Mały książę - streszczenie krótkie i szczegółowe
„Mały Książę” to baśń filozoficzna Antoine'a de Saint-Exupéry'ego, wydana w 1943 roku. Opowiada o spotkaniu narratora, pilota, z tajemniczym chłopcem z asteroidy B 612, Małym Księciem, który opuścił swoją ukochaną Różę. Jego podróże po planetach i spotkanie z Lisem uczą go o istocie miłości, przyjaźni i odpowiedzialności za drugiego człowieka, co stanowi główny wątek fabularny. Dzieło jest głęboką refleksją nad światem dorosłych, krytykując ich brak wyobraźni i skupienie na materializmie, jednocześnie celebrując wartości takie jak wrażliwość, otwartość i poszukiwanie prawdziwego sensu życia.
Spis treści
Streszczenie w pigułce
Narrator, dorosły pilot, zmuszony jest do awaryjnego lądowania na Saharze. Tam niespodziewanie spotyka Małego Księcia – tajemniczego chłopca z miniaturowej asteroidy B 612. Malec prosi go o narysowanie baranka, co staje się początkiem ich niezwykłej przyjaźni. Z kolejnych rozmów pilot dowiaduje się, że chłopiec opuścił swój dom z powodu trudnej relacji z ukochaną, lecz kapryśną różą. Wykorzystując migrację dzikich ptaków, Mały Książę odwiedził sześć sąsiednich planet. Spotkał na nich dorosłych uosabiających różne ludzkie wady: żądzę władzy, próżność, nałóg, chciwość, ślepe posłuszeństwo i oderwanie od rzeczywistości. Siódmą planetą, na którą dotarł, była Ziemia. Wędrując przez pustynię, chłopiec poznał lisa, który zdradził mu sekret oswajania i odpowiedzialności za tych, których się kocha. Dzięki temu Mały Książę zrozumiał, że jego róża jest wyjątkowa na całym świecie. Zrozpaczony rozłąką, postanawia wrócić na swoją planetę. Ponieważ jego ziemskie ciało jest zbyt ciężkie, pozwala ukąsić się jadowitej żmii. Pilot, któremu udaje się naprawić samolot, wraca do domu, ale już na zawsze zachowuje w pamięci śmiech małego przyjaciela.
Streszczenie szczegółowe
I
Narrator wspomina, jak w wieku sześciu lat zobaczył w książce „Prawdziwe historie” obrazek węża boaDusiciel z Ameryki Południowej i Środkowej, który połyka ofiary w całości. połykającego zwierzę. Dowiedział się z niej, że gady te połykają zdobycz w całości, a potem śpią przez pół roku, trawiąc posiłek. Zaciekawiony opowieściami o dżungliGęsty, trudny do przebycia las tropikalny., narysował słonia w żołądku węża.
Pokazywał swoje dzieło dorosłym, pytając, czy budzi w nich strach. Wszyscy odpowiadali jednak, że widzą zwykły kapelusz. Rozczarowany, stworzył drugi rysunek, pokazujący przekrój gada. Wtedy dorośli poradzili mu, by przestał rysować i zajął się geografią, historią oraz matematyką.
Zniechęcony brakiem wyobraźni starszych, porzucił marzenia o malarstwie i został pilotem.motyw wyobraźni Przez lata spotykał wielu poważnych ludzi. Gdy testował ich bystrość swoim pierwszym rysunkiem, zawsze słyszał o kapeluszu. Wtedy rezygnował z rozmów o gwiazdach, a zaczynał dyskutować o brydżuLogiczna gra karciana dla czterech osób, popularna w wyższych sferach., golfieSport polegający na uderzaniu małej piłki kijem do dołków na trawiastym polu. i polityce.
II
Pilot prowadził samotne życie, aż do awaryjnego lądowania na SaharzeNajwiększa gorąca pustynia na Ziemi, położona w północnej Afryce. sześć lat temu. Zapas wody miał zaledwie na tydzień, więc musiał sam naprawić silnik. O świcie obudził go dziwny głosik, proszący o narysowanie owieczki.
Zobaczył małego, jasnowłosego chłopca. Malec nie wyglądał na zagubionego ani przerażonego, choć znajdowali się tysiące mil od ludzkich osad. Pilot, nie umiejąc rysować, naszkicował węża boa ze słoniem w środku. Ku jego zdumieniu, chłopiec od razu rozpoznał ukrytego słonia, ale odrzucił rysunek – potrzebował małej owieczki.
Kolejne szkice nie zadowalały malca: jedna owca była chora, inna okazała się barankiem, kolejna była za stara. Zniecierpliwiony pilot narysował skrzynię z trzema otworami.
Powiedział, że owieczka śpi w środku. Twarz chłopca rozjaśniła się. Zapytał tylko, czy zwierzę zjada dużo trawy, bo u niego jest bardzo mało miejsca. Tak pilot poznał Małego Księcia.
III
Chłopiec zadawał mnóstwo pytań, ale ignorował te zadawane przez pilota. Widząc samolot, zapytał, czy mężczyzna spadł z nieba. Chwilę później zasugerował, że sam również pochodzi z innej planety.
Zaintrygowany pilot próbował dowiedzieć się więcej. Zaproponował, że narysuje sznurek i palik, by w dzień przywiązać owieczkę. Mały Książę roześmiał się. Wyjaśnił, że na jego planecie jest tak ciasno, że idąc prosto przed siebie, nie można zajść zbyt daleko.
IV
Pilot domyślił się, że domem chłopca jest asteroida B 612Fikcyjna planetoida, z której pochodził tytułowy bohater.. Odkrył ją w 1909 roku turecki astronomNaukowiec zajmujący się badaniem ciał niebieskich i zjawisk we wszechświecie., który dostrzegł ją przez teleskopPrzyrząd optyczny służący do obserwacji odległych obiektów astronomicznych..
Naukowiec przedstawił swoje odkrycie na Międzynarodowym Kongresie AstronomówZjazd naukowców z całego świata dyskutujących o badaniach kosmosu., ale nikt mu nie uwierzył z powodu tradycyjnego stroju. Kiedy w 1920 roku powtórzył prezentację w europejskim garniturze, zyskał powszechne uznanie.
Narrator podaje te precyzyjne dane tylko ze względu na dorosłych, którzy kochają liczby. Sam wolałby zacząć tę historię jak baśń.nawiązanie do baśni Pisze ją, by nie zapomnieć o przyjacielu. Kupił nawet farby, by odtworzyć jego portret, choć po latach trudno mu dostrzec owieczkę przez ściany skrzyni.
V
Trzeciego dnia pilot poznał problem baobabówPotężne drzewo rosnące w Afryce, charakteryzujące się grubym pniem magazynującym wodę.. Mały Książę upewnił się, że owieczki jedzą małe krzewy. Ucieszył się, bo liczył, że zjedzą też pędy tych niebezpiecznych drzew.
Pilot wyjaśnił, że dorosłe baobaby są ogromne. Chłopiec przyznał mu rację, ale zauważył, że zanim urosną, są malutkie. Na jego planecie nasiona tych drzew stanowiły śmiertelne zagrożenie, w przeciwieństwie do zwykłych chwastówDziko rosnąca roślina utrudniająca rozwój roślin uprawnych.. Należało je wyrywać natychmiast po rozpoznaniu. Pozostawione same sobie, rozsadziłyby małą planetę swoimi korzeniami.
To kwestia dyscypliny. Chłopiec opowiedział o leniwym mieszkańcu innej planety, który zignorował trzy krzaczki i doprowadził do katastrofy. Poprosił pilota o narysowanie ostrzegawczego obrazka dla ziemskich dzieci.
VI
Życie Małego Księcia było pełne melancholiiStan głębokiego smutku, przygnębienia i zadumy.. Jego jedyną rozrywką było oglądanie zachodów słońca.
Na jego maleńkiej planecie wystarczyło przesunąć krzesło o kilka kroków, by znów widzieć zmierzch.symbol ucieczki Pewnego dnia oglądał zachód słońca aż czterdzieści trzy razy. Wyznał, że robi się to, gdy jest się bardzo smutnym. Na pytanie pilota, czy tamtego dnia był aż tak smutny, nie odpowiedział.
VII
Piątego dnia chłopiec zapytał, czy owieczka zjada też kwiaty z kolcami. Pilot, zajęty naprawą silnika i zirytowany brakiem wody, rzucił, że kolce służą tylko złośliwości.
Mały Książę oburzył się. Bronił kwiatów, twierdząc, że są słabe i naiwne, a kolce dodają im odwagi. Gdy pilot kazał mu dać spokój, bo zajmuje się poważnymi sprawami, chłopiec zbladł z gniewu. Opowiedział o purpurowym panu, który nigdy nie powąchał kwiatu i powtarzał, że jest poważnym człowiekiem.
Dla Małego Księcia najważniejsze było to, dlaczego kwiaty od milionów lat tworzą kolce, skoro owce i tak je zjadają. Wyznał, że na jego planecie rośnie jedyny taki kwiat we wszechświecie. Jeśli owieczka go zje, dla niego zgasną wszystkie gwiazdy. Rozpłakał się. Pilot rzucił narzędzia, przytulił go i obiecał narysować kaganiec dla owcy oraz zbroję dla kwiatu.
VIII
Tajemniczym kwiatem była róża. Wyrosła z nasiona przyniesionego przez wiatr. Mały Książę pilnie ją obserwował, bojąc się nowego baobabu.
Róża długo przygotowywała się do rozkwitu w ukryciu pąka. Ukazała się o wschodzie słońca, od razu kokietując chłopca. Była piękna, ale niezwykle próżna i wymagająca.motyw próżności
Szybko zaczęła go tyranizować. Chwaliła się swoimi czterema kolcami, twierdząc, że nie boi się tygrysówDuży drapieżny ssak z rodziny kotowatych o charakterystycznym, pasiastym futrze.. Żądała parawanuPrzenośna osłona chroniąca przed wiatrem lub wzrokiem innych. i szklanego klosza, narzekając na przeciągi. Złapana na kłamstwie o swoim pochodzeniu, zaczęła kaszleć, by wzbudzić w chłopcu poczucie winy.
Mały Książę poczuł się nieszczęśliwy. Zrozumiał swój błąd dopiero po ucieczce: oceniał ją po słowach, a nie po czynach. Nie potrafił dostrzec czułości ukrytej za jej fochami. Był za młody, by umieć kochać.
IX
Do ucieczki chłopiec wykorzystał migracjęMasowe przemieszczanie się zwierząt, najczęściej ptaków, w poszukiwaniu lepszych warunków. dzikich ptaków. Przed odlotem starannie uporządkował planetę: przeczyścił dwa czynne i jeden wygasły wulkanMiejsce na powierzchni planety, z którego wydobywa się lawa i gazy wulkaniczne., wyrwał ostatnie pędy baobabów.
Kiedy po raz ostatni podlewał różę, chciało mu się płakać. Róża niespodziewanie przeprosiła go za swoje zachowanie. Wyznała mu miłość i poprosiła, by spróbował być szczęśliwy. Odmówiła przykrycia kloszem, twierdząc, że poradzi sobie z gąsienicamiLarwa motyla, często żywiąca się liśćmi roślin. i zwierzętami. Kazała mu odejść, by nie widział jej łez.
X
Podróż rozpoczął od planetoid 325-330. Na pierwszej mieszkał Król, ubrany w purpuręGłęboki, czerwonofioletowy kolor, historycznie symbolizujący władzę królewską. i gronostajeCenne, białe futra z czarnymi ogonkami, używane do obszywania płaszczy królewskich.. Uważał każdego za swojego poddanegoOsoba podlegająca władzy monarchy w danym państwie..
Kiedy Mały Książę ziewnął ze zmęczenia, Król najpierw mu tego zabronił, a potem – by ratować swój autorytetPowszechne uznanie i szacunek, jakim cieszy się dana osoba. – rozkazał mu ziewać. Władca twierdził, że panuje nad całym wszechświatem, ale jego rozkazy musiały być rozsądne. Gdy chłopiec poprosił o zachód słońca, Król obiecał go załatwić, gdy warunki będą sprzyjające.
Znudzony malec postanowił odejść. Król próbował go zatrzymać, oferując posadę ministra sprawiedliwościWysoki urzędnik państwowy odpowiedzialny za sądownictwo., by sądził starego szczura. Chłopiec odmówił. Odchodząc, usłyszał jeszcze, że zostaje mianowany ambasadoremNajwyższy przedstawiciel dyplomatyczny państwa za granicą.. Uznał dorosłych za bardzo dziwnych.
XI
Drugą planetę zamieszkiwał Pyszałek. Od razu uznał Małego Księcia za swojego wielbiciela. Nosił dziwny kapelusz, który służył mu wyłącznie do kłaniania się w odpowiedzi na owacjeŻywiołowe oklaski i okrzyki wyrażające uznanie dla kogoś..
Chłopiec przez chwilę klaskał, bawiąc się reakcją mężczyzny, ale szybko się znudził. Pyszałek domagał się ciągłego podziwu, nie zważając na to, że jest jedynym mieszkańcem swojej planety. Mały Książę ruszył w dalszą drogę.
XII
Na trzeciej planecie żył Opój. Siedział w milczeniu przed stertą pustych i pełnych butelek. Wyznał, że pije, aby zapomnieć o wstydzie.
Kiedy chłopiec zapytał, czego się wstydzi, mężczyzna odpowiedział, że wstydzi się tego, że pije. Mały Książę odszedł w głębokim smutku, utwierdzając się w przekonaniu o dziwactwach dorosłych.
XIII
Czwarta planeta należała do Biznesmena. Był tak zajęty obliczeniami, że nawet nie podniósł głowy. Przez 54 lata oderwał się od pracy tylko trzy razy: z powodu chrząszcza, ataku reumatyzmuPrzewlekła choroba objawiająca się bólem stawów i mięśni. oraz wizyty Małego Księcia.
Mężczyzna liczył gwiazdy. Twierdził, że jest ich właścicielem, ponieważ nikt przed nim na to nie wpadł. Zapisywał ich liczbę na kartce i zamykał w szufladzie bankuInstytucja finansowa zajmująca się przechowywaniem i obrotem pieniędzmi.. Chłopiec stwierdził, że jego wulkany i róża mają z niego pożytek, podczas gdy gwiazdy nie mają żadnego pożytku z Biznesmena.
XIV
Piąta planeta była najmniejsza. Mieściła tylko latarnięUrządzenie oświetleniowe umieszczane na słupach, służące do oświetlania ulic. i Latarnika. Jego praca polegała na zapalaniu i gaszeniu światła zgodnie z regulaminemZbiór przepisów i zasad określających sposób postępowania w danej sytuacji..
Kiedyś miało to sens, ale planeta zaczęła obracać się coraz szybciej. Teraz dzień i noc trwały zaledwie minutę, a Latarnik nie miał chwili na sen. Mały Książę poczuł do niego sympatię. Jako jedyny nie zajmował się tylko sobą. Chętnie zostałby na tej planecie, by oglądać 1444 zachody słońca dziennie, ale brakowało na niej miejsca dla dwóch osób.
XV
Szósta planeta była ogromna. Mieszkał na niej Stary Pan, który zapisywał grube księgi. Był geografemNaukowiec zajmujący się badaniem powierzchni Ziemi i zjawisk na niej zachodzących..
Ucieszył się na widok chłopca, biorąc go za badaczaOsoba prowadząca badania naukowe w celu odkrycia nowych faktów.. Sam nie opuszczał biurka – czekał na relacje podróżników, których moralność surowo weryfikował. Nie wiedział nawet, czy na jego planecie są oceanyWielki obszar słonej wody pokrywający znaczną część powierzchni Ziemi.. Poprosił Małego Księcia o opis jego domu.
Gdy chłopiec wspomniał o róży, geograf stwierdził, że nie zapisuje rzeczy ulotnychKrótkotrwały, przemijający, narażony na szybkie zniknięcie.. Wyjaśnił, że oznacza to "zagrożone rychłym zniknięciem". Mały Książę po raz pierwszy poczuł wyrzuty sumienia, że zostawił swój bezbronny kwiat. Za radą geografa ruszył w stronę Ziemi.
XVI
Ziemia okazała się planetą potężną. Przed wynalezieniem elektrycznościZjawiska fizyczne związane z ładunkami elektrycznymi, podstawa współczesnej techniki. pracowała tu armia niemal pół miliona latarników. Żyły tu miliony dorosłych: królów, geografów, biznesmenów, opojów i pyszałków.
XVII
Po lądowaniu w Afryce Mały Książę nie spotkał żywej duszy. Natknął się jedynie na żmijęJadowity wąż występujący w wielu rejonach świata.. Zwierzę uświadomiło mu, że znajduje się na pustyni, gdzie nie ma ludzi. Dodało też mroczną prawdę: wśród ludzi również bywa się samotnym.
Żmija, choć cienka jak palec, dysponowała potężną mocą. Obiecała, że jeśli chłopiec kiedykolwiek zatęskni za domem, ona może mu pomóc wrócić, odsyłając go tam, skąd przybył.
XVIII
Wędrując przez piaski, chłopiec spotkał niepozorny kwiat o trzech płatkach. Zapytał go o ludzi. Kwiat, który kiedyś widział przechodzącą karawanęGrupa podróżnych, często kupców, przemieszczająca się wspólnie przez pustynię., stwierdził, że ludzi jest zaledwie kilku. Wiatr rzuca nimi po świecie, bo nie mają korzeni.
XIX
Mały Książę wspiął się na wysoką górę, licząc, że zobaczy całą planetę. Zobaczył tylko ostre skały. Kiedy zawołał, odpowiedziało mu echoZjawisko odbicia fali dźwiękowej od przeszkody, powodujące powtórzenie dźwięku..
Uznał Ziemię za suchą, ostrą i pozbawioną wyobraźni, a ludzi za powtarzających tylko to, co usłyszą. Tęsknił za swoją różą, która zawsze odzywała się pierwsza.
XX
Po długim marszu dotarł do ogrodu pełnego kwitnących róż. Było ich tam pięć tysięcy. Przeżył szok – jego własna róża zapewniała go, że jest jedyna we wszechświecie.
Poczuł się oszukany i ubogi. Posiadał tylko trzy małe wulkany i pospolity kwiat. Zrozpaczony, położył się w trawie i gorzko zapłakał.
Motyw awaryjnego lądowania na pustyni nie jest przypadkowy. W 1935 roku Antoine de Saint-Exupéry, próbując pobić rekord czasu lotu na trasie Paryż-Sajgon, rozbił się na Pustyni Libijskiej. Wraz z mechanikiem spędzili kilka dni bez wody, doświadczając halucynacjiZaburzenie postrzegania polegające na widzeniu lub słyszeniu rzeczy, których nie ma., zanim uratowali ich BeduiniKoczownicze plemiona arabskie zamieszkujące pustynie Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej..
XXI
Wtedy pojawił się lis. Chłopiec dostrzegł go pod jabłoniąDrzewo owocowe rodzące jabłka, popularne w wielu strefach klimatycznych. i poprosił o wspólną zabawę. Zwierzę odmówiło, tłumacząc, że nie jest oswojoneStworzyć więź, przyzwyczaić do siebie, uczynić kogoś bliskim..
Lis wyjaśnił, że oswajanie to tworzenie więzów. Dopiero gdy się kogoś oswoi, staje się on jedyny na świecie.motyw przyjaźni Mały Książę zrozumiał, że jego róża go oswoiła.
Zwierzę poprosiło o oswojenie. Uczyło chłopca cierpliwości: kazało mu przychodzić codziennie o tej samej porze i siadać coraz bliżej. Dzięki temu serce lisa mogło przygotować się na radość ze spotkania. Kiedy nadszedł czas rozstania, lis płakał. Zapewnił jednak, że zyskał coś cennego – kolor łanów zboża będzie mu już zawsze przypominał złote włosy Księcia.
Kazał chłopcu wrócić do ogrodu. Tam Mały Książę zrozumiał, że jego róża jest wyjątkowa, bo to jej poświęcił swój czas. Na pożegnanie lis zdradził mu swój sekret:
„Dobrze widzi się tylko wtedy, kiedy patrzy się sercem, ponieważ najważniejsze jest dla oczu niewidoczne”.nawiązanie do filozofii
Przypomniał też, że stajemy się na zawsze odpowiedzialni za to, co oswoiliśmy.
XXII
Chłopiec spotkał zwrotniczegoPracownik kolei odpowiedzialny za przestawianie zwrotnic i kierowanie ruchem pociągów., który odprawiał pociągi pełne ludzi. Podróżni spieszyli się, choć sami nie wiedzieli dokąd. Zwrotniczy zauważył, że dorośli śpią w wagonach lub ziewają, a tylko dzieci patrzą przez okna, bo wiedzą, czego szukają.
XXIII
Kolejnym napotkanym dorosłym był kupiec sprzedający pigułkiNiewielka porcja leku lub substancji w formie stałej do połykania. gaszące pragnienie. Pozwalały one zaoszczędzić pięćdziesiąt trzy minuty tygodniowo. Mały Książę stwierdził, że wolałby ten zaoszczędzony czas przeznaczyć na spokojny spacer do źródła.
XXIV
Minął ósmy dzień od awarii. Pilot wypił ostatnią kroplę wody. Słuchając opowieści chłopca, bał się śmierci z pragnienia. Mały Książę zaproponował poszukiwanie studni.
Szli przez noc. Pilot niósł zmęczonego malca na rękach. Patrząc na jego kruchą twarz, zrozumiał prawdę lisa – to, co najważniejsze, jest niewidoczne. Wierność chłopca wobec róży promieniowała z niego jak płomień lampy.motyw miłości O świcie odnaleźli studnię.
XXV
Studnia wyglądała jak wiejska, co na środku pustyni było cudem. Chłopiec zakręcił kołowrotemWalec z korbą służący do wyciągania wiadra z wodą ze studni., który zaśpiewał. Woda smakowała jak najwspanialszy dar, zrodzony z marszu pod gwiazdami i wysiłku ramion.
Mały Książę przypomniał pilotowi o obietnicy narysowania kagańca. Kiedy mężczyzna oddał mu rysunek, zauważył, że chłopiec coś ukrywa. Okazało się, że następnego dnia mija rok od jego przybycia na Ziemię. Chciał wrócić w miejsce swojego upadku. Kazał pilotowi wracać do naprawy silnika.
XXVI
Następnego dnia pilot wrócił pod studnię. Zobaczył Małego Księcia siedzącego na starym murze. Chłopiec z kimś rozmawiał, pytając o skuteczność jadu.
Pilot dostrzegł żółtą żmiję i sięgnął po rewolwerKrótka broń palna z obrotowym bębenkiem., ale wąż uciekł. Złapał osłabionego malca. Chłopiec wiedział już, że pilot naprawił samolot. Sam również wracał do domu, choć jego podróż była znacznie trudniejsza.
Bał się. Tłumaczył, że jego ciało jest zbyt ciężkie, by zabrać je na gwiazdę. Zostawi je jak starą skorupę. Podarował pilotowi swój śmiech – odtąd wszystkie gwiazdy na niebie miały śmiać się do mężczyzny.
W nocy wymknął się samotnie. Pilot dogonił go, ale nie mógł powstrzymać. Chłopiec wziął odpowiedzialność za swoją bezbronną różę. Przy jego kostce błysnęło coś żółtego. Mały Książę osunął się na piasek cicho, jak padające drzewo.
XXVII
Minęło sześć lat. Pilot nigdy wcześniej nie opowiadał tej historii. Wierzy, że chłopiec wrócił na swoją planetę, bo o świcie nie znalazł jego ciała.
Często patrzy w gwiazdy. Czasem słyszy ich śmiech. Dręczy go jednak jedna myśl: zapomniał dorysować rzemyk do kagańca. Zastanawia się, czy owieczka zjadła różę. Ta jedna, niewidoczna dla innych sprawa, zmienia dla niego cały wszechświat.