Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
I jak dążyć do ciebie - do niebyłej dziewczyny -
Ty-mgło moja, usta drogie, złota piano!

aż w końcu zniknęła. Z wiersza przebija także poczucie winy Błyszczyńskiego, który nie zdążył w porę poznać dziewczyny. Być może tak samo Leśmian i jego przyjaciele artyści czasami nie potrafili wykorzystać natchnienia w porę, umykał im prawdziwy sens słów, znikały idee gotowe do ubrania w ulotne słowa.

W swoich wierszach Leśmian porusza także problem relacji między Bogiem i człowiekiem. Ten wiersz to także poetycka wizja powstania świata. Podobnie jak Bóg stworzył go z niczego, tak samo tytułowy bohater zbudował swój ogród z nicości błyszczydłami swych oczu/ I utrwalił na podśnionej drzewom trawie. Tak samo jak świat powoli wypełnił się ludźmi złymi i nikczemnymi, tak i ogród porosły paprocie - pokrzywy – lebiody – rośliny pospolite i raczej niezbyt pożądane. Analogię widać także w zestawieniu boskiego planu i planu Błyszczyńskiego-ogrodnika, kreatora zieleni. Gdy Stwórca zauważył, że widma migotliwe (najprawdopodobniej ludzkie myśli i pragnienia) się bylejaczą, uświadomił sobie, że wynik fantazji Błyszczyńskiego jest bardzo podobny do końcowego efektu jego siedmiodniowej pracy. Gdy pyta: Kto te szumy narzucił moim dumnym przestworom? / Kto ten ogród roznicestwił tak liściasto? przyznaje się do wiedzy na temat stanu podatnej na wszystko co złe ludzkości. Z drugiej strony ten fragment można interpretować także jako dowód na rywalizację o panowanie nad światem między człowiekiem a Bogiem, którą ten pierwszy – jako słabszy – zawsze przegra.




W chwili gdy tytułowy Błyszczyński ujawnia swoją obecność oraz odpowiedzialność za stworzenie ogrodu, w którym panoszą się dzikie ziela i szepcząc woła Boga, zdajemy sobie sprawę z pokory bohatera, jego szacunku i strachu przed Bogiem. Błyszczyński prosi Stwórcę o darowanie mu przewinienia za wymyślenie własnego ogrodu-świata, motywując się włożoną w to pracą i wysiłkiem:
Boże, snów spełnionych już mi dziś nie ujmuj!
Jam te drzewa powcielał! To-mój zamysł i odruch...
Moje dziwy.... Moje rosy.... Dreszcz i znój mój!

prosząc ty samym o pozwolenie na samodzielność, o błogosławieństwo. Dowodzi tego także zaproszenie Boga przez Błyszczyńskiego do spaceru po ogrodzie i chęć wyznania mu wszystkiego (deklaruje pragnienie bezpośredniej spowiedzi: Wyznam Tobie (...) całą gęstwę mojej wiary). Wspólne podziwianie wyników pracy bohatera jest pośrednim przyzwoleniem na swoistą autonomię i podejmowanie decyzji przez człowieka.



Pan Błyszczyński - analiza


Epicko-symboliczny, czterdziestozwrotkowy (i czterowersowy) nieregularny (różna długość wersów) liryk Pan Błyszczyński jest pod względem formalnym nawiązaniem do ballady i baśni.

Wypełniają go sceny z pogranicza realności i fantastyki, jawy i snu, dzięki czemu liryk ma chyba tylu gorących zwolenników, zachwycających się niezwykłymi obrazami poetyckimi przypominającymi obrazy najwybitniejszych surrealistów, co zaciekłych przeciwników, zniechęconych nieznanym, nieprzystępnym słownictwem.

W tym niezwykle oryginalnym wierszu występuje gra słów i oryginalne środki obrazowania – neologizmy - tak charakterystyczne dla twórczości Leśmiana, który był mistrzem w łączeniu dwóch różnych słów lub podstawy słowotwórczej i formantów i tworzeniu nowych znaczeń.

W wypadku Pana Błyszczyńskiego pełnią one dwojaką funkcję. Po pierwsze podkreślają niecodzienność i nierzeczywistość ogrodu zieleniejącego na wymroczu (wymrocze: coś mrocznego oraz wymarłego), a powstałego z nicości błyszczydłami (…) oczu,� w którym trawa jest podśniona, mieszkają tam przestwory (przestwory, czyi stwory z przestworzy), zmory zajęte są zmorowaniem (czyli oddziaływaniem na otoczenie jako zmora), tajemnicze zjawy dłonie zbezcieleśniają ze łkaniem (czynią je bezcielesnymi), a widma się bylejaczą (czyli istnieją byle jak, nieporządnie). Tajemnicze zjawy chcą roznicestwić (chyba unicestwić) ogród i powcielać (urzeczywistnić) swój plan.

Po drugie, neologizmy (na przykład: dal zagrodowa czy wyraz dźwiękonaśladowczy rozruch) przyczyniają się do zachowania równowagi naprzemiennych rymów ab ab. I tak dla przykładu w strofie I mamy neologizmy:
…wymroczu
…bezprawie
…oczu
…trawie

W II:
…zmorowaniem
…wodą
…łkaniem
…lebiodą

A w III:
wiekuistych
tułaczą
gwiaździstych
bylejaczą.


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


dla: Kulturalna Polska klp.pl

  Dowiedz się więcej
1  Topielec - analiza i interpretacja, treść
2  W malinowym chruśniaku - interpretacja, treść
3  Dziewczyna - analiza i interpretacja, treść



Streszczenia książek
Tagi: