Opracowanie

Postawa Mirona Białoszewskiego

W Pamiętniku z powstania warszawskiego Miron Białoszewski ukazuje zryw z perspektywy zwykłego cywila, dla którego priorytetem jest biologiczne przetrwanie. Narrator odrzuca patos i heroizm, skupiając się na codziennej walce o wodę, jedzenie oraz bezpieczeństwo najbliższych. Jego postawa łączy paraliżujący strach z momentami niezwykłej determinacji i próbami ocalenia resztek człowieczeństwa poprzez sztukę.

Autor: Magdalena Frankiewicz-Piórek Czas czytania: 2 min

Zwykły cywil w piekle miasta

W momencie wybuchu powstania Miron ma 22 lata. Nie należy do Armii KrajowejNajwiększa podziemna organizacja zbrojna w okupowanej Polsce, główny organizator powstania warszawskiego. ani żadnej innej organizacji zbrojnej. Jest przeciętnym mieszkańcem stolicy. Jego głównym celem staje się przetrwanie – własne oraz najbliższej rodziny. Odrzuca romantyczny mit żołnierza walczącego o wolność. Zamiast tego staje się kronikarzem codziennej, fizjologicznej wręcz walki o życie w piwnicach i schronach.

Codzienne bohaterstwo i paraliżujący strach

Brak broni w ręku nie oznacza bierności. Miron aktywnie uczestniczy w życiu walczącego miasta. Pomaga przy budowie barykad. Przenosi rannych pod ostrzałem. Przeżywa również traumatyczne, klaustrofobiczne przejście kanałamiW czasie powstania służyły jako podziemne drogi ewakuacji i łączności między odciętymi dzielnicami, m.in. podczas ucieczki ze Starówki do Śródmieścia., uciekając z płonącej Starówki.

Najbardziej potrzebny jest jednak swoim bliskim. Z narażeniem życia zdobywa pożywienie. Zbiera rozsypane suchary, organizuje jedzenie, a przede wszystkim – godzinami stoi w kolejkach po wodę. Wymaga to ogromnej odwagi, bo wyprawy do studni często kończą się paniczną ucieczką przed bombardowaniem.

Białoszewski nie kreuje się na herosa. Szczerze przyznaje się do słabości. Zdarzają się momenty, w których strach całkowicie go paraliżuje. Podczas drugiej wyprawy po mąkę wpada w panikę i ucieka, porzucając cenny ładunek. W innej sytuacji, podczas segregacji ludności przez Niemców po upadku zrywu, celowo oddala się od rodziny. Robi to instynktownie, aby uniknąć wywózki. To brutalnie szczery obraz ludzkiej psychiki w skrajnym zagrożeniu.

Sztuka jako ratunek

W tym apokaliptycznym krajobrazie narrator próbuje ocalić resztki normalności. Wraz z przyjaciółmi, między innymi ze Swenem, podtrzymuje życie intelektualne. W piwnicach urządzają czytanie literatury francuskiej. Miron wciąż pisze poemat, a nawet organizuje podziemny konkurs literacki. Sztuka staje się dla nich tarczą chroniącą przed wszechobecną śmiercią i absurdem wojny.

Dobrze wiedzieć
Postawa Mirona to klasyczny przykład narracji antybohaterskiej (zdeheroizowanej). Białoszewski celowo zrezygnował z wielkich słów, takich jak „ojczyzna” czy „patriotyzm”, na rzecz opisu fizjologii strachu, głodu i brudu. Taki zabieg pozwolił mu ukazać powstanie z perspektywy, która przez lata była w polskiej literaturze pomijana.

Wrażliwość i relacje z bliskimi

Mimo otaczającej destrukcji Miron pozostaje człowiekiem niezwykle wrażliwym na piękno niszczonego miasta. Z ogromną czułością traktuje swoją przyjaciółkę Halinę oraz Matkę. Szacunek do tej ostatniej podkreśla nawet w zapisie – słowo Matka zawsze pisze wielką literą.

Jego postawa to połączenie trzeźwej oceny sytuacji z głęboką empatią. Obserwuje ludzkie zachowania bez oceniania. Wypowiedzi narratora są do bólu konkretne. Rejestruje rzeczywistość taką, jaka jest, bez upiększeń i bez cenzury.

Pamiętnik z powstania warszawskiego
Podejmij wyzwanie — poznaj lekturę!
Kliknij artykuł na liście, żeby oznaczyć jako przeczytany.
0 / 11  ·  0% ukończone
Nie daj się zaskoczyć w szkole — czytaj następny artykuł