„strój z surowego płótna, niepokalanej białości, chociaż tak przedziwnie skrojony, że mógłby służyć Barbarossie za worek pokutny u bram Canossy”.
Profesor Gąsowski uczył od trzydziestu lat i czuł się coraz bardziej zmęczony pracą. Wśród uczniów słynął z tego, że nauczał historii według własnej, trudnej do zrozumienia metody. O postaciach, które cenił, opowiadał z zapałem, a szczególnym uwielbieniem darzył napoleona Bonaparte. Z kolei w stosunku do tych, których wartość dziejową lekceważył, był wyjątkowo twardy, zawzięty i nieustępliwy.
Cechą wyróżniającą staruszka było roztargnienie. Zdarzało się, że podczas wykładu zamyślał się i długo wpatrywał w jeden punkt. Nie pamiętał nazwisk swoich uczniów i często mylił ich imiona. Przez młodzież był szczerze lubiany za dobre, gołębie serca, poczciwość i łagodność. Chłopcy uważali go za „najzacniejszego człowieka pod słońcem”, zupełnie niezdolnego do zemsty. Nigdy też nie skarżył się i nie był mściwy, a z osiągnięć swych podopiecznych w dziedzinie historii był dumny.
W stosunku do brata starał się być wyrozumiały, choć z troską i niepokojem obserwował, jak ich rodowy majątek popada w ruinę. Często też wspierał rodzinę finansowo, spłacając długi. Z Adasiem Cisowskim, którego podziwiał za zdolność logicznego myślenia i jednocześnie obawiał się go, nazywając szatanem, połączyła go szczera sympatia i swoista przyjaźń.
Profesor Gąsowski to postać barwna, niezwykle pozytywna, wnosząca do powieści komizm i wzbudzająca sympatię i szczery uśmiech.