Opowieść wigilijna - problematyka
Książka Karola Dickensa to nie tylko opowieść o magii świąt, ale też ostry sprzeciw wobec niesprawiedliwości społecznej. Autor opisuje w niej ogromną przepaść między bogaczami a ludźmi żyjącymi w skrajnej nędzy w dziewiętnastowiecznym Londynie. Pisarz czerpał z własnych trudnych doświadczeń z dzieciństwa, aby pokazać prawdziwe oblicze biedy.
Spis treści
Bogaty Londyn i skrajna bieda
Akcja utworu toczy się w wiktoriańskiej AngliiOkres w historii Wielkiej Brytanii, gdy rządziła królowa Wiktoria. Czas wielkiego rozwoju przemysłu, ale też ogromnej biedy.. Londyn był wtedy prawdziwym centrum świata. Miasto szybko się bogaciło dzięki nowym fabrykom i wpływom z kolonii.
Niestety, to bogactwo trafiało tylko do nielicznych. Na ulicach wciąż widać było ogromne ubóstwo. Dickens ostro krytykuje ten podział na ludzi posiadających wszystko i tych, którzy nie mają nic.
Okrutne prawo i praca dzieci
Władze wprowadziły tak zwane Prawo Ubogich. Miało ono pomagać najbiedniejszym, ale w rzeczywistości działało zupełnie inaczej. Zabierało biedakom resztki godności i skazywało ich na głód.
Najubożsi mieli do wyboru tylko dwie drogi. Mogli harować w fabrykach za grosze albo trafić do więzienia dla dłużników. Żadne z tych wyjść nie dawało szansy na normalne życie.
Więzienie dla dłużników to specjalne miejsce w XIX wieku. Trafiali tam ludzie, którzy nie mieli z czego oddać pożyczonych pieniędzy. Siedzieli tam tak długo, aż ich dług został spłacony przez kogoś z rodziny.
Najbardziej cierpiały dzieci z biednych rodzin. Zmuszano je do ciężkiej pracy w trujących oparach i nieludzkich warunkach. Często chorowały na krzywicę i rzadko dożywały dorosłości w dobrym zdrowiu.
Osobiste doświadczenia Dickensa
Karol Dickens doskonale znał ten brutalny świat. Kiedy miał zaledwie dwanaście lat, jego rodzice trafili do więzienia dla dłużników.
Przyszły pisarz musiał sam na siebie zarabiać. Pracował w brudnej fabryce pasty do butów. Te bolesne wspomnienia wyraźnie widać na kartach jego książki.
Dwa światy w powieści
W swojej opowieści autor zderza ze sobą dwie postawy. Ebenezer Scrooge przed swoją przemianą to symbol chciwych i zepsutych bogaczy. Liczy się dla niego tylko zysk.
Zupełnym przeciwieństwem jest rodzina Cratchitów. Reprezentują oni ubogich, którzy mimo biedy potrafią się cieszyć życiem. Nie myślą wyłącznie o sobie, ale dbają o najbliższych i dzielą się tym, co mają.