Opracowanie

„Ania z Zielonego Wzgórza” - cytaty

Zestawienie najważniejszych cytatów z powieści Lucy Maud Montgomery ukazuje niezwykły charakter głównej bohaterki. Wybrane fragmenty obrazują jej bujną wyobraźnię, stosunek do natury oraz głębokie relacje z opiekunami. Wypowiedzi postaci pozwalają lepiej zrozumieć proces dorastania osieroconej dziewczynki.

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 13 min
Spis treści
  1. Początki na Zielonym Wzgórzu
  2. Wyobraźnia i postrzeganie świata
  3. Relacje z ludźmi i życiowe błędy
  4. Dorastanie i mądrość życiowa
Dobrze wiedzieć
Wszystkie cytaty pochodzą z klasycznego tłumaczenia Rozalii Bernsteinowej. Tłumaczka spolszczyła wiele imion, dlatego w tekście pojawia się Małgorzata zamiast Rachel czy Mateusz zamiast Matthew.

Początki na Zielonym Wzgórzu

Wydarzenia na początku tej powieści obyczajowejUtwór przedstawiający codzienne życie i zwyczaje ludzi w danym czasie. opierają się na wielkim nieporozumieniu. Maryla i Mateusz Cuthbertowie chcieli zaadoptować chłopca do pomocy w gospodarstwie.

Zaskoczenie pani Linde

Narrator wszechwiedzącyOsoba opowiadająca, która wie wszystko o myślach i uczuciach bohaterów. opisuje reakcję sąsiadki na wieść o adopcji. Kobieta jest w szoku.

Mateusz pojechał na dworzec. Oczekujemy małego chłopca z Domu Sierot w Nowej Szkocji. Ma on właśnie przyjechać wieczornym pociągiem. Gdyby Maryla oznajmiła, że Mateusz pojechał na dworzec, aby odebrać kangura przysłanego z Australii, zdumienie pani Małgorzaty pewnie nie byłoby większe. Zdawało się, że oniemiała na kilka sekund. Niepodobieństwem przecież było przypuszczać, że Maryla żartuje z niej... lecz w tej chwili pani Małgorzata gotowa była tak sądzić.

Wygląd i przemyślenia Ani Shirley

Pierwszy opis dziewczynki jest pełen barwnych epitetówBarwny przymiotnik określający rzeczownik, np. "wyblakły kapelusz".. Zwraca uwagę na jej biedny strój i rude włosy. Zastosowano tu porównanieZestawienie dwóch zjawisk ze względu na ich podobieństwo, często ze słowem "jak". warkoczy do ognia.

Dziewczynka, około lat jedenastu, ubrana była w bardzo krótką, wąską i brzydką sukienkę z szarożółtej szorstkiej wełny. Na głowie miała wyblakły, brunatny kapelusz marynarski, spod którego opadały na ramiona dwa bardzo grube, czerwone jak ogień warkocze. Twarzyczka jej była drobna, blada, chuda i bardzo piegowata, usta szerokie, duże, zmieniające barwę oczy, to zielone, to znowu szare. […] podbródek dziewczynki był spiczasty i wystający, że wielkie oczy były pełne życia i inteligencji, usta wymowne i pełne słodyczy, czoło zaś szerokie i rozumne.

Sierota ma za sobą trudną przeszłość. Dzieli się swoimi refleksjami o braku miłości i relacjach z dorosłymi.

O wiele bardziej tęskni się do czegoś, czego się nigdy nie miało […]
Dorośli uważają, że dzieci powinno się widzieć, a nie słyszeć.
[…] milion razy lepiej jest być Anią z Zielonego Wzgórza niż Anią Nie Wiadomo Skąd […]

Decyzja o adopcji

Mateusz szybko przywiązuje się do dziecka. Przekonuje siostrę do zmiany planów.

– Ależ, Mateuszu, czyż twoim zdaniem powinniśmy ją zatrzymać?
Zdziwienie Maryli nie byłoby większe, gdyby jej spokojny brat wyraził chęć chodzenia na głowie.
– Nie, nie, niezupełnie – wyjąkał Mateusz nie wiedząc, jak wybrnąć. – Uważam... że nikt nie może żądać tego od nas.
– No, pewno! Czym właściwie byłaby ona dla nas?
– Może my bylibyśmy czymś dla niej, Marylo – powiedział Mateusz nieoczekiwanie.
– Mateuszu Cuthbert, zdaje mi się, że to dziecko zaczarowało cię! Widzę, że pragniesz je zatrzymać!
– Wierzaj mi, że to bardzo ciekawa istota! – przekonywał Mateusz.

Maryla ma wiele obaw. Jej monologDłuższa wypowiedź jednej postaci, często wyrażająca jej myśli. wewnętrzny ukazuje strach przed nowym wyzwaniem.

Tak, Marylo, ładnie się urządziłaś! Czyś przypuszczała kiedykolwiek, że doczekasz się dnia, w którym weźmiesz sierotkę na wychowanie? W istocie zadziwiające! Lecz daleko dziwniejsze jest to, że przyczyną całej tej sprawy jest Mateusz, który tak śmiertelnie bał się małych dziewczynek... Jakkolwiek się stało, podjęliśmy się trudnego zadania i Bóg tylko wie, co z tego wszystkiego wyniknie.

Wyobraźnia i postrzeganie świata

Ania patrzy na świat w wyjątkowy sposób. Często posługuje się metaforąPrzenośnia, czyli nietypowe połączenie słów tworzące nowe znaczenie., by opisać swoje silne emocje.

O smutku i sztuce

Wpadłam w istną otchłań rozpaczy!
Łatwo jest czytać o czyimś nieszczęściu i wyobrażać sobie, że i my potrafilibyśmy znieść je po bohatersku, lecz kiedy się ono na nas istotnie wali, to niełatwa sprawa […].
[…] nie jest łatwo rozpaczać artystycznie.

O ciekawości i oczekiwaniu

Czy to nieprzyjemnie wiedzieć, że jest tak dużo rzeczy, które jeszcze poznamy? To właśnie sprawia, że ja się tak cieszę życiem... Świat jest taki ciekawy... Nie byłby taki ani w połowie, gdybyśmy wszystko o wszystkim wiedzieli, prawda?
[…] przecież czekając na coś, cieszymy się równie mocno, jak wtedy, gdy to coś otrzymamy!

Złożona natura bohaterki

Dziewczynka dostrzega w sobie sprzeczności. Analizuje swoje zachowanie w szkole.

– Nieraz – zwierzała się Dianie – kiedy przechodzę tędy, najzupełniej mi jest obojętne, czy Gil... czy ktokolwiek inny w klasie zajmie pierwsze miejsce, lecz kiedy jestem w szkole, doznaję zupełnie innych uczuć i staję się znowu ambitną. Tak jakby były we mnie dwie, zupełnie, różne, Anie. Nieraz przychodzi mi na myśl, że dlatego zapewne jestem takim niespokojnym duchem! Ale gdybym była tylko jedną Anią, życie płynęłoby mi wprawdzie daleko spokojniej, jednak ani w części tak zajmująco.

Stosunek do natury

Dziewczynka nadaje roślinom i miejscom poetyckie nazwy. Stosuje uosobienieNadanie przedmiotom lub zjawiskom cech ludzkich., traktując przyrodę jak przyjaciół.

Litościwy Ojcze Niebieski, dziękuję Ci za Jezioro Lśniących Wód, za Białą Drogę Rozkoszy, za Królową Śniegu i za Jutrzenkę. Jestem Ci za to naprawdę niewymownie wdzięczna. To są wszystkie dobrodziejstwa, jakie sobie w tej chwili przypominam i za które Ci się należy podziękowanie. Co się tyczy moich życzeń, jest ich tak wiele, że w tej chwili nie starczyło by mi czasu na wyliczanie ich. Wymienię więc tylko dwa najważniejsze. Pozwól mi pozostać na Zielonym Wzgórzu i uczyń mnie piękną, gdy dorosnę. Pozostaję z szacunkiem Twoja Ania Shirley.

Opisując miejsca zabaw, Ania używa ożywieniaNadanie przedmiotom nieożywionym cech istot żywych.. Widzi magię w zwykłym lesie.

Czy Maryla zna tę polankę po drugiej stronie strumienia pomiędzy waszymi łąkami a pana Barry? Należy ona do pana Bella. W jednym jej kącie smukłe, białe brzozy utworzyły koło, najromantyczniejsze miejsce, jakie można sobie wyobrazić! Tam urządziłyśmy sobie z Dianą nasz dom do zabawy. Nazwałyśmy go Zacisze Słowika! Czy to nie poetyczna nazwa? [...] Urządziłyśmy nasz domek elegancko. […] Wielkie kamienie, pokryte mchem, służą nam za fotele, deski zaś, ułożone od drzewa do drzewa, za półki. Ustawiłyśmy na nich nasze serwisy. Rozumie się, że są to same skorupy, ale nic łatwiejszego jak wyobrazić sobie, że są to całe talerze, półmiski, filiżanki.
Była to wąska ścieżka, wijąca się wokół pagórka pośród lasu pana Bella, gdzie światło wdzierające się poprzez szmaragdową ścianę liści było czyste jak diament. Z obu stron okalały ją młode brzózki o białych pniach i gibkich gałęziach. Paprocie, astry i dzikie konwalie rosły tu w wielkiej ilości. Powietrze przesycone było delikatnym, żywicznym zapachem, muzyką tonów ptasich, szmerem i śmiechem wietrzyka pośród koron drzew. Jeśli kto szedł cichutko […] mógł spłoszyć królika. Niżej, w dolinie, ścieżka łączyła się z gościńcem, a tuż za pagórkiem, porosłym lasem, była szkoła.
Dobrze wiedzieć
Język Ani bardzo różni się od mowy dorosłych mieszkańców Avonlea. Dziewczynka używa wzniosłych słów i poetyckich zwrotów, co często dziwi praktyczną Marylę.

Relacje z ludźmi i życiowe błędy

Główna bohaterkaNajważniejsza postać w utworze literackim, wokół której toczy się akcja. często wpada w kłopoty. Jej szczerość bywa powodem konfliktów.

Konflikt z panią Linde

Sąsiadka ocenia wygląd dziewczynki bardzo surowo. Używa bolesnego kontrastuZestawienie przeciwieństw w celu uwydatnienia różnic..

Jakież to chude i nędzne stworzenie, Marylo! Zbliż się, dziecko, niech ci się lepiej przyjrzę! Ach, czy kto widział kiedy podobne piegi! A włosy czerwone, istna marchew!

Pani Małgorzata krytykuje też porywczy charakter sieroty.

[…] jesteś zbyt wielki trzpiot. Gdy ci jakiś pomysł strzeli do głowy, nie zastanawiasz się ani przez chwilę, czy należy tak postąpić, czy też nie!
– Ach, ależ to właśnie jest najprzyjemniejsze – zaprotestowała Ania. – Nagle zaświta mi w mózgu jakaś myśl niezwykła i natychmiast pragnę ją wprowadzić w czyn. Jeśli się nad nią zastanowić, cała przyjemność pryśnie.

Przyjaźń z Dianą

Relacja z rówieśniczką to ważny wątek pobocznyDodatkowa historia w książce, mniej ważna niż losy głównego bohatera.. Pożegnanie przyjaciółek cechuje ogromna egzaltacjaPrzesadne okazywanie uczuć i zbytnia ekscytacja..

Diana i ja urządziłyśmy wzruszające pożegnanie, tam obok źródła. Będzie ono moim świętym wspomnieniem. Mówiłyśmy do siebie bardzo wzniośle... Diana ofiarowała mi pukiel swych włosów. Włożę je do maleńkiego woreczka i nosić będę na szyi przez całe życie. Poproszę też Marylę, aby zwróciła uwagę, by nie zapomniano włożyć mi go do trumny, gdyż wątpię bardzo, czy jeszcze długo pożyję. Być może, iż pani Barry, widząc mnie zimną i umarłą, poczuje wyrzuty sumienia i pozwoli Dianie pójść na mój pogrzeb.

Pani Barry ostatecznie docenia charakter dziewczynki.

Ania jest jak tęcza, posiada wiele odcieni, a każdy z nich jest piękny.

Podejście do własnych błędów

Ania potrafi wyciągać wnioski ze swoich wpadek. Rozmowa z Marylą pokazuje jej optymizm.

– Czyż to nie cudownie, Marylo, że jutro następuje nowy dzień, w którym nie uczyniłam jeszcze żadnego głupstwa?
– Jestem pewna, że popełnisz niejedno – rzekła Maryla. – Pod tym względem nikt ci nie dorówna.
– Wiem o tym – przyznała Ania żałośnie. – Ale czy Maryla zauważyła u mnie ten pocieszający objaw? Nigdy dwukrotnie nie popełniam tego samego błędu!
– Niewiele na tym zyskujesz, jeśli wymyślasz coraz to nowe.
– Ależ Marylo. Chyba musi być granica dla błędów, jakie jedna osoba może uczynić, więc kiedy popełnię już wszystkie, musi przecież nastąpić koniec. Jest to stanowczo myśl bardzo pocieszająca.

Dziewczynka ma też własne przemyślenia na temat mówienia bez zastanowienia i pieczenia.

[…] czasami nasze słowa wyprzedzają myśli i wymykają nam się bezwiednie, zanim zdążymy się nad nimi zastanowić.
[…] ciasta mają tę szkaradną właściwość, iż nie udają się właśnie wtedy, gdy pragniemy, aby były jak najlepsze.

Wychowawcze rady Maryli

Opiekunka stara się wpoić Ani zasady moralne. Uczy ją skromności i myślenia o innych.

Pięknym jest ten, kto czyni piękno.
Twoją wadą, Aniu, jest to, że za bardzo koncentrujesz się na swojej osobie. Powinnaś pomyśleć o pani Allan i o tym, co dla niej będzie miłe i przyjemne […].

Maryla trafnie ocenia naturę swojej wychowanki. Widzi jej wady i zalety.

Jej żywe i uczuciowe usposobienie przyjmowało troski i radości życia z potrójną siłą. Nie uszło to uwagi Maryli i było źródłem jej niepokoju. Przewidywała, że przeciwności życiowe niejednokrotnie mocno zadrasną tę impulsywną duszę, lecz przeoczyła zarazem, że równie wielka zdolność odczuwania szczęścia i zachwytu potrafi to dziewczynce z naddatkiem wynagrodzić. Toteż Maryla uważała za swój obowiązek nakłaniać Anię do spokoju i równowagi, co było równie nieosiągalne i obce jej naturze, jak promieniowi słonecznemu igrającemu na falach strumienia. […] Ilekroć na przykład jakaś nadzieja lub długo żywiony plan spełzły na niczym, Ania pogrążała się w „otchłani rozpaczy”. Jeśli natomiast życzenia jej spełniły się, rozpływała się w „morzu szczęścia”.

Dorastanie i mądrość życiowa

Z biegiem lat bohaterka dojrzewa. Zmienia się jej podejście do nauki i przyszłości.

O wychowaniu i dorosłości

Pani Linde zmienia swoje sztywne poglądy na wychowanie dzieci. Zauważa też upływ czasu.

Ci, którzy się zajmowali kiedykolwiek dziećmi, widzą dobrze, że nie ma stałych i niewzruszonych metod, które by się dały zastosować do wszystkich wychowanków. Ci zaś, którzy nie mieli dzieci, sądzą, że wszystko jest równie proste i łatwe jak reguła trzech. Wypisujesz trzy wiadome zgodnie z zasadą, a wynik będzie dobry. Jednak ciało i krew nie dadzą się podciągnąć pod zasady arytmetyki.
[…] całe nasze życie to seria powitań i pożegnań.

Ania zauważa, że dorosłość nie jest tak wspaniała, jak myślała. Docenia jednak młodość.

Zaczynam się przekonywać, że niedobrze jest być dorosłym. To, czegośmy pragnęli tak bardzo będąc dziećmi, nie wydaje się ani w części tak cudowne, gdyśmy to wreszcie zdobyli.
Mamy lat szesnaście i całe życie przed sobą, jesteśmy szczęśliwe jak królowe i wszystkie mamy mniej lub bardziej bogatą wyobraźnię. Spójrzcie na to morze, dziewczęta!... Samo srebro, cienie i cudne, fantastyczne blaski... Nie potrafiłybyśmy więcej napawać się jego pięknem, gdybyśmy posiadały miliony dolarów i naszyjniki z brylantów.

Odpowiedzialność i nauka

Dziewczyna czuje wdzięczność za otrzymaną szansę. Traktuje edukację bardzo poważnie.

[…] mając takich dobrych przyjaciół, jak Maryla, Mateusz, pani Allan, panna Stacy, powinnam wyrosnąć na dzielną kobietę; w przeciwnym razie byłaby to już moja własna wina. Czuję na sobie wielką odpowiedzialność, gdyż stoję przed możliwością, która się nie powtórzy. Jeśli nie wyrosnę na taką, jaką być powinnam, nie będę przecież mogła się cofnąć i zacząć na nowo.
Pięknie jest walczyć i zwyciężać, ale równie dobrze jest walczyć i przegrać z godnością…

Wyjazd do seminarium

Przed wyjazdem do seminariumDawna szkoła przygotowująca młodzież do zawodu nauczyciela. Ania zapewnia opiekunów o swojej miłości.

Ja się ani trochę nie zmieniłam... w rzeczywistości. Ja tylko jak drzewo wyrosłam i puściłam gałęzie. Moje istotne ja... tutaj w głębi... pozostało to samo. I takim pozostanie, gdziekolwiek się udam i jakkolwiek się zmienię powierzchownie. W duszy pozostanę zawsze waszą małą Anią, która będzie coraz więcej, z każdym dniem więcej kochała Marylę, Mateusza i drogie Zielone Wzgórze.
Dobrze wiedzieć
Motyw dorastania to jeden z najważniejszych elementów powieści. Obserwujemy, jak z gadatliwej i porywczej dziewczynki Ania staje się mądrą, odpowiedzialną młodą kobietą.

Zakończenie powieści

Ostatnie zdania książki są piękną puentąZaskakujące lub trafne podsumowanie wypowiedzi albo utworu.. Pokazują pogodzenie się z losem.

Wizja przyszłości Ani zacieśniła się nieco od tego wieczora, kiedy powróciła ona z seminarium do domu. Lecz pomimo że ścieżka ścieląca się obecnie pod jej stopami była wąska, dziewczę czuło, iż zakwitną na niej kwiaty spokojnego szczęścia. Radość, jaką stwarza gorliwa praca, słuszne dążenia i serdeczna przyjaźń, stanie się jej udziałem. Nic nie zdoła ukrócić skrzydeł jej wyobraźni ani przytłumić świata jej marzeń, a zakręt na drodze może zawsze się zdarzyć.
– Życie jest piękne! – szepnęła Ania z zachwytem.
Ania z Zielonego Wzgórza · 9 kroków do poznania lektury