Bohaterowie „Ziemi, planety ludzi”
Antoine de Saint-Exupéry w swojej książce kreuje lotników na współczesnych herosów, dla których praca jest powołaniem i duchowym wyzwaniem. Zestawia ich pełne niebezpieczeństw życie z jałową egzystencją urzędników, zamkniętych w bezpiecznej, mieszczańskiej rutynie. Fundamentem relacji między pilotami staje się braterstwo, oparte na wspólnym dążeniu do celu i gotowości do najwyższych poświęceń.
Spis treści
Lotnicy jako opiekunowie ludzkości
Lotnicy w ujęciu Saint-Exupéry’ego przypominają mitycznych herosów. Autor, sam będąc pilotem AéropostaleFrancuskie towarzystwo lotnicze, pionier poczty lotniczej, w którym pracował Saint-Exupéry, latając m.in. nad Saharą i Andami., ukazuje to środowisko z ogromnym szacunkiem. Kiedy o świcie przejmują worki z pocztą, biorą na siebie ludzkie nadzieje i zmartwienia. Czują się niemal opiekunami nieświadomego tłumu.
Podniosłem kołnierz palta i obnosiłem młodą żarliwość wśród nie podejrzewających niczego przechodniów. Z moją tajemnicą w sercu ocierałem się dumnie o nie znanych mi ludzi. Ci barbarzyńcy nie wiedzieli o moim istnieniu, ale to właśnie mnie powierzą o świcie, wraz z workami listów i paczek, swoje zmartwienia i porywy. W moje ręce złożą swoje nadzieje. Otulony paltem, stawiałem opiekuńcze kroki wśród ludzi, którzy nic nie wiedzieli o mojej troskliwości.
Zupełnie inaczej pisarz ocenia ludzi, którzy wybrali pozornie bezpieczne, pozbawione ryzyka życie. Symbolem takiej postawy staje się urzędnik. Według narratora ktoś taki zrezygnował z prawdziwego człowieczeństwa na rzecz wygodnej rutyny.
Zbudowałeś swój spokój zalewając cementem, jak termity, wszystkie wyloty i wzloty do światła. Zwinąłeś się w kłębek w sowim bezpieczeństwie mieszczańskim, w swoich nawykach, w dławiącym rytuale życia na prowincji, wzniosłeś ten skromny szaniec przeciwko wiatrom, przypływom i gwiazdom. Nie chcesz przejmować się wielkimi problemami, dość trudu kosztuje cię już wysiłek, by zapomnieć swoją kondycję człowieka.
Braterstwo liny i wspólnego celu
Fundamentem świata lotników są koleżeńskie relacje. Piloci tworzą zżytą wspólnotę, w której każdy może liczyć na pomoc drugiego człowieka. W obliczu awarii czy zaginięcia kolegi na trasie, inni bez wahania ryzykują własne życie podczas poszukiwań. Taka więź staje się dla autora wzorem idealnego zrzeszenia zawodowego.
Najlepszym przykładem braterstwa w książce jest historia Henriego Guillaumeta. Kiedy jego samolot rozbił się w Andach, szedł przez śniegi przez kilka dni, napędzany wyłącznie myślą, że koledzy i żona czekają na jego powrót. To właśnie poczucie odpowiedzialności za innych uratowało mu życie.
Praca ma sens tylko wtedy, gdy wzbogaca nas duchowo i buduje więzi. Saint-Exupéry ostro krytykuje pogoń za zyskiem. Gromadzenie majątku dla samego posiadania to budowanie własnej klatki. Zostajemy w niej sami z pieniędzmi, które w ostatecznym rozrachunku obracają się w popiół i nie nadają życiu żadnego głębszego sensu.
Prawdziwa przyjaźń i miłość w ujęciu francuskiego pisarza nie polegają na wzajemnej fascynacji. To przede wszystkim jednomyślność i dążenie do wspólnego celu.
Dopiero wtedy oddychamy, kiedy jesteśmy związani z naszymi braćmi wspólnym celem znajdującym się poza nami, a doświadczenie uczy, że kochać to nie znaczy patrzeć na siebie nawzajem, ale patrzeć razem w tym samym kierunku. Kolegami są tylko ci, którzy związani jedną liną wspinają się na ten sam szczyt.
Człowieczeństwo w obliczu zagrożenia
Ekstremalne sytuacje weryfikują charakter człowieka. Kiedy piloci stają w obliczu śmiertelnego zagrożenia, muszą wykazać się nie tylko techniczną zaradnością, ale przede wszystkim hartem ducha. Pokonując własne słabości i strach, udowadniają swoją ludzką wartość.
Narrator potępia egoizm prowadzący do samotności i zagłady. Równie mocno krytykuje wyzysk. Relacja oparta na dominacji niszczy obie strony. Panowie tracą swoje człowieczeństwo poprzez zniewalanie innych, a niewolnicy zostają odarci z godności. Prawdziwa wolność i humanizmPostawa intelektualna i moralna stawiająca w centrum zainteresowania człowieka, jego godność, rozwój i relacje z innymi. mogą istnieć tylko tam, gdzie ludzie współpracują na równych zasadach.