Opracowanie

Fortepian Chopina - analiza i interpretacja, treść

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 10 min
Spis treści
  1. Wiersz w pigułce
  2. Tekst utworu
  3. Sytuacja liryczna
  4. Analiza i interpretacja
  5. Środki stylistyczne
  6. Konteksty
  7. Matura
  8. Test

Wiersz w pigułce

Wiersz stanowi hołd dla Fryderyka Chopina i jego muzyki, która uosabia narodową oraz uniwersalną doskonałość. Podmiot liryczny wspomina ostatnie dni życia kompozytora, budując jego mit jako genialnego twórcy. Następnie przenosi akcję do Warszawy z czasów powstania styczniowego, gdzie carscy żołnierze niszczą instrument mistrza. Zniszczenie fortepianu staje się pretekstem do rozważań o losie sztuki w niedoskonałym świecie. Ostatecznie brutalny akt wandalizmu zostaje zinterpretowany jako konieczny etap w drodze do wiecznego triumfu idei.

  • Autor: Cyprian Kamil Norwid
  • Tytuł: Fortepian Szopena (oryginalna pisownia)
  • Data powstania: 1863–1864 (pierwodruk 1865)
  • Cykl: Vade-mecumCykl stu wierszy Norwida, stanowiący przełom w polskiej poezji, wprowadzający intelektualny i moralistyczny ton.
  • Epoka: Pozytywizm (twórczość osobna, zakorzeniona w romantyzmie)
  • Rodzaj literacki: Liryka
  • Gatunek: Wiersz wolny o cechach poematu i traktatu poetyckiego
  • Budowa: 10 nieregularnych strof (części), wiersz wolny, bez stałego metrum, nieregularny układ rymów.

Tekst utworu

Rozwiń tekst utworu
Do Antoniego C .............

La musique est une chose étrange!
Byron
L`arte? ... c`est l`art - et puis,Voilà tout.
Béranger

I
Byłem u Ciebie w te dni przedostatnie
Nie docieczonego wątku -- --
-- Pełne, jak Mit,
Blade, jak świt...
-- Gdy życia koniec szepce do początku:
"Nie stargam Cię ja -- nie! -- Ja, u-wydatnię!..."

II
Byłem u Ciebie w dni te, przedostatnie,
Gdy podobniałeś -- co chwila, co chwila --
Do upuszczonej przez Orfeja liry,
W której się rzutu-moc z pieśnią przesila,
I rozmawiają ze sobą struny cztéry,
Trącając się,
Po dwie -- po dwie --
I szemrząc z cicha:
"Zacząłże on
Uderzać w ton?...
Czy taki Mistrz!... że gra... choć -- odpycha?..."

III
Byłem u Ciebie w te dni, Fryderyku!
Którego ręka... dla swojej białości
Alabastrowej -- i wzięcia -- i szyku --
I chwiejnych dotknięć jak strusiowe pióro --
Mięszała mi się w oczach z klawiaturą
Z słoniowej kości...
I byłeś jako owa postać, którą
Z marmurów łona,
Niźli je kuto,
Odejma dłuto
Geniuszu -- wiecznego Pigmaliona!

IV
A w tym, coś grał -- I co? zmówił ton -- I co? powié,
Choć inaczej się echa ustroją,
Niż gdy błogosławiłeś sam ręką Swoją
Wszelkiemu akordowi --
A w tym, coś grał: taka była prostota
Doskonałości Peryklejskiej,
Jakby starożytna która Cnota,
W dom modrzewiowy wiejski
Wchodząc, rzekła do siebie:
"Odrodziłam się w niebie
I stały mi się arfą -- wrota,
Wstęgą -- ścieżka...
Hostię -- przez blade widzę zboże...
Emanuel już mieszka
Na Taborze!"
V
I była w tym Polska, od zenitu
Wszechdoskonałości dziejów
Wzięta, tęczą zachwytu -- --
Polska -- przemienionych kołodziejów!
Taż sama, zgoła,
Złoto-pszczoła!...
(Poznał-ci-że bym ją -- na krańcach bytu!...)

VI
I -- oto -- pieśń skończyłeś -- -- I już więcéj
Nie oglądam Cię -- -- jedno -- słyszę:
Coś?... jakby spór dziecięcy -- --
-- A to jeszcze kłócą się klawisze
O niedośpiewaną chęć:
I trącając się z cicha,
Po ośm -- po pięć --
Szemrzą: "Począłże grać? Czy nas odpycha??..."

VII
O Ty! Co jesteś Miłości-profilem
Któremu na imię Dopełnienie:
Te -- co w Sztuce mianują stylem,
Iż przenika pieśń, kształci kamienie...
O! Ty -- co się w Dziejach zowiesz Erą,
Gdzie zaś ani historii zenit jest,
Zwiesz się razem: Duchem i Literą,
I "Consummatum est"...
O! Ty -- Doskonałe-wypełnienie,
Jakikolwiek jest Twój, I gdzie?... znak...
Czy w Fidiasu? Dawidzie? Czy w Szopenie?
Czy w Eschylesowej scenie?...
Zawsze -- zemści się na tobie: BRAK!...
-- Piętnem globu tego -- niedostatek:
Dopełnienie?... go boli!...
On -- rozpoczynać woli
I woli wyrzucać wciąż przed się -- zadatek!
-- Kłos?... gdy dojrzał jak złoty kometa,
Ledwo że go wiew ruszy,
Deszcz pszenicznych ziarn prószy,
Sama go doskonałość rozmieta...

VIII
Oto -- patrz, Fryderyku!... to -- Warszawa:
Pod rozpłomienioną gwiazdą
Dziwnie jaskrawa -- --
-- Patrz, organy u Fary; patrz! Twoje gniazdo:
Owdzie -- patrycjalne domy stare
Jak Pospolita-rzecz,
Bruki placów głuche I szare,
I Zygmuntowy w chmurze miecz.

IX
Patrz!... z zaułków w zaułki
Kaukaskie się konie rwą
Jak przed burzą jaskółki,
Wyśmigając przed pułki,
Po sto -- po sto -- --
-- Gmach zajął się ogniem, przygasł znów,
Zapłonął znów -- -- I oto -- pod ścianę
Widzę czoła ożałobionych wdów
Kolbami pchane -- --
I znów widzę, acz dymem oślepian,
Jak przez ganku kolumny
Sprzęt podobny do trumny
Wydźwigają... runął... runął -- twój fortepian!

X
Ten!... co Polskę głosił, od zenitu
Wszechdoskonałości Dziejów
Wziętą, hymnem zachwytu -- --
Polskę -- przemienionych kołodziejów;
Ten sam -- runął -- na bruki z granitu!
-- I oto: jak zacna myśl człowieka,
Poterany jest gniewami ludzi,
Lub jak -- od wieka
Wieków -- wszystko, co zbudzi!
I -- oto -- jak ciało Orfeja,
Tysiąc Pasyj rozdziera go w części;
A każda wyje: "Nie ja!...
Nie ja" -- zębami chrzęści -- --
Lecz Ty? -- lecz ja? -- uderzmy w sądne pienie,
Nawołując: "Ciesz się, późny wnuku!...
Jękły-- głuche kamienie:
Ideał -- sięgnął bruku" -- --

Sytuacja liryczna

Podmiot liryczny ujawnia się w pierwszej osobie („Byłem u Ciebie”). To poeta, myśliciel i świadek historii, który zwraca się bezpośrednio do zmarłego Fryderyka Chopina w formie liryki inwokacyjnejTyp liryki, w którym podmiot liryczny zwraca się bezpośrednio do adresata (osoby, bóstwa, idei).. Sytuacja liryczna jest dwudzielna, rozpięta między dwoma planami czasowymi i przestrzennymi. W pierwszych strofach osoba mówiąca przywołuje z pamięci wizytę w paryskim mieszkaniu umierającego kompozytora w 1849 roku. W dalszej części perspektywa zmienia się na wizyjną – podmiot liryczny obserwuje z oddali Warszawę podczas powstania styczniowego w 1863 roku, patrząc na brutalne zniszczenie fortepianu przez rosyjskich żołnierzy.

Analiza i interpretacja

Wiersz jest traktatem o naturze sztuki, która łączy doskonałość formy z duchem narodu, a jej zniszczenie przez brutalną historię stanowi warunek przyszłego odrodzenia. Norwid buduje wielopoziomową refleksję, w której biografia konkretnego artysty staje się punktem wyjścia do uniwersalnych rozważań.

W pierwszych strofach poeta kreuje obraz umierającego Chopina. Pisze o nim: „Pełne, jak Mit, / Blade, jak świt...”. Użyte tu porównania zwalniają rytm utworu i nadają postaci kompozytora wymiar niemal sakralny. Fizyczne wyczerpanie artysty nie oznacza końca. Przeciwnie – podmiot liryczny sugeruje, że śmierć to moment przejścia w ponadczasowy mit. Chopin zostaje przyrównany do OrfeuszaMityczny śpiewak grecki, którego muzyka wzruszała bogów, ludzi i naturę. i PigmalionaMityczny król Cypru i rzeźbiarz, który zakochał się we własnym dziele – ożywionym później przez Afrodytę.. Te mitologiczne nawiązania pokazują, że muzyka Polaka, podobnie jak sztuka starożytnych mistrzów, ma moc ożywiania materii i poruszania natury.

Kluczowym tematem utworu jest istota doskonałej sztuki. Podmiot liryczny definiuje ją słowami: „Zwiesz się razem: Duchem i Literą”. To zestawienie pojęć skupia uwagę na podwójnej naturze arcydzieła. Prawdziwa sztuka perfekcyjnie łączy duchową głębię z mistrzostwem formy. Norwid stawia Chopina w jednym rzędzie z najwybitniejszymi twórcami w historii ludzkości: FidiaszemJeden z najwybitniejszych rzeźbiarzy starożytnej Grecji, twórca m.in. posągu Zeusa w Olimpii., AjschylosemStarożytny tragik grecki, uważany za rzeczywistego twórcę tragedii klasycznej. i biblijnym DawidemBiblijny król Izraela, któremu tradycja przypisuje autorstwo Księgi Psalmów.. Muzyka Chopina uosabia Peryklejską prostotęOdniesienie do złotego wieku Aten pod rządami Peryklesa, symbolizującego klasyczny umiar i harmonię w sztuce., a jednocześnie wyrasta z polskiej tradycji ludowej – „Polski przemienionych kołodziejów”.

Ta doskonałość musi jednak zderzyć się z brutalną rzeczywistością. Poeta krzyczy: „Zawsze – zemści się na tobie: BRAK!”. Wyróżnienie graficzne i wykrzyknienie gwałtownie łamią dotychczasowy, melancholijny ton refleksji. Wprowadzają ostry, agresywny nastrój. Podmiot liryczny diagnozuje w ten sposób kondycję ziemskiego świata. Świat ten jest z natury niedoskonały, pełen braków, dlatego nie potrafi znieść absolutnej doskonałości. Odrzuca ją, niszczy, ponieważ nie dorósł do jej zrozumienia.

Dobrze wiedzieć
We wrześniu 1863 roku, podczas powstania styczniowego, dokonano nieudanego zamachu na namiestnika carskiego, generała Fiodora Berga. W ramach represji rosyjscy żołnierze splądrowali pałac Zamoyskich w Warszawie. Z okna wyrzucono na bruk wiele cennych przedmiotów, w tym fortepian należący do siostry Chopina, Izabeli Barcińskiej. To właśnie to wydarzenie zainspirowało Norwida do napisania wiersza.

Kulminacyjnym momentem utworu jest scena zniszczenia instrumentu. Poeta opisuje ją z narastającym napięciem: „Wydźwigają... runął... runął – twój fortepian!”. Nagromadzenie wielokropków i powtórzenie czasownika naśladują fizyczny upadek ciężkiego przedmiotu oraz szok obserwatora. Zniszczenie fortepianu staje się symbolem starcia wysokiej kultury z prymitywną siłą zaborcy. Instrument, przypominający trumnę, roztrzaskuje się o warszawski bruk, co wydaje się ostateczną klęską sztuki.

Norwid odwraca jednak to znaczenie w genialnej puencie: „Ideał – sięgnął bruku”. Ta metafora zamyka utwór paradoksalnym wnioskiem. Fizyczne zniszczenie instrumentu nie jest porażką, lecz triumfem. Aby ideał mógł stać się częścią codziennego życia zwykłych ludzi (bruku), musi zostać sprowadzony na ziemię, zniszczony w swojej materialnej formie. To konieczna ofiara, która pozwala sztuce zmartwychwstać w świadomości przyszłych pokoleń. Dlatego podmiot liryczny wzywa do radości: „Ciesz się, późny wnuku!”.

Środki stylistyczne

  • Apostrofa: „Byłem u Ciebie w te dni, Fryderyku!” – buduje intymny, bezpośredni kontakt podmiotu lirycznego ze zmarłym kompozytorem.
  • Porównanie: „Blade, jak świt...” – podkreśla fizyczne wyczerpanie umierającego artysty i zwiastuje jego przejście do wieczności.
  • Metafora: „Ideał – sięgnął bruku” – obrazuje brutalne zderzenie doskonałej sztuki z prymitywną rzeczywistością, a zarazem jej zmartwychwstanie w codziennym życiu narodu.
  • Wykrzyknienie: „Zawsze – zemści się na tobie: BRAK!” – uwydatnia dramatyczny konflikt między doskonałością sztuki a niedoskonałością świata.
  • Instrumentacja głoskowa (onomatopeja): „Szemrzą: Począłże grać? Czy nas odpycha??” – nagromadzenie głosek szumiących naśladuje cichy, wibrujący dźwięk strun fortepianu.
  • Przerzutnia: „Odejma dłuto / Geniuszu” – rozrywa płynność wypowiedzi, akcentując wysiłek i ból towarzyszący procesowi tworzenia.

Konteksty

Biograficzny: Cyprian Kamil Norwid osobiście znał Fryderyka Chopina. Odwiedził go w Paryżu w 1849 roku, na krótko przed śmiercią kompozytora. Wiersz jest osobistym hołdem dla przyjaciela i wyrazem głębokiej fascynacji jego muzyką, którą Norwid uważał za szczytowe osiągnięcie polskiej kultury.

Filozoficzny: Utwór odzwierciedla norwidowską koncepcję sztuki i pracy. Poeta uważał, że wybitne jednostki wyprzedzają swoją epokę, dlatego są skazane na niezrozumienie i odrzucenie przez współczesnych. Ich dzieła zyskują pełne uznanie dopiero w oczach „późnych wnuków”. W wierszu pojawia się też motyw Consummatum estŁacińskie "dokonało się" – ostatnie słowa Chrystusa na krzyżu, tu symbolizujące pełnię i ofiarę., nadający cierpieniu artysty wymiar chrystologiczny.

Matura

Utwór świetnie sprawdzi się w tematach maturalnych dotyczących:

  • Roli sztuki i artysty: Zestaw z „Evviva l'arte” Kazimierza Przerwy-Tetmajera (różne spojrzenia na wartość sztuki i jej relację ze społeczeństwem) lub „Nie-Boską komedią” Zygmunta Krasińskiego (dramat wybitnej jednostki).
  • Konfliktu wybitnej jednostki ze światem: Porównaj z losem Tomasza Judyma z „Ludzi bezdomnych” Stefana Żeromskiego lub Kordiana z dramatu Juliusza Słowackiego.
  • Niszczycielskiej siły historii i patriotyzmu: Zestaw z „Dziadami cz. III” Adama Mickiewicza (martyrologia narodu polskiego pod zaborem rosyjskim).

Test