Opracowanie

Realizm czy groteska? Jak twórcy ukazują absurd rzeczywistości totalitarnej na przykładzie Małej apokalipsy

Autor: Małgorzata Haze Czas czytania: 5 min

Temat i teza

Temat: Realizm czy groteska? Jak twórcy ukazują absurd rzeczywistości totalitarnej na przykładzie Małej apokalipsy.

Teza: Tadeusz Konwicki sięga po groteskęKategoria estetyczna łącząca sprzeczności, np. komizm z tragizmem, absurd z realizmem, często deformująca rzeczywistość. i hiperbolę nie jako ucieczkę od faktów, lecz jako jedyne narzędzie zdolne oddać ich prawdziwy wymiar. System totalitarny jest wewnętrznie tak absurdalny, że klasyczny, realistyczny opis fałszowałby jego naturę. Wyolbrzymienie i deformacja świata przedstawionego odsłaniają prawdę, której tradycyjny realizm nie potrafi uchwycić.

Literatura tworzona w warunkach cenzury i zniewolenia musiała wypracować język pozwalający mówić prawdę bez narażania autora na natychmiastowe represje. Tadeusz Konwicki w Małej apokalipsie, wydanej w drugim obieguNiezależny, nielegalny ruch wydawniczy w państwach bloku wschodniego, omijający państwową cenzurę., poszedł o krok dalej. Wybrał poetykę absurdu nie z konieczności, lecz z głębokiego przekonania. Powieść relacjonuje jeden dzień z życia pisarza, będącego alter egoFikcyjna postać literacka, z którą autor utożsamia się pod względem poglądów lub życiorysu. samego autora. Przyjaciele z opozycji, Hubert i Rysio, zlecają mu dramatyczne zadanie. Ma dokonać samospalenia przed gmachem partii podczas wizyty przywódcy Związku Radzieckiego w Warszawie. Pozornie skandaliczny, a miejscami wręcz komiczny pomysł fabularny to precyzyjnie skrojone narzędzie krytyki. Groteska stanowi tu świadomą strategię artystyczną, znacznie skuteczniejszą w demaskacji mechanizmów totalitaryzmu niż klasyczny realizm.

Sposób, w jaki Konwicki przedstawia rozkład fizyczny i moralny Warszawy, stanowi najmocniejszy dowód tej tezy. Miasto jest jednocześnie rozpoznawalne i głęboko zdegradowane. Bohater błąka się przez śmietnikowe podwórka. Trafia do lokali, gdzie kelnerzy jawnie ignorują gości. Kolejki po dobra pierwszej potrzeby tworzą się z samego przyzwyczajenia, na długo zanim wiadomo, co w ogóle zostanie rzucone na półki. Ten obraz nie jest wyłącznie metaforą. To wierna, choć celowo wyolbrzymiona rekonstrukcja codzienności schyłkowego PRL-u.

Dobrze wiedzieć
Wizja Warszawy w Małej apokalipsie nawiązuje do dantejskiego piekła. Główny bohater krąży po mieście niczym po kolejnych kręgach potępienia, a jego wędrówka ma charakter symbolicznego zstępowania w otchłań moralnego i fizycznego rozkładu państwa.

Deformacja polega tu na precyzyjnym wzmocnieniu detali. Brud przytłacza mocniej, absurd gęstnieje, a apatia staje się bardziej totalna niż w przeciętnym dniu zwykłego obywatela. Efekt okazuje się paradoksalny. Stosując hiperbolęŚrodek stylistyczny polegający na zamierzonym wyolbrzymieniu cech, zjawisk lub wydarzeń., Konwicki staje się bardziej wiarygodny, niż gdyby opisywał rzeczywistość w skali jeden do jednego. Czytelnik rozpoznaje własne doświadczenie właśnie dlatego, że zostało ono wyostrzone do granic możliwości.

Można by argumentować, że powieść zawiera elementy tak dalece oderwane od codzienności, iż traci walor dokumentalny i staje się czystą fantasmagorią. Tajemnicze organizacje konspiracyjne, absurdalne rytuały władzy czy wszechobecna inwigilacja przybierają formy skrajne. Ten zarzut mija się jednak z istotą obranej strategii. Konwicki nie pisze reportażu. Tworzy powieść polityczną, w której fikcja służy ujawnieniu mechanizmów niewidocznych w zdroworozsądkowym opisie. Ukazanie partyjnych dygnitarzy poruszających się w świecie absurdalnych przywilejów obnaża prawdę o systemie. Produkuje on nie tylko ofiary, ale i cynicznych beneficjentów. Fantastyczny kostium wcale nie obniża wartości poznawczej dzieła.

Kolejnym argumentem potwierdzającym skuteczność groteski jest kreacja samego bohatera-narratora. Pisarz Tadeusz to człowiek wypalony, pozbawiony weny, uwikłany w relacje pełne fałszu. Jego rozmowy z Nadieżdą, Rosjanką lawirującą między systemem a prywatnymi pragnieniami, pokazują niszczycielską siłę totalitaryzmu. Władza kolonizuje nie tylko życie publiczne, ale też najbardziej intymną sferę człowieka.

Groteskowy jest sam pomysł, że jedyną formą politycznego gestu, jaki pisarz może wykonać, jest spalenie się żywcem — nie przemówienie, nie tekst, nie protest, lecz biologiczne unicestwienie ciała.

Konwicki dokonuje tu gorzko ironicznego odwrócenia romantycznego toposuPowtarzający się motyw, temat lub obraz literacki, zakorzeniony w kulturze i tradycji. ofiary. Bohater nie wierzy we własną misję. Nie jest pewien sensu swojego czynu. Decyzja o samospaleniu przypomina raczej bierną zgodę skrajnie zmęczonego człowieka niż heroiczną determinację. IroniaCelowa niezgodność między dosłownym znaczeniem słów a ich właściwym, ukrytym sensem. obnaża fakt, że system zniszczył nawet wyobraźnię oporu.

Jan Kobiałka, epizodyczna postać ze środowiska artystycznego, dopełnia ten ponury obraz. Jego konformizmPostawa polegająca na bezkrytycznym podporządkowaniu się normom, wartościom i poglądom obowiązującym w danej grupie. nie wynika ze złej woli. To efekt długotrwałego zmielenia przez aparat państwowy, który nagradza ustępstwa i surowo karze niezależność. Autor nie moralizuje i nie wskazuje winnych palcem. Konstruuje świat, w którym absurd stał się normą, a obywatele dawno przestali go dostrzegać. Klasyczny realizm psychologicznySposób kreacji postaci literackich polegający na wiarygodnym i pogłębionym oddaniu ich motywacji, emocji i procesów myślowych. zakłada, że ludzie w pełni rozumieją swoje wybory. W Małej apokalipsie bohaterowie żyją w permanentnym otępieniu, które samo w sobie stanowi najcięższy symptom politycznej choroby.

Deformacja rzeczywistości może być formą najwyższego realizmu. System totalitarny opiera się na kłamstwie, hierarchiach niezwiązanych z kompetencjami i rytuałach pozbawionych sensu. Opisać go wiernie, znaczy opisać go jako groteskę. Powieść Konwickiego nie straciła siły rażenia, ponieważ demaskuje mechanizmy uniwersalne. Dotyczą one każdej władzy, która zmusza obywateli do życia w fikcji. Mała apokalipsa to precyzyjna diagnoza literacka, dla której poetyka absurdu okazała się jedynym adekwatnym językiem.

Komentarz

Rozprawka zawiera wyraźną tezę postawioną już we wstępie i konsekwentnie rozwijaną w kolejnych akapitach. Każdy argument został zilustrowany konkretnym przykładem z tekstu, co dowodzi dobrej znajomości lektury. Egzaminator doceni fakt, że praca nie streszcza fabuły, lecz skupia się na analizie funkcji środków artystycznych. Wprowadzenie kontrargumentu dotyczącego fantastyczności powieści i jego rzeczowe odrzucenie świadczy o dojrzałości warsztatu pisarskiego. Zakończenie wychodzi poza ramy jednego utworu, wskazując na uniwersalny charakter mechanizmów totalitarnych, co jest cechą prac ocenianych najwyżej.

Mała apokalipsa
Podejmij wyzwanie — poznaj lekturę!
Kliknij artykuł na liście, żeby oznaczyć jako przeczytany.
0 / 12  ·  0% ukończone
Nie daj się zaskoczyć w szkole — czytaj następny artykuł