Opracowanie

Atlantyda - analiza i interpretacja

Autor: Małgorzata Haze Czas czytania: 4 min
Punktem wyjścia dla wiersza jest historia Atlantydy – mitycznej krainy będącej rzekomo miejscem istnienia rozwiniętej cywilizacji, która została zniszczona przez serię trzęsień ziemi i zatopiona przez wody morskie. Zagładę królestwa opisuje Platon w swoich dialogach (Timaios i Kritias). Do dziś nie udało się nikomu podać żadnych dowodów na istnienie Atlantydy, historia jej zagłady pozostaje więc hipotezą. Szymborska wykorzystuje tę mitologiczną opowieść w swoim wierszu mającym w tytule nazwę mitycznej krainy.W swoim wierszu Szymborska skupia się na hipotetyczności, niepewności istnienia Atlantydy. Aby te cechy uwydatnić, noblistka posługuje się licznymi środkami poetyckimi. Po pierwsze Szymborska kontrastuje istnienie i nieistnienie Atlantydy, zestawiając sformułowania alternatywne. Owe alternatywne hipotezy rysują różne możliwości, wszystkie jednakowo prawdopodobne. Widać to w pierwszej zwrotce:
“Istnieli albo nie istnieli. Na wyspie albo nie na wyspie. Ocean albo nie ocean połknął ich albo nie. (…) Działo się wszystko albo nic tam albo nie tam.”
W wierszu pojawiają się także zdania połączone w pary – zdanie twierdzące ze zdaniem z negacją. Negowane jest albo całe zdanie wyjściowe, np.:
“Nie wymyślili prochu, nie. Proch wymyślili, tak”, czy: Ktoś wołał coś. Niczego nikt”,
Zdania zestawione w pary tego typu wykluczają się wzajemnie. Są one bardzo mocno skontrastowane – wszystkie wyrazy wchodzące w skład zdania pierwszego zostają zanegowane w zdaniu drugim. W innym miejscu zanegowana jest możliwość interpretacji pewnych zjawisk ze zdania pierwszego:
“Meteor spadł. To nie meteor. Wulkan wybuchnął. To nie wulkan”
Skoro najpierw mówi się o zajściu pewnego zjawiska w przyrodzie (spadnięciu meteoru czy wybuchu wulkanu), jak można w zdaniu następnym negować rozpoznanie tego zjawiska? Takie zdania są wewnętrznie sprzeczne, podkreślają niemożność określenia,czy ludzie na Atlantydzie w ogóle istnieli, czy istniała wyspa, czego dokonali i jak zginęli. Kolejnym sposobem ujawnienia niepewnego statusu omawianej wyspy jest zastosowanie w wierszu pytań retorycznych. Podmiot liryczny pyta się:
“Czy było komu kochać kogo? Czy było komu walczyć z kim?”
Poetka sięga w tych pytaniach do dwóch sfer istotnych dla życia człowieka, związanych z jego relacjami z innymi – do miłości (czyli relacji najbardziej pozytywnej) i do walki (relacji najbardziej negatywnej). Są to wyznaczniki ludzkiej egzystencji, takie elementy naszej działalności, które nadają nam statut ludzi. Także ten element istnienia Atlantów jest poddany w wątpliwość. Pytania retoryczne pojawiają się także obok zdań twierdzących. Mają wtedy poddać w watpliwość wcześniejszy sąd:
“Miast siedem stało. Czy na pewno? Stać wiecznie chciało. Gdzie dowody?”
Istnienie mieszkańców Atlantydy nie może więc zyskać obiektywnego potwierdzenia. Gdy w wierszu w miejsce pytań pojawią się ostatecznie samodzielne zdania twierdzące, ich znaczenie również sygnalizuje wątpliwości co do istnienia Atlantów:
“Przypuszczalni. Wątpliwi. Nie upamiętnieni. Nie wyjęci z powietrza, z ognia, z wody, z ziemi”,
a więc nie mający swoich korzeni w żadnym z istniejących żywiołów – a więc nierealni. W innym miejscu powie podmiot wiersza, że nie można nawet próbować losu Atlantydy traktować jako przestrogi dla ludzkości:
“Nie mogący na serio pozować do przestróg”,
gdyż Atlanci pozostali
“Nie zawarci w kamieniu ani w kropli deszczu”
- czyli nie pozostała po nich żadna pamiątka, żadeń namacalny ślad ich istnienia. Wiersz puentuje ostatni jego wers:
“Na tej plus minus Atlantydzie.”
Atlantydzie przypisana jest wartość “plus minus”, oznaczająca w wyrażeniach z miarami niepewność osoby mówiącej co do dokładności pomiaru (np. “plus minus 15 stopni”). Jest to ostateczne przekreślenie możliwości ocenienia wiarygodności istnienia mitycznej krainy. Szymborska stawia w analizowanym wierszu szereg pytań czytelnikowi: na ile jesteśmy w stanie określić wiarygoność jakiegoś istnienia? Jakie znajdziemy na to dowody? Na ile nasz świat jest niepewny, podobnie jak mityczna Atlantyda? Poetka opowiada się za relatywizmem – nie jesteśmy w stanie ze stuprocentową pewnością określić istnienia bądź nie istnienia czegoś, wszystko jest względne. Relatywizm Szymborskiej jest więc konsekwencją odrzucenia przez nią jednoznacznego obrazu świata.