Opracowanie

Obraz Paryża w Ojcu Goriot

W powieści Balzaka stolica Francji z czasów restauracji staje się pełnoprawnym bohaterem, który bezwzględnie kształtuje charaktery postaci. Miasto dzieli się na skrajnie różne światy, od nędznych pensjonatów po ociekające luksusem salony arystokracji. Młody student Eugeniusz de Rastignac musi poznać brutalne reguły paryskiej gry, aby przetrwać w tym środowisku.

Autor: Anna Błaszczyńska Czas czytania: 3 min
Spis treści
  1. Miasto kontrastów i bezwzględnych reguł
  2. Brzydota i błoto paryskich ulic
  3. Metafora śmietnika i moralnego zepsucia
  4. Gra pozorów na salonach

Miasto kontrastów i bezwzględnych reguł

Balzak kreśli obraz Paryża doby restauracjiOkres w historii Francji (1814–1830) po upadku Napoleona, charakteryzujący się powrotem dawnej arystokracji i rosnącymi nierównościami społecznymi. jako przestrzeni pełnej skrajności. Z jednej strony mamy bogate dzielnice z pałacami arystokratów, z drugiej – zniszczone, ubogie ulice i tanie domy zajezdne. Każdy mieszkaniec ma tu z góry przypisane miejsce. Awans społeczny wymaga bezwzględnego przestrzegania niepisanych reguł. Z tym wyzwaniem mierzy się Eugeniusz de Rastignac, ubogi student prawa z prowincji.

Gdyby dobrze odmalować ubogiego studenta w walce z Paryżem, byłby to może jeden z najdramatyczniejszych tematów nowoczesnej cywilizacji.

Narrator wprost ocenia ten świat, widząc w nim niszczącą machinę. Paryż przypomina bestię, która pożera słabych i doprowadza ich do moralnego upadku.

Dobrze wiedzieć
W „Ojcu Goriot” Balzak po raz pierwszy na taką skalę zastosował zabieg uczynienia z miasta aktywnego uczestnika wydarzeń. Paryż oddycha, determinuje losy postaci i wymusza na nich konkretne postawy, co stało się fundamentem XIX-wiecznego realizmu.

Brzydota i błoto paryskich ulic

Powieść obfituje w opisy fizycznej brzydoty. Szczegółowo zarysowana jest uboga dzielnica wokół pensjonatu pani VauquerTani dom zajezdny przy ulicy Neuve-Sainte-Geneviève, mikrokosmos paryskiego społeczeństwa, w którym krzyżują się losy głównych bohaterów..

Bruk suchy, w ściekach nie ma błota ani wody, trawa porasta pod murem. (...) Zbłąkany Paryżanin ujrzy tam jedynie tanie pensjonaty lub zakłady publiczne, nędzę i nudę, starość chylącą się ku śmierci, radosną młodość zniewoloną do pracy.

Nawet w bogatszych rewirach Balzak rzadko skupia się na przepychu. Zamiast tego nieustannie przypomina o wszechobecnym błocie. Piesze wędrówki po stolicy oznaczały zrujnowanie butów i ubrania. Właśnie dlatego Rastignac tak desperacko pragnie zdobyć pieniądze na własny powóz.

Metafora śmietnika i moralnego zepsucia

Fizyczny brud ulic szybko nabiera znaczenia metaforycznego. Błoto lepiące się do butów Rastignaca symbolizuje moralne zepsucie, egoizm i wyrachowanie, które osaczają go ze wszystkich stron. Cyniczny i doświadczony VautrinWłaściwie Jakub Collin, zbiegły galernik o pseudonimie Ołży-Śmierć. Pełni w powieści rolę mrocznego mentora Rastignaca. bez złudzeń tłumaczy naiwnemu studentowi mechanizmy rządzące stolicą. Używa do tego dosadnej metafory śmietnika:

[Paryż jest] uciesznym śmietnikiem. Ci, co paćkają się w nim w powozie, to uczciwi ludzie; ci, co paćkają się pieszo, to łajdaki. Niech ci się zdarzy nieszczęście zwędzić cokolwiek, będą cię pokazywali po sądach jako osobliwość. Ukradnij milion, będziesz figurował w salonach jako cnota.

Paradoksalnie to właśnie zbiegły zbrodniarz najtrafniej diagnozuje upadek elit. Bezbłędnie odczytuje hipokryzję wyższych sfer.

Gra pozorów na salonach

W arystokratycznym świecie absolutną normą jest zakłamanie. Relacje międzyludzkie opierają się na bezwzględnej grze pozorów. Świetnie widać to w scenach z udziałem wicehrabiny de BeauséantWpływowa arystokratka, kuzynka Rastignaca. Wprowadza go na salony, ucząc bezwzględnych zasad przetrwania w wyższych sferach. i jej przyjaciółki, księżnej de Langeais. Kobiety pod płaszczykiem uprzejmej pogawędki celowo zadają sobie najboleśniejsze ciosy.

Kto zna Paryż, nie wierzy w to, co się tu mówi, a nie mówi o tym, co się tu robi.

Oficjalna moralność nie istnieje. Małżeństwo traktuje się wyłącznie jako transakcję finansową i fuzję majątków. Zdrady są powszechnie akceptowane, a posiadanie kochanka to standard wśród arystokratek. Mężowie przymykają na to oko, sami postępując identycznie. Brak zaufania i nieustanne oszustwa to fundamenty tych relacji.

Rastignac ostatecznie przyswaja to brutalne prawo paryskie. W słynnej finałowej scenie na cmentarzu Père-Lachaise, patrząc z góry na rozświetlone miasto, rzuca mu otwarte wyzwanie: „Teraz się spróbujemy!”.

Ojciec Goriot · 15 kroków do poznania lektury