Opracowanie

Odyseja - najważniejsze cytaty

Zestawienie najważniejszych cytatów z „Odysei” pozwala prześledzić dziesięcioletnią tułaczkę króla Itaki oraz jego trudny powrót do ojczyzny. Wybrane fragmenty eposu Homera ilustrują kluczowe momenty fabuły, od interwencji bogów na Olimpie, przez przygody u Feaków, aż po krwawą rozprawę z zalotnikami. Wypowiedzi głównych bohaterów doskonale oddają ich charaktery, motywacje oraz realia starożytnego świata.

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 18 min
Spis treści
  1. Inwokacja i boskie interwencje
  2. Sytuacja na Itace i dorastanie Telemacha
  3. Tęsknota i niewola u Kalipso
  4. Wśród Feaków – opowieść tułacza
  5. Powrót w przebraniu i pierwsze spotkania
  6. Przygotowania do zemsty
  7. Turniej, rozpoznanie i pokój

Inwokacja i boskie interwencje

Epos rozpoczyna się tradycyjną prośbą do muzy o natchnienie. Narrator zarysowuje w niej główny temat dzieła – losy człowieka doświadczonego przez wojnę i gniew bogów. Od razu dowiadujemy się, że towarzysze głównego bohatera zginęli przez własną lekkomyślność.

Dobrze wiedzieć
Inwokacja to rozbudowana apostrofa otwierająca epos. Autor prosi w niej bóstwo o inspirację i pomoc w stworzeniu dzieła. W „Odysei” Homer łamie chronologię wydarzeń – zaczyna opowieść w dziesiątym roku tułaczki bohatera, stosując zabieg in medias res (w środek akcji).

MuzoW mitologii greckiej bogini sztuki i nauki, patronka poezji epickiej (Kalliope).! Męża wyśpiewaj, co święty gród Troi
Zburzywszy, długo błądził i w tułaczce swojéj
Siła różnych miast widział, poznał tylu ludów
Zwyczaje, a co przygód doświadczył i trudów!
A co strapień na morzach, gdy przyszło za siebie
Lub za swe towarzysze stawić się w potrzebie,
By im powrót zapewnić! Nad siły on robił,
Lecz druhów nie ocalił: każdy z nich się dobił
Sam, głupstwem własnym. Czemuż poświęcone stada
HeliosowiBóg słońca, którego święte stada zjedli towarzysze Odyseusza, ściągając na siebie gniew. pojadła niesforna gromada?
Za karę bóg też nie dał cieszyć się powrotem.

Pieśń Pierwsza

Losy Odyseusza zależą od kaprysów bogów. Główną obrończynią bohatera na Olimpie jest AteneBogini mądrości i sprawiedliwej wojny, główna opiekunka Odyseusza.. Bogini staje przed obliczem Zeusa i żąda sprawiedliwości dla uwięzionego na wyspie króla.

Więc na to mu Atene rzekła sowiooka:
»Ojcze, o mój KronidziePrzydomek Zeusa, oznaczający syna tytana Kronosa.! Cześć tobie wysoka,
Że on zdrajca wziął karę słuszną za swe zbytki:
Oby tak każdy ginął, jak on zbrodniarz brzydki!
Za to serce się kraje, gdy na myśl mi przydzie
Ów nasz dzielny Odysej, co tyle lat w biédzie,
Siedzi tam udręczony, tęskniący za domem,
Na ostrowiu lesistym, wkoło mórz ogromem
Oblany, kędy nimfa mieszka tam urodna,
Córa Atlasa, morze znającego do dna,
Barkiem dźwigającego wielkie słupy one,
Na których wisi z ziemią niebo zawieszone.
Ona to stęsknionego tułacza wciąż trzyma,
Czaruje go pochlebstwem, pieszczotą, oczyma,
By się wyrzekł Itaki. On się nie wyrzeka,
I byle dym itacki ujrzeć choć z daleka,
Już by umarł bez żalu! Ciebież to nie wzrusza,
O mój Olimpski! Za nic masz Odyseusza
Tyle ofiar nam danych pod Troją, gdzie nawy
ArgejskieGreckie; Homer często nazywa Greków Argejczykami lub Achajami. stały? Zeusie! Bądźże nań łaskawy!«

Pieśń Pierwsza

Sytuacja na Itace i dorastanie Telemacha

Pod nieobecność władcy jego dom pustoszą zalotnicy starający się o rękę Penelopy. Młody Telemach czuje się bezsilny. W rozmowie z przybyszem (przebraną Ateną) wyraża gorzkie wątpliwości co do swojego pochodzenia.

Na to roztropnie odrzekł Telemach młodziutki:
»Dowiedz się, gościu, z ust mych prawdy bez ogródki:
Że on jest ojcem moim, tak matka powiada.
Ja nie wiem. Tej pewności nikt z nas nie posiada.
Wolałbym jednak synem być po szczęsnym człeku,
Co by we własnym gnieździe sędziwego wieku
Dopędzał. Lecz tu u nas mówią pospolicie,
Że ten najnieszczęśliwszy z ludzi dał mi życie«.

Pieśń Pierwsza

Mimo nacisków zuchwałych gości, chłopak kategorycznie odmawia odesłania matki do jej ojca. Grozi zalotnikom gniewem bogów i powołuje się na święte prawa rodzinne.

Roztropny mu Telemach na to wręcz odpowie:
»Matkę wygnać to w mojej nie mieści się głowie,
Wygnać dawczynię życia, co mię wykarmiła −
Czy tam ojciec mój żyje, czy go śmierć zabiła!
Trudno mi także spłacić Ikariowi wiano,
Gdybym tak samowolnie wygnał ukochaną.
Oj, dałby mi on za to! A gorzej demony
Pomściłyby się, jeśli klątwa wypędzonéj
Wezwie ErynieBoginie zemsty, ścigające m.in. za zbrodnie przeciwko rodzinie.; ludzie by mną pogardzali!
Nigdy syn z domu swego matki nie oddali.
A jeśli wam ta mowa moja serca bodzie,
To precz z dworu! Na innej osiąść wam gospodzie,
Gdzie byście swój lub cudzy zjadali dobytek!
Lecz jeśli na tym rozkosz wasza i pożytek,
Żeby mi nie zostawić w domu kęsa chleba,
To i mnie zjedzcie! Zaklnę nieśmiertelne nieba!
A wtedy Zeus te psoty równym spłaci płatem,
I wszyscy gardło dacie na miejscu, tu, na tem...«

Pieśń Druga

Słowa Telemacha zbiegają się z nadnaturalnym znakiem. Walczące nad rynkiem orły zostają odczytane przez sędziwego wróżbitę jako zapowiedź krwawej zemsty.

A Zeus, szerokogrzmiący pan błękitu,
Zesłał dwa orły k’niemu lotem z góry szczytu.
Zrazu oba bujały z wiatrami po niebie
Rozpostartymi skrzydły, blisko obok siebie,
Dopiero gdy zawisły nad zgiełkliwym rynkiem,
Nuż trzepotać się w miejscu i kręcić się młynkiem,
Topiąc w te czaszki tłumu złowrogie oczyska.
Biły się szponmi pierze drąc z karku i pyska −
W końcu przez gmachy miejskie wionęły na prawo.
Lud się dziwił patrzący na tę bójkę krwawą,
I sam się w duchu pytał, co znaczą te dziwy,
Gdy Haliterses zabrał głos, witeź sędziwy,
I wobec sejmujących to otworzył zdanie:
»Co wam powiem, słuchajcie słów mych, Itakanie!
Choć, co powiem, najwięcej w zalotniki mierzy.
Im to grozi zagłada!

Pieśń Druga

Tęsknota i niewola u Kalipso

Gdzie w tym czasie przebywa główny bohater? Informacje o jego losie przynosi Telemachowi król Sparty, Menelaos, powołując się na słowa morskiego bóstwa.

− Trzeci to syn Laerta, gniazdem mu Itaka.
Widziałem go na jednej wyspie; płakał rzewnie
Tam, u nimfy KalypsyNimfa morska, która przez siedem lat więziła Odyseusza na wyspie Ogygii.; nie puszcza go pewnie
Ta pani, choć po domu w tęsknicy się skwarzy,
Bo na pustce tej nie ma łodzi ni wioślarzy,
Żeby się przez fal grzbiety mógł dostać do siebie.

Pieśń Czwarta

Bogowie ostatecznie decydują o uwolnieniu Odyseusza. Zeus wysyła posłańca do nimfy, nakazując jej wypuścić więźnia. Jednocześnie przestrzega Atenę, by chroniła Telemacha przed zasadzką.

Odpowiedział jej na to Kronid chmurowładny:
»Jakiż to z ust twych wyraz wymknął się nieskładny?
Wszak sama uradziłaś, że gdy Odys wróci,
Krwawym odwetem gachów zuchwalstwo ukróci.
Raczej nad Telemachem czuwać ci należy,
By bez szwanku dopłynął do swojej macierzy,
A gachy z tej zasadzki wrócili jak zmyci«.

Pieśń Piąta

Wiadomość o uwolnieniu zastaje bohatera w stanie głębokiej rozpaczy. Mimo boskich warunków życia na wyspie Ogygii, król Itaki codziennie wpatruje się w morze.

Nimfa słysząc ten wyrok Kronionowej woli,
Poszła szukać Odysa onej sprawie gwoli.
On siedział tam na brzegu płacząc; jego oczy
Nie osychały od łez; a pobyt uroczy
Truła ciągła tęsknica, bowiem do bogini
Serce stracił, a chociaż nocą sypiał przy niéj,
To gwałt był, lecz nie z niego, a tylko z jej strony.
Na urwisku więc siedział w dzień osamotniony
Serce trapiąc westchnieńmi, lamenty, żałobą,
Wzrok topiąc ciągle w morze pustynne przed sobą.

Pieśń Piąta

Kalipso próbuje zatrzymać kochanka, przypominając mu o śmiertelności jego żony. Odyseusz wykazuje się jednak niezwykłym hartem ducha i wiernością swoim celom.

»Uśmierz gniew − rzekł − o nimfo! Jaż bym to nie wiedział,
Że między Penelopą a tobą jest przedział?
Że się równać nie może z twym wzrostem, urodą?
Prosta to śmiertelniczka, a tyś wiecznie młodą!
Mimo to tęsknię do niej; tęsknię coraz więcej,
Aby się dnia powrotu doczekać najpręcej;
Choćby mię bóg znów jaki pogrążył w bałwany,
Zniosę mężnie, w cierpieniach jam wypróbowany.
Tylem już przebył, takie przechodził katusze
Na wojnie i na morzu, że i to znieść muszę!«

Pieśń Piąta

Wśród Feaków – opowieść tułacza

Po rozbiciu tratwy rozbitek trafia na wyspę Feaków. Wyczerpany i brudny, ukrywa się w zaroślach. Z pomocą przychodzi mu Atena, która przywraca mu królewski wygląd przed spotkaniem z królewną Nauzykaą.

Boski tułacz obmywa sól morską w strumieniu,
Na grzbiecie, na oboim przyschłą mu ramieniu;
Ze skroni gęsty namuł zgarnia do ostatka;
A gdy po łaźni przyszła oliwa nań gładka,
Wdział szatki w podarunku od panny mu dane,
I wraz Pallas-Atene − cudo niesłychane! −
Wzrost mu daje i młodość; bujny kędzior z głowy
Rozsypie mu na barki, by kwiat hiacyntowy.
A jako cienkim złotem srebro się obléka
W ręku ucznia HefajstaBóg ognia i kowali, najzdolniejszy rzemieślnik wśród bogów olimpijskich., umnego złotnika,
Co z kruszcu tworzy dziwy − w takie same czary
Obleka go bogini; i piękny bez miary
Poszedł na brzeg nadmorski i siadł w swojej krasie.

Pieśń Szósta

Na dworze króla Alkinoosa Odyseusz błaga o pomoc w powrocie do domu. Zwraca się bezpośrednio do królowej, co świadczy o jego znajomości lokalnych obyczajów i dworskiej dyplomacji.

Naraz zeń święty obłok zsunął się ze wszystkiem
I w izbie zamilkli goście − zdumieni zjawiskiem,
Patrzali na przybysza. On wniósł prośbę, którą
Miał w tych słowach: »AretoKrólowa Feaków, żona Alkinoosa. Cieszyła się ogromnym szacunkiem i wpływami na dworze., Reksenora córo!
Błagam twego małżonka, ciebie i tych gości,
Ja tułacz − niechaj bogi dadzą wam w pełności
Zdrowia, szczęścia, by jeszcze i na wasze dziatki
Godność od ludu dana spadła i dostatki −
Przez litość wrócić do dom pomóżcie mi prędzej!
Długo, długo się tułam w sieroctwie i nędzy«.
To rzekł i na ognisku wraz usiadł w popiele
Przy ogniu.

Pieśń Siódma

Podczas igrzysk zorganizowanych przez gospodarzy, nierozpoznany jeszcze gość zostaje sprowokowany przez jednego z młodzieńców. Jego ostra riposta ukazuje dumę i zmęczenie ciągłą tułaczką.

Na to przebiegły Odys odparł mu w te słowa:
»Czemu mnie wyzywacie? Czy z urągowiska?
Moje troski mi bliżej niźli te igrzyska,
Bom się dużo nacierpiał, i tak się wciąż biedzędzę,
Że jeśli w zgromadzeniu waszym tutaj siedzę,
To wciąż rwę się do domu i błagam w tęsknocie
Króla i lud: niech radzą o moim powrocie«.

Pieśń Ósma

Przed rozpoczęciem uczty Odyseusz żegna się z Nauzykaą. Królewna przypomina mu, że zawdzięcza jej życie. Bohater obiecuje czcić ją jak bóstwo.

Nausykaa w sklepionej izbie u podwoi
Stała tam, siejąc boski blask piękności swojej,
I w Odysową postać wpatrując się z dziwem,
Zaczepiła go, słowem przemówiła żywem:
»Bywaj zdrów, cudzoziemcze! Do dom gdy wrócicie,
Wspomnijcie czasem o mnie: winniście mi życie«.
Na to mądry Odysej do niej się odzywa:
»O Nausiko! Królewska córo urodziwa!
Niech mi Zeus, gromowładny mąż Hery, dozwoli
Do dom wrócić, raz skończyć pasmo mych niedoli,
A będę cię tam wielbił modłą nieustanną
Jak bóstwo: tyś mi życie ocaliła, panno!«

Pieśń Ósma

W końcu nadchodzi moment prawdy. Podczas uczty Odyseusz ujawnia swoją tożsamość. Jego słowa to jeden z najsłynniejszych fragmentów eposu, pełen dumy z własnego sprytu i miłości do ojczystej ziemi.

Więc ci powiem, boś pytał, o moim nazwisku,
By kiedyś, jeśli ujdę dnia zguby ostatniéj,
Łączył nas w oddaleniu nawet węzeł bratni:
Jam jest Odys LaertydOdyseusz, syn Laertesa (tzw. patronimicum, czyli nazwisko odojcowskie)., z fortelów mych znany,
U ludzi pod niebiosa prawie wysławiany.
Mieszkam zaś na ItaceSkalista wyspa na Morzu Jońskim, ojczyzna i królestwo Odyseusza. jasnej − nad nią czołem
Sterczy leśny Neriton; liczne wyspy kołem
Obsiadły ją i leżą jedna blisko drugiéj,
Jak: Same, leśny Zakynt, Dulichionu smugi.
Itaka ku północy czub swój stromo jéży,
Inne k’jutrzni i słońcu w morzu legły wyżéj.
Skała to, lecz młodzieży dostarcza ognistéj.
Nie znam też nic milszego nad ten kąt ojczysty...

Pieśń Dziewiąta

Powrót w przebraniu i pierwsze spotkania

Feakowie odwożą śpiącego króla na Itakę. Po przebudzeniu bohater nie poznaje ojczystej ziemi, dopóki Atena nie rozprasza mgły. Jego radość miesza się z wdzięcznością dla lokalnych bóstw.

Rzekła i mgły rozwiała: świat widny był wkoło.
Boski tułacz na kraj swój poglądał wesoło,
Całował żywicielkę ziemię, i do góry,
Wzniósłszy ręce, modlił się:
»O Zeusowe córy!
Boginki tego źródła! Już wierzyć przestałem,
Że was kiedy obaczę! A więc sercem całem
Witajcie! Wnet ja dary złożę wam ofiarne,
Jeśli zwycięska Pallas odwróci dni czarne,
Żyć pozwoli i syna widzieć mi pozwoli!«

Pieśń Trzynasta

W tym samym czasie Telemach wraca ze Sparty. Po drodze widzi orła porywającego gęś. Znak ten zostaje zinterpretowany przez Helenę jako pewna zapowiedź powrotu i zemsty Odyseusza.

A właśnie go ta wróżba już zastanowiła,
Bo myślał, co by wnosić miał z tej tajemnicy,
Gdy go ubiegł w tym dowcip pięknej połowicy:
»Wieszczę wam! Posłuchajcie, co mi wlali w duszę
Bogowie, a co wkrótce spełni się, jak tuszę:
Orzeł po łup przyleciał i gęś uniósł białą
W te skały, gdzie i gniazdo ma, i dziatwę małą;
Tak Odysej po długiej tułaczce i biedzie
Kiedyś w próg swego zamku jako mściciel przyjdzie,
Lub już przyszedł i gachom śmierć już zapowiada«.

Pieśń Piętnasta

Ojciec i syn spotykają się w chacie pasterza Eumajosa. Atena na chwilę zdejmuje z Odyseusza przebranie żebraka. Telemach, widząc nagłą przemianę, bierze ojca za bóstwo.

Boski Odys takimi odparł mu słowami:
»Jam nie bóg, i nie mogę równać się z niebiany.
Jam twój ojciec, twoimi łzami opłakany,
Dla któregoś wycierpiał tyle, duchem mężnym
Opierając się łotrom na nasz dom sprzysiężnym«.
Rzekłszy to, pocałował syna; łza po licach
Mu pobiegła, choć długo więził ją w źrenicach.
Ale syn, choć go widział, uwierzyć nie zdołał,
Że to ojciec, i trwożny do niego zawołał:
»Tyś nie ojciec mój, Odys! To zły duch zapewne
Zwodzi mię, bym się martwił, łzy wylewał rzewne.
Gdy człek nigdy rozumem dokazać nie może
Tego cudu, widocznie jest w tym ramię boże,
Żeby w mgnieniu przemieniać starce na młodziany.
Przed chwilą był dziad z ciebie, okryty w łachmany,
Teraz bożek, mieszkaniec niebieskiego gmachu«.

Pieśń Szesnasta

Przygotowania do zemsty

Odyseusz wkracza do własnego pałacu jako nierozpoznany nędzarz. Szybko musi udowodnić swoją siłę w starciu z lokalnym żebrakiem. Gdy zrzuca łachmany, jego potężna budowa ciała budzi przerażenie zgromadzonych.

Odysej tymczasem
W pół się opiął z łachmanów ukręconym pasem,
Odsłaniając potężnie uda, bark szeroki,
Pierś, ramiona żylaste − gdy lekkimi kroki
Zbiegła k’niemu Atene i postać mu całą
Zolbrzymiła. W podziwie wszystko nań patrzało,
Aż niejeden się zwrócił mówiąc do sąsiada:
»IrosŻebrak z Itaki, który wdał się w bójkę z przebranym Odyseuszem i został pokonany. licha napytał! Oj, będzież mu biada!
Patrz − staruch jakie uda odsłonił potężne!«

Pieśń Osiemnasta

Tajemnica króla jest zagrożona podczas kąpieli. Stara piastunka Eurykleja rozpoznaje go po bliźnie z młodości. Scena ta buduje ogromne napięcie przed ostateczną konfrontacją.

Właśnie starka tę bliznę pod dłonią spotyka,
A poznawszy, jak miała nogę jego w ręku,
Tak puściła − ta w miednik upadła i brzęku
Narobiwszy, naczynie z wodą przechybnęła.
Ona trwogą zadrżała, radością spłonęła,
Głos jej zastygł, a łzy się cisną; lecz wzruszenie
Przeszło − i już podbródek głaszcząc mu pieszczenie,
Rzekła »Synu! Tyś Odys!... Jam ciebie, mój panie,
Nie mogła pierwej poznać, aż ot, po tej ranie«.

Pieśń Dziewiętnasta

Penelopa, nieświadoma obecności męża, ogłasza turniej. Zwycięzca, który napnie stary łuk Odyseusza i przestrzeli dwanaście toporów, zostanie jej nowym mężem.

Jeszcze jedną rzecz ważną mam ci do zwierzenia.
Jutro straszny dzień dla mnie: przyjdzie dom Odysów
Rzucić, gdyż jutro daję pole do popisów.
Przez dwanaście toporów, rzędem w ziemię wbitych,
Odys niegdyś bełt puszczał, i było przeszytych
Uch dwanaście, a strzelał na odstęp daleki.
Owoż mym dziewosłębomZalotnicy starający się o rękę Penelopy pod nieobecność jej męża. zadam trud nielekki:
Ten, który łuk potrafił napiąć dłonią silną
I przez topory strzałę przepędzić niemylną,
Otrzyma rękę moją, a ja to siedlisko,
Gdzie mi pierwszego męża przypomina wszystko,
Opuszczę − lecz tęskniąca sercem, nawet we śnie!

Pieśń Dziewiętnasta

Królowa z obrzydzeniem słucha pijackich okrzyków zalotników. Narrator zapowiada już jednak ich rychły koniec z rąk prawowitego władcy.

Tam zaś, w ozdobnym krześle, wprost izby godowej
Siedziała Penelopa i nasłuchiwała
Tych rozmów, jakie wiodła w izbie młódź zuchwała,
Która wśród pustych śmiechów, hucznej wesołości,
Zażywała przysmaków różnych do sytości,
Gdyż na obiad niemało sztuk zarznięto bydła.
Za to żadna wieczerza tak im nie obrzydła
Jak owa, którą Odys z pomocą PalladyPrzydomek bogini Ateny, często używany zamiennie z jej imieniem.
Miał im sprawić, wetując ich gwałty i zdrady.

Pieśń Dwudziesta

Turniej, rozpoznanie i pokój

Nadchodzi decydujący moment. Żaden z zalotników nie potrafi napiąć łuku. Broń trafia w ręce przebranego Odyseusza, który wykonuje zadanie z niezwykłą łatwością i gracją.

Dobrze wiedzieć
Motyw turnieju o rękę żony to popularny topos w literaturze starożytnej. Łuk Odyseusza symbolizuje prawowitą władzę – tylko prawdziwy król Itaki dysponuje siłą i zręcznością niezbędną do jego napięcia.

Tak gadano, lecz Odys nie mówił nic zgoła,
Ino kabłąk giął w ręku, oglądał dokładnie.
Jak ten, co na formindzeStarożytny grecki instrument strunowy, podobny do liry, używany przez aojdów. umiejąc grać ładnie,
Łacno brzęczącą strunę na gędziebnym drzewie
Napnie i w obu końcach wzmocni owcze trzewie:
Tak samo i on napiął wielki łuk bez męki;
Naciągniętą cięciwę musnął palcem ręki,
Aż odbrzękła jaskółczym rozgłośnym świegotem;
Gachy strachem pobledli, oblali się potem.

Pieśń Dwudziesta Pierwsza

Po rzezi zalotników Penelopa wciąż zachowuje dystans. Telemach ostro krytykuje matkę za jej chłód. Królowa tłumaczy, że musi poddać przybysza własnej, tajnej próbie.

Aż Telemach się ozwał do niej głosem złobnym:
»Matko! Niedobra matko! Serce twoje z głazu.
Czemuż do mego ojca nie poszłaś od razu,
Lecz się boczysz i o nic nie pytasz go, matko?
Drugiej takiej małżonki w świecie znaleźć rzadko,
Co by tak uporczywie stroniła od męża,
Choć ten bied tyle przebył, trudów przezwycięża
I po latach dwudziestu do domu powraca!
Nikt się u ciebie, matko, serca nie domaca!«
Penelopa mu na to: »O, synu mój miły!
Jestem cała w zdumieniu, myśli się zmąciły;
Ani ust ja otworzyć mogę, ni go pytać,
Ni popatrzeć mu śmiało w oczy, by w nich czytać.
Lecz jeśli to Odysej, on, a nie kto drugi,
To wystarczy słów kilka rozmowy niedługiéj,
Abyśmy się zbliżyli. Wszak oboje mamy
Pewne znaki, po których zaraz się poznamy «.

Pieśń Dwudziesta Trzecia

Zniecierpliwiony Odyseusz, któremu Atena przywróciła wspaniały wygląd, również zarzuca żonie brak uczuć. Prosi o posłanie mu osobnego łóżka, co prowokuje Penelopę do ostatecznego testu z tajemnicą łoża małżeńskiego.

A jako naczynie
Srebrne złotem obleka złotnik biegły w sztuce,
Bo mistrzował mu Hefajst z Ateną w nauce,
Więc też cudne wychodzą dzieła z mistrza ręki −
Tak samo i bogini w uroki i wdzięki
Przyoblekła Odysa, że gdy wyszedł z łaźni,
Postacią przypominał niebian najwyraźniej.
Wyszedł i zasiadł w krześle, gdzie i pierwej siedział
Naprzeciw cnej małżonki, i to jej powiedział:
»Dziwna z ciebie niewiasta! Bóstwa tobie dały
Odmienne niż u płci twej serce, bo ze skały.
Któraż by mogła stronić od własnego męża,
Gdy ten losów zawziętość w końcu przezwycięża
I po latach dwudziestu jawi się swym dworze?
Piastunko! Ściel mi łóżko; sam się w nie położę,
Sam jeden, gdyż kamienne serce w tej kobiecie!

Pieśń Dwudziesta Trzecia

Epos kończy się interwencją z góry. Rodziny zabitych zalotników szukają zemsty, ale Atena, wspierana autorytetem ZeusaNajwyższy z bogów greckich, władca piorunów i pan Olimpu., zmusza obie strony do zawarcia wiecznego pokoju.

Wtem ze szczytu OlimpuNajwyższy masyw górski w Grecji, uważany za siedzibę bogów., z Kroniona prawicy
Padł piorun przed stopami Ateny Dziewicy,
A ona wnet Odysa wsparła dobrą radą:
»Bystroumny Odysie, zacny Laertiado!
Wstrzymaj się i zaniechaj bratobójczej wojny!
Mógłbyś Zeusa obrazić: on w pioruny zbrojny!«
Rzekła, a Odys woli poddał się swej pani.
Sojusz stanął: król z ludem byli pojednani
Za sprawą Atenei, córy Kronionowéj,
Podobnej do MentoraPrzyjaciel Odyseusza; Atena często przybierała jego postać, by doradzać bohaterom. z wzrostu, kształtu, mowy.

Pieśń Dwudziesta Czwarta

Odyseja · 11 kroków do poznania lektury