crawford klepał ją po ramieniu. Stała sztywna, jakby połknęła kij.
Dziwne dziecko – rzekła później pani Crawford współczująco. – Matka jej była taka urocza i miła w obejściu, a Mary to najbardziej niesympatyczne stworzenie, jakie w życiu widziałam. Dzieci nazywają ją „panną Mary kapryśnicą”, a choć to niepoczciwe z ich strony, wcale im się nie dziwię.
Wkrótce Mary wyrusza do Misselthwaite ManorOgromna, ponura posiadłość w Anglii, należąca do wuja Mary.. W nowym, ogromnym domu zaczyna odczuwać dotkliwą samotność. Dociera do niej, że nikt jej nie kocha.
Mary zaczęła czuć się samotna i myśleć o dziwnych rzeczach, całkiem dla niej nowych, odkąd zamieszkała między obcymi i bez niani. Zaczęła się mianowicie zastanawiać, dlaczego zawsze była niczyja, nawet wtedy, gdy jej rodzice jeszcze żyli.
Mnie nikt nie lubi i ja nikogo nie lubię – myślała – bo nie umiem tak paplać jak dzieci Crawfordów, które wiecznie gadały, śmiały się i hałasowały.
Nowe otoczenie i pierwsze zmiany
W posiadłości wuja Mary poznaje prostą służącą Marthę. Dziewczyna pochodzi z hrabstwa YorkshireHrabstwo w północnej Anglii, znane z surowego klimatu i rozległych wrzosowisk.. Jej bezpośrednie zachowanie mocno szokuje główną bohaterkę.
Mary słuchała słów Marthy z uwagą i zdumieniem. Tubylcza służba w Indiach nic a nic nie była do niej podobna. Tamci, uniżeni i służalczy, nigdy nie ośmieliliby się odezwać do państwa jak do równych sobie.
W powieści występuje narrator wszechwiedzący. To taki typ opowiadacza, który wie wszystko o bohaterach, zna ich myśli i uczucia, ale sam nie bierze udziału w wydarzeniach.
Pobyt na świeżym powietrzu zmienia dziewczynkę. Zaczyna biegać po wrzosowiskachRozległy, bezdrzewny teren porośnięty drobnymi krzewinkami, głównie wrzosem.. Poznaje też Dickona i starego ogrodnika Bena, z którym znajduje wspólny język.
My oboje – niby panienka i ja – jedziemy na jednym wózku. Jesteśmy ulepieni z tej samej gliny. Oboje nie jesteśmy urodziwi, zawsze skwaszeni i nieprzyjemni, poznać to od pierwszego wejrzenia. No i mogę się założyć, że mamy równie niemiły charakter.
Mary nie miała nigdy na własność żadnego ulubionego zwierzątka, a zawsze mieć je pragnęła. Zaczęła więc interesować się po trosze Dickiem, a ponieważ dotychczas zajmowała ją jedynie własna osoba, było to zatem coś jakby jutrzenka nowego, lepszego uczucia.
Dokonywała się w niej w tej właśnie chwili jakaś dobra zmiana. Odkąd przybyła do Misselthwaite, był to czwarty dodatni fakt, jaki jej się wydarzył. (...) Mary robiła postępy.
Dziewczynka uczy się wdzięczności i empatii. Zaczyna dostrzegać potrzeby innych ludzi. Zmienia się jej stosunek do służby.
Zaczęła lubić ten ogród tak samo, jak zaczęła lubić rudzika, Dicka i matkę Marthy. Zaczęła lubić i Marthę. Strasznie jakoś dużo było do lubienia, zwłaszcza jeśli się przedtem nikogo i nic lubić nie umiało.
Martho, to były twoje zarobione pieniądze. Te dwa pensy. Dziękuję ci – powiedziała sztywno, bo nie zwykła była dziękować ani zwracać uwagi na to, że ktoś coś dla niej zrobił.
Mary Lennox to bohaterka dynamiczna. Oznacza to, że w trakcie trwania akcji przechodzi głęboką przemianę wewnętrzną – z samolubnej dziewczynki staje się dobrą i empatyczną osobą.
Magia Tajemniczego Ogrodu
Tytułowy ogród to najważniejszy motywPowtarzający się w literaturze element, na przykład przedmiot, postać lub sytuacja. w książce. Zamknięte miejsce staje się azylem dla dzieci. Praca w ziemi przywraca Mary radość życia i zdrowie.
W każdym razie była w tajemniczym ogrodzie i miała wrażenie, że odkryła jakiś własny świat.
Ukradłam ten ogród – rzekła prędko. – On nie jest wcale mój. On jest niczyj. Nikt go nie chce, nikt o niego nie dba, nikt do niego nigdy nie wchodzi. Może już wszystko w nim wymarło – nie wiem! (...) Nikt nie ma prawa mi go odebrać, bo ja jedna o niego dbam.
Utwór Frances Hodgson Burnett to klasyczna powieść obyczajowaUtwór przedstawiający codzienne życie, zwyczaje i relacje międzyludzkie w danym środowisku.. Należy do rodzaju literackiego zwanego epikąJeden z trzech rodzajów literackich. Obejmuje utwory, w których narrator opowiada o wydarzeniach.. Autorka skupia się na psychologii postaci i wpływie natury na człowieka.
Życie, jakie wiodła w domu o stu tajemniczych, zamkniętych pokojach, i brak jakiejkolwiek rozrywki – wszystko to pobudziło do pracy jej gnuśny dawniej umysł i poczęło podniecać wyobraźnię. Nie ulega kwestii, że przyczyniało się do tego świeże, ostre i czyste powietrze wrzosowisk...
Panienka przynosi zaszczyt Misselthwaite – rzekł. – Ździebełko panienka przytyła i już nie jest taka żółta. Jak tu panienka pierwszy raz przyszła do ogrodu, to tak wyglądała akurat jak niewypierzona wrona.
Spotkanie z Colinem i jego uzdrowienie
Wuj Mary ma syna o imieniu Colin. Chłopiec jest przekonany, że wkrótce umrze. Zachowuje się jak typowy hipochondrykOsoba, która bezpodstawnie wierzy, że jest ciężko chora i ciągle narzeka na zdrowie..
Mary nie zdawała sobie sprawy z tego, że sama była rozkapryszonym dzieckiem, lecz widziała aż nadto, jakim sobkiem był ten dziwny, tajemniczy chłopiec. Jakby cały świat został stworzony dla niego! Jaki był dziwny i jak obojętnie mówił o śmierci.
Matka mówi, że to jest najgorsze, co może być dla dziecka. Dzieci, których się nie pragnie, rzadko kiedy żyją. Pan Craven kupiłby Colinowi wszystko, co za pieniądze kupić można, ale wolałby zapomnieć, że jego syn żyje.
Mary nie ma litości dla histerii kuzyna. Traktuje go bardzo ostro podczas jednego z jego ataków paniki. To wybudza chłopca z letargu.
Cicho bądź! – huknęła ostro. – Milcz! Nienawidzę cię! Wszyscy cię nie cierpią! Chciałabym, żeby wszyscy wyszli z domu, a ty żebyś się tu na śmierć zakrzyczał!
Tylko Colin wiedział, jakie wrażenie zrobiły na nim te wypowiedziane w złości wyrazy. (...) I dopiero teraz, gdy inne, równie jak on niesympatyczne dziecko uparcie twierdziło, że nie jest on tak chory, jak sobie wyobraża – Colinowi zaświtała myśl, że może Mary ma rację.
Colin zaczyna odwiedzać ogród. Wierzy, że działa tam uzdrawiająca magiaW tej powieści to nie czary z bajek, ale ożywcza siła natury i pozytywnego myślenia.. Zaczyna ćwiczyć i odzyskuje siły.
Przestanę być dziwadłem, jeśli będę co dzień chodził do ogrodu – mówił. – Tam panują czary, wiesz, takie dobre czary. Pewien tego jestem.
Dawniej nienawidziłem mamy, bo to przez nią ojciec mnie nie kochał. Gdyby mnie pokochał, to może opowiedziałbym mu o czarach. Może byłby trochę mniej smutny.
Finałowa scena powieści pokazuje całkowite wyzdrowienie chłopca. Pan Craven wraca do domu i widzi swojego syna pełnego życia.
Przez trawnik szedł pan na Misselthwaite, a wyglądał tak, jakim go większość służby nigdy nie widziała. U jego zaś boku, z podniesioną głową i roześmianymi oczami, kroczył pewnie i rześko jak najzdrowszy chłopiec w Yorkishire – panicz Colin!