Opracowanie

Goriot – charakterystyka

Jan Joachim Goriot to tytułowy bohater powieści Honoriusza Balzaka, którego życie stanowi studium bezgranicznego, destrukcyjnego ojcostwa. Z zamożnego i sprytnego handlarza staje się on zrujnowanym pensjonariuszem, odrzuconym przez własne dzieci. Jego biografia ukazuje mechanizmy awansu społecznego w dziewiętnastowiecznym Paryżu oraz psychologiczne konsekwencje toksycznej miłości rodzicielskiej.

Autor: Anna Błaszczyńska Czas czytania: 6 min
Spis treści
  1. Od sprytnego handlarza do zrujnowanego starca
  2. Ślepa miłość i wychowanie córek
  3. Upadek i samotna śmierć
  4. „Chrystus ojcostwa” czy toksyczny fetyszysta?

Od sprytnego handlarza do zrujnowanego starca

Czytelnik poznaje Jana Joachima Goriota z perspektywy narratora, opinii innych postaci oraz jego własnych działań. Początkowo wiemy o nim niewiele. Mieszka w pensjonacieNiewielki dom gościnny oferujący wynajem pokoi wraz z całodziennym wyżywieniem. pani Vauquer, położonym w ubogiej dzielnicy Paryża, i często staje się obiektem drwin pozostałych lokatorów. Z czasem jego przeszłość odsłania obraz człowieka o niezwykłym zmyśle do interesów.

Przed wybuchem rewolucji francuskiejZbrojny przewrót z 1789 roku, który obalił monarchię absolutną we Francji i zniósł podziały stanowe. Goriot był zwykłym robotnikiem. Cechowała go oszczędność, pracowitość i przedsiębiorczość. Te atrybuty pozwoliły mu odkupić interes od dawnego pracodawcy, który zginął podczas rozruchów w 1789 roku. Nowy właściciel szybko odnalazł się w brutalnym świecie handlu. Zbudował fortunę, bezwzględnie wykorzystując nieurodzaj i drastyczny wzrost cen zboża. Zgromadzony kapitałŚrodki finansowe lub rzeczowe inwestowane w działalność gospodarczą w celu osiągnięcia zysku. mądrze inwestował w rozwój firmy.

Goriot potrafił przewidywać kursy, analizować wielkość zbiorów i nawiązywać międzynarodowe kontakty handlowe. Mimo tego finansowego geniuszu, w sferze intelektualnej i kulturalnej pozostał człowiekiem prymitywnym. Narrator opisuje go bezlitośnie:

tępym i grubym robotnikiem, niezdolnym pojąć żadnego rozumowania, nieczułym na przyjemności duchowe, człowiekiem, który zasypia w teatrze, jednym z owych paryskich Dolibanów, silnych jedynie w głupocie.

Ślepa miłość i wychowanie córek

Prawdziwy przełom w życiu handlarza nastąpił po śmierci ukochanej żony, córki rolnika z Brie. Kobieta zmarła po zaledwie siedmiu latach małżeństwa, osierocając dwie córki: Anastazję i Delfinę. Zrozpaczony wdowiec przelał wszystkie uczucia na dziewczynki. Stały się one jedynym sensem jego egzystencji.

Goriot wychowywał córki w luksusie, spełniając ich najdrobniejsze kaprysy. Sam przyznaje to na łożu śmierci:

Pozwalałem im jako młodym dziewczętom zaspokajać każde zechcenie. W piętnastu latach miały powóz! W niczym nie znały oporu.

Brak jakichkolwiek granic wykształcił u dziewcząt skrajnie roszczeniową postawę. Nie nauczyły się szacunku, empatii ani bezinteresowności. Wyrosły na bezwzględne egoistki, skupione wyłącznie na własnych potrzebach.

Dramat ojca przybrał na sile, gdy córki zapragnęły awansu społecznegoPrzejście jednostki do wyższej grupy w hierarchii społecznej, często wiążące się ze zmianą stylu życia.. Anastazja poślubiła arystokratęNajwyższa warstwa społeczna, wywodząca się z rycerstwa, posiadająca dziedziczne tytuły i przywileje., hrabiego de Restaud. Delfina wyszła za mąż za bankieraZamożna warstwa mieszczaństwa, która w XIX wieku zdobyła potężne wpływy dzięki gromadzeniu kapitału. niemieckiego pochodzenia, barona de Nucingen. Dla młodych dam z wyższych sfer ojciec-handlarz stał się powodem do wstydu. Szybko ograniczyły z nim kontakty, traktując go jak zbędny balast.

Upadek i samotna śmierć

Ulegając presji zięciów i córek, Goriot wycofał się z interesów. W 1813 roku zamieszkał w pensjonacie przy ulicy Neuve-Sainte-Geneviève. Początkowo robił doskonałe wrażenie. Właścicielka, pani Vauquer, widziała w nim dystyngowanego bogacza:

Goriot przybył z zasobną garderobą, wyekwipowany jak kupiec, który dorobiwszy się, niczego sobie nie odmawia. Pani Vauquer podziwiała osiemnaście koszul z holenderskiego płótna, których cienkość biła w oczy tym bardziej, iż fabrykant makaronu wpinał w żabot duże diamentowe szpilki połączone złotym łańcuszkiem. (...) Szafy pełne były sreber z dawnego gospodarstwa.

Wdowa planowała nawet małżeństwo z zamożnym lokatorem. Goriot całkowicie ignorował jej zaloty. Kiedy zaczęły go odwiedzać młode, eleganckie kobiety, w pensjonacie wybuchły plotki. Nikt nie wierzył, że te wytworne damy to córki byłego handlarza.

Odrzucona pani Vauquer szybko zmieniła stosunek do starca. Dwa lata później Goriot poprosił o przeniesienie do tańszego pokoju na drugim piętrze. Z eleganckiego pana przeobraził się w zaniedbanego, chorobliwie oszczędnego nędzarza. Przestano go tytułować „panem”, a zaczęto pogardliwie nazywać „ojcem Goriot”.

Córki przypominały sobie o jego istnieniu tylko wtedy, gdy potrzebowały gotówki na spłatę długów lub nowe suknie. Jedyną osobą okazującą starcowi cień współczucia był student Eugeniusz de Rastignac. Młody sąsiad, nawet zostawszy kochankiem Delfiny, próbował wpłynąć na jej stosunek do ojca. Zaślepiony Goriot wydał resztki majątku na urządzenie gniazdka miłosnego dla córki i studenta, licząc, że dzięki temu będzie mógł częściej widywać Delfinę.

Kolejne bezwzględne żądania finansowe córek doprowadziły starca do udaru. Umierającego pielęgnował wyłącznie Rastignac i student medycyny, Bianchon. Anastazja i Delfina zignorowały agonię ojca. Hrabina de Restaud pojawiła się w obskurnym pokoju dopiero wtedy, gdy Goriot stracił już przytomność.

„Chrystus ojcostwa” czy toksyczny fetyszysta?

Historia Goriota to opowieść o całkowitej klęsce wychowawczej. Bohater sam dostrzega swój błąd tuż przed śmiercią:

Tak, one są niewinne, mój drogi panie! Powiedz to wyraźnie całemu światu, aby ich nie szarpano z mego powodu. Wszystko to z mojej winy, przyuczyłem je deptać po sobie.

Balzac kreuje swojego bohatera na męczennika. W powieści pada określenie „wiekuisty ojciec”, co stanowi bezpośrednie nawiązanie do Boga. Sam Goriot podnosi swoje uczucie do rangi sacrumSfera świętości, zjawisk boskich i religijnych, przeciwstawiana świeckiej codzienności (profanum)., twierdząc, że dopiero zostając ojcem, zrozumiał Boga. Zgodnie z tą interpretacją, utwór to dramat o bezgranicznym poświęceniu i okrutnym wykorzystaniu.

Dobrze wiedzieć
Tadeusz Boy-Żeleński (1874–1941) był nie tylko wybitnym tłumaczem literatury francuskiej, ale też wnikliwym krytykiem. To on przełożył na język polski „Komedię ludzką” Balzaka. Jego eseje często obalały szkolne, wyidealizowane interpretacje klasycznych dzieł, wprowadzając do analizy wątki psychologiczne i obyczajowe.

Tadeusz Boy-Żeleński zaproponował zupełnie inne spojrzenie na tę postać. W swoich szkicach zauważa, że miłość Goriota nosi znamiona niezdrowej obsesji. Krytyk pisze wprost: To uczucie ojcowskie ma w sobie coś anormalnego, coś z niezaspokojenia płciowego przedrażnienia, z fetyszyzmuW psychologii: zaspokajanie popędu poprzez kontakt z określonymi przedmiotami lub częściami ciała., (...) ze starczej lubieżności wreszcie.

Słowa starca o córkach faktycznie przypominają wyznania zdesperowanego kochanka, a nie rodzica:

Czekam na nie na ulicy, serce mi bije, kiedy zbliżają się ich pojazdy, podziwiam ich stroje; one rzucają mi w przelocie uśmiech, który złoci mi cały świat. (...) Kocham konie, które je ciągną, chciałbym być pieskiem, którego trzymają na kolanach. Żyję ich przyjemnościami.

Goriot zachowuje się wobec Anastazji i Delfiny dokładnie tak, jak one wobec swoich kochanków. Usprawiedliwia każde ich kłamstwo i znosi każde upokorzenie. Boy-Żeleński wskazuje, że takie osaczające, fizyczne wręcz oddanie mogło budzić w młodych kobietach instynktowną odrazę:

Kładł się u nóg córki, aby je całować; patrzał przeciągle w jej oczy, ocierał się głową o jej suknię; czynił szaleństwa godne najmłodszego, najczulszego kochanka.

Balzac prawdopodobnie chciał stworzyć Chrystusa ojcostwaMetafora użyta przez Balzaka, podkreślająca bezgraniczne męczeństwo i ofiarę bohatera dla swoich dzieci.. Osiągnął jednak znacznie więcej. Zbudował postać wielowymiarową, na wskroś realistycznąPrąd literacki dążący do obiektywnego, wiernego i szczegółowego odtwarzania rzeczywistości w sztuce., która wymyka się prostym ocenom moralnym. Goriot budzi litość, ale jednocześnie irytuje swoją ślepotą i odrzuca toksycznym wręcz natężeniem uczuć.

Ojciec Goriot · 15 kroków do poznania lektury