Zabawy dzieci z Bullerbyn
Dzieci z Bullerbyn każdego dnia udowadniały, że do wspaniałej zabawy wystarczy wyobraźnia i towarzystwo przyjaciół. Szóstka bohaterów wymyślała niezwykłe przygody, od budowania tajnych kryjówek po udawanie groźnych Indian. Książka Astrid Lindgren to zbiór pomysłów na spędzanie czasu bez nudy, nawet podczas zwykłej drogi ze szkoły.
Spis treści
Codzienne powroty ze szkoły
Droga ze szkoły nigdy nie była dla dzieci z Bullerbyn nudnym obowiązkiem. Szóstka przyjaciół zawsze potrafiła zamienić ten czas w świetną zabawę. Lisa, która opowiada nam całą historię, wspominała, że często wchodzili na drzewa lub szli po płocie zamiast po ścieżce.
W książce występuje narrator pierwszoosobowy. Oznacza to, że wydarzenia poznajemy z perspektywy jednej z postaci, w tym przypadku dziewięcioletniej Lisy, która mówi o sobie „ja”.
Dzieci uwielbiały wymyślać nietypowe zawody. Sprawdzały, kto pierwszy znajdzie na drodze öreDrobna moneta szwedzka, odpowiednik polskiego grosza.. Rywalizowały też w tym, kto najdłużej utrzyma w ustach nierozpuszczonego cukierka, kto najdalej pluje lub najdłużej wstrzyma oddech.
„Idziemy i rozmawiamy o wszystkim, co zdarzyło się w szkole, a czasem opowiadamy sobie bajki albo też rozmawiamy o tym, co będziemy robić, gdy dorośniemy, i różne takie inne rzeczy.”
Tajne bazy i kryjówki
Pewnego dnia Britta wpadła na pomysł urządzenia pokoiku w skalnej rozpadlinie. Dziewczynki zniosły tam swoje skarby i stworzyły przytulne miejsce. Kamienną podłogę przykryły szmacianymi dywanikami, a skrzynki po cukrze służyły im za meble.
Chłopcy nie chcieli być gorsi i wkrótce zaczęli znikać po obiadach. Dziewczynki postanowiły ich śledzić. Z pomocą psa Svippa odkryły tajemnicę braci. Lasse, Bosse i Olle zbudowali własną chatkę na pastwisku.
Konstrukcja chłopców była bardzo pomysłowa. Przybili deski do czterech drzew rosnących blisko siebie. Ściany zrobili z gęstych krzaków jałowca, a dach przykryli starą końską derką.
Plemiona i indiańskie barwy
Czasami Lasse pozwalał dziewczynkom dołączyć do chłopięcych zabaw. Pewnego razu cała szóstka bawiła się w Indian. Każde dziecko otrzymało groźne, plemienne imię.
Lasse został wodzem i nazwał się Silną Panterą. Bosse był Rączym Jeleniem, a Olle Drapieżnym Sępem. Dziewczynki również dostały nowe przydomki. Britta stała się Mruczącym Niedźwiedziem, Anna Żółtym Wilkiem, a Lisa Przebiegłym Lisem.
Dzieci paliły fajkę pokojuOzdobna fajka palona przez Indian z Ameryki Północnej na znak zgody i zakończenia sporów., którą udawał długi cukierek. Zrobiły sobie łuki i strzały, a potem ruszyły do walki z wrogim plemieniem KomańczówJedno z najsłynniejszych plemion indiańskich, znane z doskonałej jazdy konnej i waleczności.. Rolę przeciwników odegrały krowy pasące się na łące. Zwierzęta uciekały w popłochu, gdy Lasse krzyczał na nie w wymyślonym indiańskim języku.
Wieczorne przebieranki i straszenie chłopców
Kiedy rodzice pojechali na przyjęcie do Wielkiej Wsi, dzieci zostały w domu pod opieką służącej Agdy i dziadziusia. Dziewczynki grały w loteryjkęProsta gra planszowa polegająca na losowaniu obrazków lub numerków i dopasowywaniu ich do planszy., aż Agda podsunęła im świetny pomysł. Zaproponowała, żeby przebrały się w ubrania dorosłych ze strychu.
Britta założyła strój pana Karlssona, a Lisa i Anna ubrały się jak panie Karlsson. W takich strojach zakradły się do Zagrody Południowej. Kiedy wchodziły po ciemnych schodach, Anna potknęła się o długą spódnicę i narobiła hałasu.
„Olle otworzył drzwi, aby zobaczyć, co się dzieje, i wyobraźcie sobie, gdy nas ujrzał, tak się przestraszył, że aż podskoczył (...). Myślał z pewnością, że to trzy duchy stoją na schodach.”
Chłopcy szybko otrząsnęli się ze strachu i również postanowili się przebrać. Lasse założył kobiecą suknię, a Bosse i Olle męskie garnitury. Cała szóstka poszła do pokoju dziadziusia, by urządzić mu prawdziwe przedstawienie teatralne.
„Dzieci z Bullerbyn” to powieść obyczajowa. Oznacza to, że książka skupia się na opisywaniu codziennego życia, zwyczajów i zabaw zwykłych ludzi, bez elementów magii czy fantastyki.
Zimowe wyścigi na śniegu
Zima w Bullerbyn dawała mnóstwo okazji do szaleństw. Wioska leżała wysoko, a wokół pełno było stromych pagórków. Dzieci spędzały całe świąteczne ferie na zjeżdżaniu na sankach, krzycząc radośnie i pędząc jak wiatr.
Największą atrakcją był wyścig statków wikingówSkandynawscy wojownicy i żeglarze, którzy w średniowieczu odbywali dalekie wyprawy morskie.. Chłopcy nazwali swoje sanki „Długim Wężem”, a dziewczynki ochrzciły swój pojazd „Złotą Różą”.
Wyścig był bardzo zacięty. Lasse, Bosse i Olle tak bardzo skupili się na dogryzaniu dziewczynkom, że przestali uważać na trasę. Przez swoją nieuwagę ostatecznie przegrali te ważne zawody.