Ferdydurke - cytaty
Zestawienie najważniejszych cytatów z powieści Witolda Gombrowicza ułatwia zrozumienie kluczowych pojęć, takich jak forma, gęba i upupianie. Wybrane fragmenty ilustrują zmagania głównego bohatera z narzucanymi mu rolami społecznymi oraz absurdalną rzeczywistością szkoły i dworu. Znajomość tych konkretnych sformułowań pozwala na precyzyjne budowanie argumentacji w wypracowaniach maturalnych.
Spis treści
Kryzys dojrzałości i powrót do szkoły
Powieść rozpoczyna się od głębokiego kryzysu tożsamości trzydziestoletniego Józia. Bohater zawiesza się w próżni między niedojrzałością a dorosłością, próbując zdefiniować samego siebie.
„Gdy ostatnie zęby, zęby mądrości, mi wyrosły, należało sądzić - rozwój został dokonany, nadszedł czas nieuniknionego mordu, mężczyzna winien zabić nieutulone z żalu chłopię, jak motyl wyfrunąć, pozostawiając trupa poczwarki, która się skończyła. Z tumanu, z chaosu, z mętnych rozlewisk, wirów, szumów, nurtów, ze trzcin i szuwarów, z rechotu żabiego miałem się przenieść pomiędzy formy klarowne, skrystalizowane - przyczesać się, uporządkować, wejść w życie społeczne dorosłych i rajcować z nimi”.
Ten naturalny proces zostaje brutalnie przerwany. Wkracza PimkoKrakowski filolog, uosobienie belfra, który traktuje uczniów jak dzieci i wtłacza ich w formę niedojrzałości. i cofa bohatera do etapu szkolnego. Józio podsumowuje to krótko i dosadnie:
„Pimko mnie udupił”.
Słownik Gombrowicza – gęba i pupa
Gombrowicz stworzył własny język do opisywania relacji międzyludzkich. Zwykłe słowa zyskały w jego prozie zupełnie nowe, filozoficzne znaczenie.
„(…) nie ma ucieczki przed gębą, jak tylko w inną gębę, a przed człowiekiem schronić się można jedynie w objęcia innego człowieka. Przed pupą zaś w ogóle nie ma ucieczki”.
„Pupcię, pupcię, Pupcię mają maleństwa nasze!”.
W świecie Ferdydurke pupa symbolizuje proces infantylizacji, czyli sztucznego pomniejszania i traktowania kogoś jak dziecko (upupianie). Gęba to z kolei maska, rola społeczna narzucana nam przez innych ludzi. Nie możemy istnieć bez gęby – każda relacja automatycznie nam ją przyprawia.
Filozofia Formy
Bohaterowie Gombrowicza są uwięzieni w schematach. Nie mają własnego, niezależnego „ja”, ponieważ zawsze definiuje ich otoczenie.
„człowiek jest najgłębiej uzależniony od swego odbicia w duszy drugiego człowieka (…) nie jesteśmy samoistni, jesteśmy tylko funkcją innych ludzi, musimy być takimi, jakimi nas widzą (…)”.
Józio próbuje się buntować przeciwko temu stanowi rzeczy. Rozpaczliwie walczy o autentyczność, choć z góry skazany jest na porażkę.
„Niech kształt mój rodzi się ze mnie, niech nie będzie robiony mi!”.
„Choćbym chciał, nie mogę, nie mogę i nie mogę uchylić się żelaznym prawom symetrii oraz analogii”.
Absurd polskiej szkoły
Lekcja języka polskiego prowadzona przez BladaczkęNauczyciel języka polskiego, który uczy schematycznego myślenia i bezkrytycznego uwielbienia dla wieszczów narodowych. to jeden z najbardziej znanych fragmentów polskiej literatury. Obnaża bezmyślne powtarzanie utartych frazesów i terror edukacyjny.
„Wielka poezja, będąc wielką i będąc poezją, nie może nie zachwycać nas, a więc zachwyca”.
„Dlatego, panowie, że Słowacki wielkim poetą był”.
Ucieczka i poszukiwanie autentyczności
Uczniowie szukają ratunku przed sztucznością na różne sposoby. MiętusKolega Józia ze szkoły, marzący o zbrataniu się z prostym ludem i ucieczce od sztuczności wyższych sfer. idealizuje prosty lud i marzy o zrzuceniu pańskiej maski.
„– Uciec – mruknął – uciec... Do parobków... Do tych prawdziwych chłopaków, co nad rzeką konie pasą i kąpią się... [...] – Hej, hej – powiedział śpiewnie, cicho. – Hej, z parobkami razem jeść chleb czarny, na koniach oklep kłusować po łące...”.
Józio po ucieczce z miasta uświadamia sobie jednak, że człowiek zawsze potrzebuje innych ludzi do zdefiniowania samego siebie. Samotność nie jest rozwiązaniem.
„Przestrzeń. Na widnokręgu - krowa. Ziemia. W dali przeciąga gęś. Olbrzymie niebo. We mgle horyzont siny. Zatrzymałem się na skraju miasta i czułem, że nie mogę bez stada, bez wytworów, bez ludzkiego pomiędzy ludźmi.”
Finałowa scena z Zosią Hurlecką ostatecznie udowadnia, że ucieczka przed Formą kończy się wpadnięciem w kolejny schemat – tym razem w schemat banalnego romansu.
„(…) musiałem ucałować swoją gębą jej gębę, gdyż ona swoją gębą moją ucałowała gębę”.
Powieść zamyka słynne, prowokacyjne zdanie, łamiące wszelkie literackie konwencje i drwiące z czytelnika.
„Koniec i bomba. A kto czytał, ten trąba!”.
Dygresje i nowele
Gombrowicz przerywa główną oś fabularną dwiema nowelami. Pełnią one funkcję groteskowych przypowieści ilustrujących jego teorię.
„Wszystko podszyte jest dzieckiem” – Filidor dzieckiem podszyty.
W przedmowie do tej noweli autor w absurdalny sposób analizuje anatomię człowieka, sprowadzając całą ludzką egzystencję do jednego mianownika.
„Patrzcie - podstawowa część ciała, dobra, oswojona pupa jest podstawą, od pupy przeto zaczyna się akcja. Z pupy, jak z pnia głównego, rozchodzą się rozgałęzienia poszczególnych części, jako to palec u nogi, ręce, oczy, zęby, uszy, przy czym jedne części przechodzą nieznacznie w inne dzięki subtelnym i kunsztownym przetworzeniom. A twarz ludzka, zwana także w Małopolsce »papą«, jest koroną, uliścieniem drzewa, które poszczególnymi częściami wyrasta z pnia pupy; papa zatem zamyka cykl poczęty przez pupę. Doszedłszy do papy cóż mi pozostaje, jak nie - zawrócić ku poszczególnym częściom, aby poprzez nie znowu dojść do pupy?”