Biskup Myriel i Thénardierowie – dwie skrajności ludzkiej natury
Artykuł analizuje dwie skrajne postawy moralne zaprezentowane w powieści Victora Hugo „Nędznicy”. Zestawiono w nim bezinteresowne miłosierdzie biskupa Myriela z wyrachowanym okrucieństwem małżeństwa Thénardierów. Tekst szczegółowo omawia ich cechy charakteru, motywacje oraz wpływ na losy głównego bohatera, Jeana Valjeana, i małej Kozety.
Spis treści
Wizytówka bohatera
- Biskup Charles-François-Bienvenu Myriel: duchowny z diecezji Digne, uosobienie chrześcijańskiego miłosierdzia. Jego bezwarunkowa dobroć staje się punktem zwrotnym w życiu Jeana Valjeana.
- Małżonkowie Thénardier: początkowo właściciele oberży w Montfermeil, później paryscy kryminaliści. Reprezentują moralny upadek, chciwość i wyzysk, stając się głównymi dręczycielami małej Kozety.
- Rola w utworze: stanowią dwa bieguny ludzkiej natury. Biskup inicjuje łańcuch dobra, podczas gdy Thénardierowie są uosobieniem systemowego zła i egoizmu.
Wygląd i cechy zewnętrzne
Biskup Myriel to starszy mężczyzna o łagodnych rysach twarzy. Ubiera się niezwykle skromnie, a swoją przestronną rezydencję oddał na potrzeby miejscowego szpitala, samemu przenosząc się do ciasnego domku. Z kolei Thénardier przy pierwszym spotkaniu sprawia wrażenie serdecznego, drobnego oberżysty. To jednak tylko wyćwiczona poza. Jego żona to potężna, silna kobieta, przy której mąż wygląda niemal jak małpa. Kontrastują z nimi dzieci: zaniedbana, ubrana w łachmany Kozeta oraz wystrojone córki karczmarzy, Eponina i Azelma.
Portret psychologiczny
Miłosierdzie bez rachunku
Biskup Myriel rozdaje niemal cały swój dochód ubogim. Z pensji wynoszącej piętnaście tysięcy franków na własne potrzeby zostawia sobie zaledwie tysiąc. Przyjmuje pod dach każdego, kto puka do jego drzwi. Jean Valjean to człowiek, przed którym okoliczni obywatele zamykają drzwi jeden po drugim. Jako były galernikSkazaniec zmuszany do ciężkiej pracy fizycznej, początkowo przy wiosłach na galerach, później w ciężkich więzieniach. jest napiętnowany żółtym paszportemDokument wydawany byłym więźniom we Francji, zmuszający ich do meldowania się na policji i uniemożliwiający znalezienie legalnej pracy.. Myriel nie ocenia jego przeszłości. Pyta po prostu, czy gość zjadł kolację. Nie ma w tym naiwności. To świadoma decyzja, że człowiek liczy się bardziej niż potencjalne ryzyko.
Jean Valjean kradnie srebrną zastawę i zostaje schwytany przez żandarmów. Biskup nie tylko go nie oskarża, ale dorzuca jeszcze dwa srebrne świeczniki, twierdząc, że to również był dar. Ten jeden gest wywraca życie Valjeana o sto osiemdziesiąt stopni.
Pokora i otwartość umysłu
Kiedy Myriel odwiedza umierającego rewolucjonistęZwolennik radykalnych zmian społecznych i politycznych, w tym kontekście uczestnik Rewolucji Francuskiej z 1789 roku. G., który całe życie przeklinał Kościół, wychodzi z tej rozmowy głęboko poruszony. Po tej wizycie biskup klęka do modlitwy z zupełnie nowym poczuciem własnej małości. Hugo rysuje tu rzadki portret człowieka wierzącego, który nie jest dogmatykiemCzłowiek bezkrytycznie wierzący w określone zasady, niepodatny na argumenty i odrzucający inne punkty widzenia.. Myriel potrafi uznać rację kogoś, kto przez całe życie reprezentował przeciwne wartości.
Chciwość jako zasada życiowa
Gdy Fantyna zostawia Kozetę w Montfermeil, Thénardierowie wyłudzają od niej coraz wyższe sumy. Jednocześnie ubierają dziewczynkę w łachmany i zmuszają do ciężkiej pracy. Własne córki obnoszą się w sukienkach kupionych za pieniądze zdesperowanej matki. To nie jest bieda wymuszająca okrucieństwo. To czysta kalkulacja. Thénardier doskonale wie, ile może wycisnąć z kobiety, która nie ma dokąd się zwrócić.
W XIX-wiecznej Francji samotna matka z nieślubnym dzieckiem znajdowała się na samym dnie drabiny społecznej. Fantyna oddaje Kozetę Thénardierom, ponieważ jako pracownica fabryki nie mogła jawnie wychowywać dziecka bez narażenia się na zwolnienie i całkowity ostracyzm. Thénardierowie znają te realia i bezlitośnie wykorzystują jej bezradność.
Oportunizm i brak tożsamości moralnej
Thénardier zmienia przekonania tak szybko, jak zmieniają się koniunktury. Po bitwie pod WaterlooBitwa z 1815 roku, w której wojska Napoleona poniosły ostateczną klęskę. rabuje ciała poległych, a następnie bezczelnie twierdzi, że ratował rannych oficera Pontmercy'ego. W Paryżu udaje żebraka, potem szefa bandy, a w końcu desperata z fałszywymi listami polecającymi. Nie ma w nim żadnego stałego punktu. Liczy się tylko to, co w danej chwili przynosi zysk. Zło w jego wydaniu nie jest ideologiczne. Jest po prostu merkantylneNastawione wyłącznie na zysk finansowy, wyrachowane i pozbawione wyższych pobudek..
Zimne okrucieństwo
Żona Thénardiera to postać przerażająca w swojej bezwzględności. Bije Kozetę bez wahania, bez emocji, z zimnym poczuciem porządku. Gdy Valjean w końcu wykupuje dziewczynkę, pani Thénardier wpada we wściekłość. Nie wynika to z jakiegokolwiek przywiązania do dziecka. Kobieta po prostu traci darmową służącą.
Ewolucja bohatera
Myriel jest postacią w dużej mierze ukształtowaną moralnie. Pojawia się jako człowiek dobry i taki pozostaje do końca. Jego jedyna wewnętrzna zmiana następuje po rozmowie z rewolucjonistą G., która poszerza jego rozumienie sprawiedliwości. Nawet człowiek wybitnie prawy ma wciąż czego się uczyć.
Thénardierowie nie zmieniają się, lecz eskalują w swoim zepsuciu. Z wiejskich oberżystów przeistaczają się w miejskich hochsztaplerówOszuści wyłudzający pieniądze, często podający się za kogoś, kim w rzeczywistości nie są. i członków zorganizowanej grupy przestępczej. W finale Thénardier, ukrywający się pod nazwiskiem Jondrette, próbuje szantażować Valjeana. Kiedy w epiloguKońcowa część utworu literackiego, wyjaśniająca dalsze losy bohaterów po zakończeniu głównej akcji. dowiadujemy się, że wyjechał do Ameryki i zajął się handlem niewolnikami, brzmi to jak logiczne domknięcie jego losów. Człowiek traktujący małą dziewczynkę jak własność idealnie odnajduje się w tym okrutnym procederze.
Ocena postaci
Uważam, że zestawienie biskupa Myriela i Thénardierów to mistrzowski zabieg, który tworzy moralny kompas całej powieści. Hugo nie operuje abstrakcyjnymi pojęciami dobra i zła. Pokazuje je przez konkretne, namacalne gesty. Srebrne świeczniki to nie tylko symbol. To realne przedmioty, które uruchamiają przemianę Valjeana. Łachmany Kozety to z kolei dowód na istnienie bezdusznego systemu, który produkuje nędzę dla zysku.
Moim zdaniem postacie te niosą bardzo aktualne przesłanie. Myriel udowadnia, że jeden człowiek może całkowicie odmienić los drugiego, dając mu szansę, której odmówiło mu społeczeństwo. Thénardierowie pokazują natomiast przerażającą prawdę o tym, co dzieje się z ludźmi pozbawionymi empatii, nastawionymi wyłącznie na przetrwanie i wyzysk słabszych. Czytając „Nędzników” dzisiaj, widzę w Thénardierach archetyp współczesnych oszustów żerujących na ludzkiej krzywdzie, a w Myrielu niedościgniony ideał człowieczeństwa.