Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
W odpowiedzi usłyszał, że Król panuje nad wszystkim, przekonany, iż jest władcą wszechświata. Ów bezmiar władzy zachwycił chłopca. Pomyślał o swojej planecie i poczuł tęsknotę.

Poprosił Króla, aby rozkazał słońcu, by zaszło. Król odparł, że od każdego należy wymagać tego, co może wykonać i poczeka na odpowiednią chwilę, by wydać rozkaz słońcu.

Mały Książę poczuł się znudzony i ziewnął. Uznał, że wyrusza w dalszą podróż. Król obiecał mu, że jeśli zostanie na jego planecie, to uczyni go ministrem sprawiedliwości.

Mały Książę zerknął na drugą planetę i stwierdził, że nie miałby tu kogo sądzić. Wówczas Król powiedział, że będzie sądził samego siebie.

Później opowiedział o szczurze, który przebywa gdzieś na planecie i którego Mały Książę mógłby skazywać na śmierć. Chłopiec odparł, że nie uczyni tego i, szanując autorytet Króla, zaproponował, aby władca rozkazał mu oddalić się. Po chwili odszedł, a Król krzyknął za nim, że uczyni go ambasadorem. Mały Książę pomyślał, że dorośli są bardzo dziwni.

XI
Na kolejnej planecie, którą odwiedził Mały Książę, mieszkał Pyszałek. Ujrzawszy chłopca, sądził, że zbliża się do niego wielbiciel.

Mały Książę zdziwił się na widok kapelusza mężczyzny. Pyszałek odparł, że kapelusz służy mu do odpowiadania na owacje, lecz nigdy go jeszcze nie wykorzystał, ponieważ nikt nie przechodził obok.

Poprosił Małego Księcia, aby zaczął klaskać i natychmiast się ukłonił, uchylając kapelusz. Mały Książę uznał, że to zabawne i klaskał dalej, a Pyszałek kłaniał się.


Po paru minutach chłopiec znudził się i zapytał, co należy zrobić, by kapelusz spadł. Pyszałek zignorował jego pytanie, dopytując się, czy chłopiec zachwyca się nim. Malec odparł, że na planecie nie ma nikogo poza Pyszałkiem, więc nie wie, czy może wyrazić swój zachwyt.

Pyszałek poprosił, aby zachwycał się nim. Mały Książę odparł, że Pyszałek wprawia go w zachwyt i ruszył w dalszą drogę, myśląc, że dorosłe osoby to dziwadła.

XII
Na trzeciej planecie mieszkał Opój. Wizyta w tym miejscu pogrążyła Małego Księcia w melancholii. Zapytał Opoja, co robi, a kiedy w odpowiedzi usłyszał, że pije, aby zapomnieć, ulitował się nad mężczyzną.

Opój wyjaśnił, że wstydzi się tego, iż pije, a Mały Książę poczuł się bezradny. Po chwili oddalił się.

XIII
Czwartą planetę zamieszkiwał Biznesmen. Mężczyzna był tak zajęty liczeniem, że nawet nie zwrócił uwagi na Małego Księcia, który stanął przed nim.

Biznesmen wyjaśnił mu, że jest poważnym człowiekiem i nie ma czasu zajmować się bzdurami. W ciągu pięćdziesięciu czterech lat, odkąd zamieszkał na swojej planecie, tylko trzy razy coś zakłóciło jego pracę.

Pierwszy raz – dwadzieścia dwa lata temu, spadł tu chrząszcz, który zaczął strasznie hałasować. Drugi raz – jedenaście lat temu, miał atak reumatyzmu. Przyjście Małego Księcia było trzecim razem. Potem wyjaśnił, że liczy gwiazdy, które znajdują się w jego posiadaniu.

Odpowiedź ta zaskoczyła Małego Księcia. Stwierdził, że gwiazdy są niczyje, a Biznesmen odparł, że są jego, ponieważ jako pierwszy stwierdził, że nie należą do nikogo.

Mały Książę przyznał mu rację. Mężczyzna wyjaśnił mu, że przez cały czas liczy gwiazdy i zarządza nimi. Mały Książę odparł, że przecież Biznesmen nie może zerwać gwiazd.

Mężczyzna odpowiedział, że lokuje je w banku – zapisuje na kartce liczbę gwiazd, które należą do niego i zamyka ją na klucz w szufladzie.

Mały Książę uznał, że to zabawne i zaczął opowiadać o swojej róży, którą każdego dnia pielęgnuje, o wulkanach, które czyści. Stwierdził, że gwiazdy nie mają żadnego pożytku z Biznesmena i odszedł, myśląc, że dorosłe osoby są niesamowite.

XIV
Piąta planeta była najmniejsza ze wszystkich. Mieściła się na niej jedynie latarnia i człowiek, który ją zapalał. Uznał, że człowiek i latarnia w tym miejscu, gdzie nie ma ani jednego domu, jest absurdem, choć praca Latarnika wydała mu się pożyteczna.

Z szacunkiem ukłonił się Latarnikowi, pytając, dlaczego zgasił lampę. Mężczyzna wyjaśnił, że postąpił zgodnie z regulaminem, po czym ponownie zapalił latarnię. Zaczął na przemian gasić i zapalać lampę, opowiadając, że wykonuje morderczą pracę, która kiedyś miała sens, ponieważ zapalał latarnię wieczorem i gasił ją rankiem.

Jednak z każdym rokiem jego planeta obracała się szybciej, a regulamin zapalania latarni nie uległ zmianie. Teraz dzień na planecie trwał zaledwie minutę. Mały Książę stwierdził, że to zabawne, a Latarnik odparł, że podczas ich rozmowy minął miesiąc.


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij




dla: Kulturalna Polska klp.pl

  Dowiedz się więcej
1  Mały książę - streszczenie w pigułce
2  Charakterystyka Małego Księcia
3  Mały książę - geneza



Streszczenia książek
Tagi: