Język utworu
Język powieści Antoniny Domańskiej wiernie oddaje klimat polskiego średniowiecza. Pisarka umiejętnie łączy staropolskie słownictwo, wiejską gwarę oraz łacińskie zwroty. Dzięki temu czytelnik może lepiej poznać realia życia w dawnym Krakowie i wczuć się w epokę.
Spis treści
Staropolszczyzna i gwara
Antonina Domańska buduje świat przedstawiony za pomocą archaizmówWyrazy, które wyszły już z użycia. Pisarze stosują je, aby oddać klimat dawnych epok.. Bohaterowie jedzą z „garnka z jagłami”, czyli naczynia z kaszą jaglaną. Na niebie świeci „miesiąc” (księżyc), a dorośli każą dzieciom „dawać pozór”, czyli uważać. Inne dawne słowa to na przykład „skiełznąć” (poślizgnąć się), „obiadować” (jeść obiad) oraz „statki” (naczynia).
Ludzie z krakowskich wsi mówią w powieści prostą gwarą. Nawet ich imiona brzmią inaczej, na przykład Walanty zamiast Walenty. Autorka wplata też regionalne zawołania, takie jak krakowskie „Cie wy!”, będące skrótem od „Widzicie wy!”. Zmianom uległa również gramatyka. Postacie używają dawnych konstrukcji zdań: „Pamiętajże se, coś sam powiedział” lub „odkądem tu był”.
Zabieg polegający na celowym naśladowaniu dawnego języka to stylizacja archaiczna. Domańska używa jej, abyśmy uwierzyli, że naprawdę przenieśliśmy się do XV wieku.
Słownictwo specjalistyczne
W powieści znajdziemy wiele fachowych określeń związanych ze sztuką i architekturą. Autorka szczegółowo opisuje mariacki tryptyk, czyli ołtarz złożony z trzech części. Wspomina o rzeźbionych podpórkach zwanych kroksztynami. Pojawia się predellaPodstawa ołtarza, często ozdobiona dodatkowymi malowidłami lub rzeźbami. oraz mensa, czyli kamienny stół do odprawiania mszy. Budowniczowie używają z kolei ankrów – żelaznych klamer spinających mury.
Drugą grupą specjalistycznych pojęć są terminy wojskowe. Czytając książkę, natrafimy na słowa związane z armią i wschodnimi najeźdźcami. Są to między innymi: janczarowie, roty, basza, buńczuk oraz starszy aga.
Łacina i wpływy obce
W średniowiecznej Europie łacina była językiem ludzi wykształconych i duchownych. Domańska często wplata do dialogów łacińskie zwroty. Bohaterowie mówią ab ovo (od początku) lub używają słowa prologos (wstęp). Na powitanie słyszymy Laudetur Jesus Christus (Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus), a w chwilach radości Te Deum laudamus! (Ciebie, Boże chwalimy).
Ważnym miejscem akcji jest Collegium MaiusNajstarszy budynek Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.. W kościołach przechowuje się hostię w naczyniu zwanym cyborium, a zmęczeni wędrowcy piją kordiał, czyli wzmacniający napój. Oprócz łaciny w tekście pojawiają się słowa z języka włoskiego. Wawrzuś wykonuje akrobatyczne salto mortale (śmiertelny skok), a goście czekają w antykamerze (przedsionku).
Dawne zawody i przysłowia
Język utworu ubarwiają liczne przysłowia. Oddają one ludową mądrość i sposób myślenia dawnych ludzi. Należą do nich:
- „Nie macie kącika, gdzieby nie było krzyżyka”
- „Głodnemu wilku głupi ino dowierza”
- „Im puściej w głowie, tym szumniej w mowie”
- „Mądry odgadnie snadnie, głupiemu na myśl nie wpadnie”
Na kartach powieści spotykamy przedstawicieli zapomnianych dziś zawodów. Porządku pilnuje ceklarz (strażnik miejski), a drzwi otwiera janitor (odźwierny). Tłum zabawia wiła, czyli wędrowny akrobata. Księgi przepisuje skryptorOsoba zajmująca się ręcznym przepisywaniem ksiąg przed wynalezieniem druku., a edukacją młodzieży zajmują się preceptorzy i bakałarze (nauczyciele).
Zdrobnienia, humor i styl biblijny
Główny bohater to mały chłopiec, który wcześnie opuszcza rodzinny dom. Narrator i przyjazne postacie często używają wobec niego czułych zdrobnień. Mówią na niego „Wawrzuś” lub „biednieńki”. Opisują go słowami: „maciuperny”, „malućki” (maleńki) oraz „wieciutki” (bardzo chudy i giętki).
Autorka sięga czasem po stylizację biblijną. Nawiązuje do mądrości z Księgi Koheleta, wplatając w tekst filozoficzne refleksje:
Ot, stało się… próżno żałować przeszłorocznego śniegu!
W powieści nie brakuje również humoru. Domańska potrafi z uśmiechem opisywać historyczne postacie. Dobrym przykładem jest scena, w której kronikarz Jan Długosz celowo przetrzymuje nielubianego urzędnika:
Pogawędziwszy jeszcze z pół godziny, mniej więcej tyle, aby ksiądz podkanclerzy miał sposobność zniecierpliwić się oczekiwaniem, Długosz powrócił do siebie […]
Jan Długosz to postać historyczna. Był słynnym polskim kronikarzem i wychowawcą synów króla Kazimierza Jagiellończyka.