Opracowanie

Raport z oblężonego Miasta - analiza i interpretacja

Autor: Małgorzata Haze Czas czytania: 3 min
„Raport z oblężonego Miasta” jest utworem, który był odczytywany w kontekście politycznym. Był bardzo popularny w latach 80. Otwierał pierwszy w stanie wojennym numer „Zapisu” i był jednoznacznie kojarzony z wydarzeniami z 13 grudnia 1981 r. Owo tytułowe „oblężenie” było odczytywane przez czytelników właśnie jako kryptonim stanu wojennego. Podmiotem lirycznym utworu jest wiekowy i doświadczony kronikarz, dla którego stan oblężenia jest już czymś normalnym. Jest już „zbyt stary żeby nosić broń i walczyć jak inni”. Czyni on swoją powinność, zapisując dzieje oblężenia, ale nie wie, po co to robi, i jest rozgoryczony tym, że go nie doceniono: “wyznaczono mi z łaski poślednią rolę kronikarza zapisuję – nie wiadomo dla kogo – dzieje oblężenia” Kronikarz nie jest w stanie podać, od jak dawna trwa oblężenie: “mam być dokładny lecz nie wiem kiedy zaczął się najazd przed dwustu laty w grudniu we wrześniu może wczoraj o świcie wszyscy chorują tutaj na zanik poczucia czasu” Czas oderwał się jakby od przestrzeni. Kronikarz opisuje wydarzenia z życia miasta z dokładnością co do dnia, bez emocji. W dalszej części utworu pojawiają się ironia i sarkazm, skierowane jednak nie do mieszkańców miasta ani tych, które je oblegają, ale w stronę jakichś „trzecich sił”, adresatów jego zapisków. W kolejnych wersach kronikarz przedstawia obrazy oblężenia, które przynoszą mu niejako przyjemność. O oblężeniu mówi jako o stanie ciągle trwającym, istniejącym od zawsze, pradawnym – tak oczywistym, że jak reszta przyrody podległym przemianom pór roku: “kolory sztandarów zmieniają się jak lasy na horyzoncie od delikatnej ptasiej żółci na wiosnę przez zieleń czerwień do zimowej czerni” Kronikarz odwołuje się do znanych z historii słynnych oblężeń: “Goci Tatarzy Szwedzi hufce Cesarza Pułki Przemienienia Pańskiego” Później plan historyczny zostaje zastąpiony współczesnym, związanym z sytuacją w Polsce w latach 80. Kronikarz wspomina o darach, które Polacy otrzymywali w tym czasie, oraz o narodach, które walczyły wtedy o niepodległość: “obrońcy Dalajlamy Kurdowie afgańscy górale” Zakończenie utworu zachęca do heroizmu i podkreśla jedność broniących się w mieście: “i jeśli Miasto padnie a ocaleje jeden on będzie niósł Miasto w sobie po drogach wygnania on będzie Miasto” Miasto (pisane – co ważne – z wielkiej litery) można interpretować po prostu jako Polskę, jako Polaków. Można jednak rozszerzyć perspektywę interpretacyjną i mówić o Mieście jako symbolu kultury i cywilizacji europejskiej – pisownia z dużej litery jest przecież aluzją do Rzymu, „Wiecznego Miasta”. Istnieje także osoba wybrana, należąca do małego grona prawych i sprawiedliwych, która ocaleje, a przez nią całe Miasto. W ostatnich zwrotkach pojawia się perspektywa „my”. Użycie pierwszej osoby liczby mnogiej można interpretować jako utożsamianie się podmiotu lirycznego z pokoleniem Polaków z roku 1982, którzy mogą o sobie powiedzieć „i tylko sny nasze nie zostały upokorzone”.