Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki

Sokrates tańczący - analiza


Tytuł wiersza Juliana Tuwima zapowiada jego treść. Zestawienie nazwiska jednego z największych filozofów w dziejach ludzkości, antycznego myśliciela przedstawianego do tej pory głównie jako człowieka poważnego, ojca filozofii moralnej, mistrza w zadawaniu pytań, ateńskiego prowokatora nazwanego przez wyrocznię w Delfach najmądrzejszym z ludzi – Sokratesa z przymiotnikiem „tańczący” pozwala przypuszczać, że oto mamy przed oczyma tekst traktujący o zabawie, uciechach, beztroskim i nieskrępowanym poddaniu się pięknu i magii chwili.

Wiersz jest przykładem liryki bezpośredniej. Podmiot liryczny - człowiek w podeszłym wieku poszukujący w życiu uciechy i zabawy - wypowiada się w pierwszej osobie liczby pojedynczej, o czym świadczą zakończenia czasowników, na przykład Prażę się czy Stary ja jestem.

Sytuacja liryczna jest zrozumiała. Tańczący podpity Sokrates zwraca się albo do ucznia Cyrbeusa, albo do Ksantypy – swojej żony. Swoimi słowami oraz nieskrępowanymi podrygiwaniami i podskokami wywołuje w słuchaczach zażenowanie a nawet oburzenie, co z kolei sprawia, że nie chcą z nim rozmawiać. Niczym niezrażony filozof bagatelizuje zachowanie ateńskiego ucznia oraz oburzonej małżonki i – aby jeszcze bardziej zamanifestować swoją wolność oraz brak zahamowań - zdrabnia ich imiona (Cyrbeinku; Ksantypciu) i zadaje złośliwe, czasem ordynarne w brzmieniu pytania retoryczne:

Czego się gapisz, Cyrbeusie?
Co myślisz? Leży stary kiep,
Już do gadania słów mu brak,
Już się wygadał? A tak, tak...
Idź, piecz swój chleb.
(…)
Cóż ci to? przykro, Cyrbeusie,
Że mi się język trochę plącze?
Że się tak śmieję, Cyrbeinku?
Że w biały dzień w Atenach, w rynku,
Jak żebrak leżę, wino sączę?
Mędrcowi, mówisz, nie przystoi,
Gdy złym przykładem uczniom świeci?
Że stary broi
Jak dzieci?
Że tłumu uczni nie gromadzę,
Że drogi prawd im nie wskazuję?
Nie radzę,
Nie filozofuję?
A tak... a tak...
(…)


Wplecenie w wiersz fragmentów z pytaniami Sokratesa jest nawiązaniem do dialektyki – metody nauki wymyślonej przez antycznego mędrca, w myśli której uczeń przyswaja wiedzę podczas rozmowy, w której nauczyciel zadaje pytania, prowokując go do analizy posiadanych już informacji.

Ważnym elementem języka Sokratesa, który jest prosty, zbliżony do mowy potocznej, a nie właściwy filozofowi oraz retorowi – są kolokwializmy (na przykład stary kiep, spił się; stare gnaty, (…) z brzydką mordą psa), neologizmy (płażę się od „prażyć” i „płaz”; wokoluśko będące zdrobnieniem – złożeniem słów „wokoło” i „dokolusia”) oraz ironia widoczna zwłaszcza w partiach, gdy opisuje siebie samego, używając określeń stary kiep czy gałgan stary, podkreślając tym samym aprobatę witalizmu:



Prażę się w słońcu, gałgan stary...
(…)
Stary ja jestem, ale jary:
(…)
Słońce mi grzeje stare gnaty
I mądry, siwy łeb kudłaty,
(…)
Czego się gapisz, Cyrbeusie?
Co myślisz? Leży stary kiep,
Już do gadania słów mu brak,
(…)


Wiersz jest utrzymany w konwencji kabaretowej kpiny i gagu, z interpretacji których wynika poważna refleksja. Groteskowy, satyryczny charakter nadają mu fragmenty, gdy Sokrates – autor stwierdzenia, że cnota jest najwyższą wartością – bachicznym bełkotem wykrzykuje nowe spostrzeżenia na tę kwestię. Śmieszą wersy, w których podskakujący, pijany filozof wykrzykuje w upojeniu, by ogłosić prawdy, które odkrył:

Że cnotą jest zlizywać pył
Z ateńskich ulic! Lub im powiedz,
Że cnotą jest w pęcherze dąć!
Że cnotą jest - lać wodę w dzbany!


Nie zapominajmy także o zabawnych wtrąceniach (często o charakterze onomatopeicznym) świadczących o braku zahamowań (nazywana czasem przez złośliwych zdziecinniałością) i braku powagi starego antycznego mędrca, odznaczającego się błyskotliwym dowcipem i dystansem do rzeczywistości:

Hopsa, hopsa, idzie ojra:
Raz na prawo - hopsasa!
Raz na lewo - hopsasa!
Rypcium pipcium, chodź, Ksantypciu!


Utwór składa się z ośmiu nieregularnych strof. Pierwsza i trzecia liczą pięć wersów, druga sześć, czwarta i piąta aż czternaście. Szósta to siedem linijek tekstu, a siódma – najdłuższa – składa się z dwudziestu trzech linijek. Ostatnia zwrotka liczy dwadzieścia jeden wersów.

Sokrates tańczący zawiera wszystkie elementy, którymi fascynowali się Skamandryci. Jest wierszem o dużej ekspresji, na co składają się:


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


dla: Kulturalna Polska klp.pl

  Dowiedz się więcej
1  Julian Tuwim - życiorys
2  Sitowie - analiza i interpretacja
3  anegdoty o Tuwimie



Streszczenia książek
Tagi: