Geneza „Historii żółtej ciżemki”
Powieść Antoniny Domańskiej przenosi czytelnika do Krakowa z drugiej połowy piętnastego wieku. Bezpośrednią inspiracją do napisania książki było odnalezienie średniowiecznego buta podczas renowacji ołtarza w kościele Mariackim. Autorka połączyła to prawdziwe wydarzenie z historią utalentowanego chłopca ze wsi, tworząc barwną opowieść o czasach jagiellońskich.
Akcja utworu toczy się w późnym średniowieczuOstatni etap epoki rycerzy i zamków, obejmujący w Polsce XIV i XV wiek.. Antonina Domańska opisuje Kraków z drugiej połowy XV wieku. Władzę w Polsce sprawuje wtedy król Kazimierz Jagiellończyk. Ten czas uważa się za jeden z najlepszych okresów w dziejach naszego kraju.
Polska była wtedy potężnym państwem. Przedstawiciele dynastii Jagiellonów rządzili w wielu krajach Europy. Żonę króla, Elżbietę Habsburżankę, nazywano z tego powodu „matką królów”.
Autorka świetnie pokazała życie różnych grup społecznych. Czytelnik poznaje codzienne sprawy królewskiego dworu i krakowskich mieszczan. Domańska opisuje też polską wieś, na przykład Porębę i Pisary. W tamtym czasie wszystkim warstwom społecznym żyło się całkiem dobrze. PańszczyznaPrzymusowa i darmowa praca chłopów na polu właściciela ziemskiego. nie była jeszcze wielkim ciężarem. Wielu chłopów samodzielnie gospodarowało na własnej ziemi.
Prawdziwy but za ołtarzem
Głównym powodem napisania książki było niezwykłe znalezisko. W 1867 roku rozpoczęto wielką renowację ołtarza w kościele Mariackim. Pracami kierował specjalny komitet, w którym działali znani krakowianie, między innymi Piotr Michałowski i Karol Kremer.
W oficjalnym sprawozdaniu z tych prac zapisano niezwykłe słowa:
Wtedy to ruszyła przez wieki nagromadzona ilość kurzu, znalazły się ważne odłamki, znalazł się osnuty pajęczyną trzewik średniowiecznego robotnika, zgubiony przed 400 laty…
Podczas sprzątania i naprawiania rzeźb robotnicy natrafili na stary przedmiot. Za ołtarzem leżał zakurzony skórzany but. Była to żółta ciżemkaMiękki, skórzany but bez obcasa, często z długim, spiczastym nosem, modny w średniowieczu.. Przeleżała w ukryciu prawie czterysta lat.
Antonina Domańska przeczytała ten dokument. Znalezisko bardzo ją zaintrygowało. Zastanawiała się, do kogo należał ten but i w jakich okolicznościach tam trafił.
Antonina Domańska chętnie pisała o dawnych czasach. Zanim stworzyła opowieść o żółtej ciżemce, wydała już inne książki historyczne dla młodzieży, takie jak „Krysia Bezimienna” oraz „Paziowie króla Zygmunta”.
Narodziny Wawrzusia Skowronka
Tajemnica zgubionego buta stała się punktem wyjścia dla całej fabuły. Pisarka wymyśliła postać Wawrzyńca Skowronka. To niezwykle uzdolniony chłopiec, który ucieka z rodzinnej wsi i po wielu przygodach trafia do Krakowa.
W mieście Wawrzuś zostaje uczniem słynnego rzeźbiarza, Wita Stwosza. Dzięki swojemu talentowi szybko staje się prawą ręką mistrza. Chłopiec bierze czynny udział w rzeźbieniu wspaniałego ołtarza mariackiego. To właśnie on gubi swoją żółtą ciżemkę podczas montażu wielkich figur.
Fikcyjne losy Wawrzusia przeplatają się z prawdziwą historią. Chłopiec spotyka na swojej drodze autentyczne postacie. Rozmawia z królem Kazimierzem, królową Elżbietą i ich synami. Poznaje też słynnego kronikarza, Jana DługoszaPolski historyk i dyplomata, autor słynnych „Roczników”, czyli wielkiej kroniki opisującej dzieje Polski..
Praca z dokumentami
Autorka bardzo dbała o zgodność z faktami. Praca nad ołtarzem w książce trwa dokładnie dwanaście lat, od 1477 do 1489 roku. Domańska opisała proces tworzenia i montowania rzeźb na podstawie dziewiętnastowiecznych raportów z renowacji. Założyła, że średniowieczni rzemieślnicy pracowali w bardzo podobny sposób.
Pisarka korzystała też z innych starych ksiąg. Opis bitwy pod Warną zaczerpnęła z szesnastowiecznej kronikiKsięga opisująca wydarzenia historyczne w kolejności chronologicznej, rok po roku. Marcina Bielskiego. Z kolei opowieść o wniebowzięciu Matki Boskiej oparła na „Złotej legendzie”.
„Złota legenda” to jeden z najpopularniejszych zbiorów opowieści w średniowieczu. Księga ta zawierała żywoty świętych i opisy cudów, z których artyści czerpali pomysły do swoich obrazów i rzeźb.
Dzięki tak starannym przygotowaniom powieść wiernie oddaje ducha epoki. Czytelnik może łatwo wyobrazić sobie, jak wyglądało życie w piętnastowiecznym Krakowie.