Opracowanie

Słowacki kontra Mickiewicz – dwie wizje roli Polski i narodu polskiego

Juliusz Słowacki napisał „Kordiana” jako bezpośrednią polemikę z mesjanistyczną wizją Adama Mickiewicza przedstawioną w III części „Dziadów”. Dramat odrzuca koncepcję Polski jako biernego Chrystusa narodów na rzecz aktywnej walki i poświęcenia, uosabianych przez szwajcarskiego bohatera Winkelrieda. Konflikt między wieszczami miał również podłoże osobiste, wynikające z zaprezentowania ojczyma Słowackiego jako zdrajcy w dziele rywala.

Autor: Małgorzata Haze Czas czytania: 2 min

Słowacki zaplanował „Kordiana” jako literacką odpowiedź na III część „Dziadów”. Kiedy w 1832 roku osiadł w Paryżu, wydał dwa pierwsze tomiki poezji. Przeszły one bez echa. Niedługo potem w mieście pojawił się Adam Mickiewicz, publikując swój dramat oraz „Księgi narodu i pielgrzymstwa polskiego”. Paryskie środowisko emigracyjne natychmiast uznało Mickiewicza za duchowego przywódcę. Słowacki znalazł się w cieniu starszego kolegi.

Sytuację zaostrzył osobisty konflikt. Mickiewicz umieścił w swoim dramacie postać Doktora – bezwzględnego sługę NowosilcowaRosyjski senator i kurator wileńskiego okręgu naukowego, znany z brutalnych prześladowań polskiej młodzieży (filomatów i filaretów).. Pierwowzorem tej postaci był August Bécu, mąż matki Słowackiego. Przedstawienie go jako zdrajcy i nikczemnika głęboko zraniło młodego poetę. Zbulwersowany Słowacki opuścił Paryż, wyjechał do Genewy i tam rozpoczął pracę nad „Kordianem”.

Dobrze wiedzieć
August Bécu zginął w 1824 roku rażony piorunem we własnym mieszkaniu w Wilnie. Mickiewicz wykorzystał ten fakt w III części „Dziadów”, interpretując uderzenie pioruna jako bezpośrednią karę boską za wysługiwanie się rosyjskim zaborcom.

Kordian i Konrad wobec niewoli ojczyzny

Polemika między wieszczami dotyczy przede wszystkim interpretacji polskiego losu. Mickiewicz w „Dziadach” wykreował koncepcję mesjanizmuPogląd historiozoficzny przypisujący Polsce rolę narodu wybranego, który poprzez swoje cierpienie zbawi inne ludy Europy.. Zrównał w niej mękę zniewolonej ojczyzny z ukrzyżowaniem Chrystusa. Taka wizja nadawała polskiemu cierpieniu uniwersalny, religijny sens i usprawiedliwiała brak zbrojnego oporu.

Słowacki całkowicie odrzucił tę bierną postawę. W „Kordianie” wprowadził postać Arnolda von Winkelrieda – legendarnego szwajcarskiego rycerza ze średniowiecza. Według podań podczas bitwy wbił on w swoją pierś włócznie wrogów, tworząc wyłom w ich szykach i torując drogę do zwycięstwa własnym wojskom.

Polska Winkelriedem narodów!

To słynne hasło definiuje nową misję kraju. Słowacki kwestionuje cierpienie jako wartość samą w sobie. Zamiast biernej męki proponuje heroiczny czyn. Polska ma złożyć z siebie ofiarę, ale w walce z bronią w ręku, aby umożliwić innym europejskim narodom obalenie tyranii. Główny bohater dramatu realizuje tę ideę, próbując przeciwstawić się realnemu złu – carskiej Rosji.