Opracowanie

Solaris - motyw miłości

Motyw miłości w powieści Stanisława Lema opiera się na skomplikowanej relacji między Krisem Kelvinem a Harey, która jest materializacją jego wypartych wspomnień. Uczucie to rozwija się w cieniu poczucia winy za samobójczą śmierć prawdziwej kobiety na Ziemi i stawia pytania o granice ludzkiego poznania. Ostateczne poświęcenie neutrinowej kopii bohaterki zmusza do refleksji nad definicją człowieczeństwa i autentycznością emocji w obliczu nieznanego.

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 3 min
Spis treści
  1. Bagaż przeszłości i wyparte poczucie winy
  2. Szok, odrzucenie i powrót „zjawy”
  3. Ewolucja uczucia i neutrinowa natura
  4. Tragiczny finał i ostateczne poświęcenie

Bagaż przeszłości i wyparte poczucie winy

Zrozumienie relacji między głównym bohaterem a Harey wymaga cofnięcia się do wydarzeń na Ziemi. Kris Kelvin, z zawodu psycholog, poznał dziewczynę około dziesięciu lat przed wyruszeniem na stację badawczą. Zamieszkali razem i planowali wspólną przyszłość. Zwykła sprzeczka doprowadziła jednak do tragedii. Kelvin spakował swoje rzeczy i wyprowadził się z mieszkania. Harey nie poradziła sobie z odrzuceniem i popełniła samobójstwo.

To wydarzenie odcisnęło na psychice naukowca ogromne piętno. Kelvin pogrzebał wspomnienie o zmarłej ukochanej głęboko w podświadomości. Uciekł w pracę naukową. Ocean na planecie Solaris wydobył tę traumę na światło dzienne, materializując najgłębiej skrywane wyrzuty sumienia.

Szok, odrzucenie i powrót „zjawy”

Po przybyciu na stację badawczą Kelvin zastaje chaos i paranoję wśród załogi. Szybko przekonuje się, z czego wynika ten stan. W jego kajucie pojawia się Harey. Wygląda i zachowuje się dokładnie tak, jak zapamiętał ją sprzed lat. Obecność zmarłej kobiety całkowicie wytrąca go z równowagi.

Początkowo naukowiec traktuje ją jak zwid senny. Zakłada, że postradał zmysły pod wpływem atmosfery stacji. Odczuwa paniczny strach przed „zjawą”. Próbuje ją związać, uśpić, a nawet walczy z mrocznymi instynktami.

Odczuwa okropną chęć gwałtownego zaciśnięcia palców na jej szyi.

Ostatecznie ucieka się do podstępu. Zamyka pierwszą kopię Harey w kapsule i wystrzeliwuje ją na orbitę. Ocean nie daje za wygraną. Następnego ranka w kajucie pojawia się kolejna, identyczna Harey.

Dobrze wiedzieć
Ocean na Solaris tworzy tak zwane twory F (fantomy) na podstawie śladów pamięciowych badaczy pobranych podczas ich snu. Materializuje nie tyle same osoby, co wyobrażenia i wspomnienia ludzi o tych osobach – często te najbardziej bolesne, wstydliwe lub oparte na poczuciu winy.

Ewolucja uczucia i neutrinowa natura

Z czasem Kelvin przestaje walczyć z nieuniknionym i zaczyna badać naturę zjawiska. Wspólnie ze Snautem i Sartoriusem odkrywają, że „goście” są zbudowani z neutrinCząstki elementarne o znikomej masie. W powieści Lema ocean zespala je za pomocą nieznanych sił, tworząc materię trwalszą od atomowej.. Ocean stabilizuje te cząstki, tworząc materię naśladującą ludzkie ciało w najdrobniejszych szczegółach.

Harey z Solaris nie potrafi fizycznie oddalić się od Kelvina. Rozłąka wywołuje u niej ataki paniki i nadludzką siłę, pozwalającą rozrywać metalowe drzwi. Spędzają więc ze sobą każdą chwilę. Szybko okazuje się, że dziewczyna posiada pełną świadomość. Nie pamięta jedynie, jak znalazła się na stacji. Zaczyna zadawać pytania o swoją tożsamość. Między nią a Kelvinem rodzi się autentyczna więź. Planują nawet wspólną przyszłość na Ziemi, choć oboje w głębi duszy wiedzą, że struktura neutrinowa rozpadnie się poza polem siłowym oceanu.

Tragiczny finał i ostateczne poświęcenie

Dramat osiąga punkt kulminacyjny, gdy Harey poznaje prawdę o swoim pochodzeniu. Świadomość bycia jedynie kopią i narzędziem w rękach obcej inteligencji popycha ją do drastycznego kroku. Wypija ciekły tlen, próbując popełnić samobójstwo. Jej neutrinowy organizm błyskawicznie się jednak regeneruje. Śmierć w ludzkim wymiarze jest dla niej nieosiągalna.

Harey rozumie, że jej istnienie niszczy psychikę Kelvina. Podejmuje w pełni świadomą, heroiczną decyzję. W tajemnicy przed ukochanym prosi Snauta o użycie aparatu Sartoriusa. Poddaje się procesowi anihilacjiProces całkowitego zniszczenia materii. W "Solaris" oznacza bezpowrotny rozpad struktury neutrinowej "gościa"., znikając na zawsze w błysku światła.

Lem zostawia nas z fundamentalnym dylematem. Czy ostateczna destabilizacja układu neutrinowego to śmierć? Skoro sztuczny twór potrafił kochać, cierpieć i poświęcić własne istnienie dla drugiego człowieka, to czy jego uczucie było mniej prawdziwe niż ludzkie?