Bilbo Baggins - jako przyjaciel
Bilbo Baggins, główny bohater powieści „Hobbit, czyli tam i z powrotem”, na początku wyprawy wcale nie szukał przyjaciół. To właśnie relacje z krasnoludami i czarodziejem Gandalfem stały się jednak kluczowym elementem jego wewnętrznej przemiany. Artykuł pokazuje, jak hobbit z wygodnego domatora zmienił się w lojalnego i odważnego towarzysza, gotowego do poświęceń dla dobra kompanii.
Spis treści
Od domatora do towarzysza podróży
Bilbo Baggins to postać, która na początku książki wydaje się całkowitym przeciwieństwem bohatera. Ceni sobie spokój, dobrą kuchnię i wygodne fotele w swojej norce pod Pagórkiem. Nie marzy o przygodach. Wszystko zmienia się, gdy czarodziej Gandalf i gromada krasnoludów zjawiają się w jego domu, proponując mu udział w niebezpiecznej wyprawie.
Początkowo Bilbo traktuje swoich gości z rezerwą. Zgadza się na podróż głównie z powodu obietnicy skarbu i roli włamywaczaW świecie Tolkiena to nie zwykły złodziej, ale osoba zwinna i sprytna, zdolna do cichego poruszania się i otwierania zamków. Krasnoludy potrzebowały kogoś takiego, by odzyskać skarb strzeżony przez smoka.. Jednak wspólne niebezpieczeństwa, trudy i przygody sprawiają, że między hobbitem a jego towarzyszami rodzi się prawdziwa więź.
Lojalność sprawdzona w działaniu
Bilbo wielokrotnie udowodnił, że jest wspaniałym przyjacielem. Jego odwaga i spryt nie raz ratowały krasnoludom życie. To właśnie on, a nie potężni wojownicy, okazywał się kluczową postacią w najtrudniejszych chwilach.
Ratunek w Mrocznej Puszczy
Gdy krasnoludy wpadły w pułapkę olbrzymich pająków, to Bilbo, używając magicznego pierścienia i swojego małego mieczyka, uratował ich z opresji. Ryzykował własne życie, by ocalić przyjaciół, którzy po tym wydarzeniu zaczęli patrzeć na niego z prawdziwym podziwem. Później, gdy kompania trafiła do niewoli u leśnych elfów, to hobbit opracował sprytny plan ucieczki w beczkach.
Trudna decyzja z Arkenstonem
Największym testem przyjaźni była sprawa Arkenstonu – najcenniejszego klejnotu Samotnej Góry. Kiedy przywódca krasnoludów, Thorin, uległ „smoczej chorobie”, czyli obsesyjnej chciwości, Bilbo podjął trudną decyzję. Wykradł klejnot i oddał go ludziom i elfom, aby zapobiec krwawej bitwie. Choć Thorin uznał to za zdradę, hobbit kierował się troską o przyjaciela i chęcią ocalenia go przed nim samym.
Najważniejsze relacje Bilba
Podczas wyprawy Bilbo nawiązał kilka głębokich przyjaźni, które na zawsze go odmieniły. Szczególnie ważne były dwie relacje: z Gandalfem i Thorinem.
Gandalf – mentor i przewodnik
Gandalf był jedyną osobą, która od początku wierzyła w ukryty potencjał hobbita. To on dostrzegł w Bilbie odwagę i spryt. Ich relacja opierała się na zaufaniu i wzajemnym szacunku. Kiedy czarodziej musiał na pewien czas opuścić kompanię, Bilbo był tym głęboko zasmucony, co pokazuje, jak bardzo zżył się ze swoim mentorem.
Thorin Dębowa Tarcza – od nieufności do szacunku
Relacja Bilba z Thorinem była najbardziej złożona. Dumny król krasnoludów początkowo nie ufał hobbitowi i traktował go z góry. Jednak bohaterskie czyny Bilba stopniowo zdobywały jego szacunek. Kulminacją ich przyjaźni była scena na łożu śmierci Thorina, który w ostatnich słowach docenił wartość hobbita.
„Więcej dobrego tkwi w tobie, niż sam się domyślasz, synu miłego Zachodu. Masz odwagę i rozum połączone ze sobą we właściwej mierze. Świat byłby weselszy, gdyby więcej jego mieszkańców tak jak ty ceniło dobre jadło, zabawę i śpiew wyżej niż górę złota”.
Po śmierci przyjaciela Bilbo długo nie mógł dojść do siebie. Jego smutek był dowodem na to, jak głęboka więź połączyła hobbita i króla krasnoludów.