„Pupa”, „gęba” i „łydka”, symbolika słów - kluczy w „Ferdydurke”
Witold Gombrowicz w powieści „Ferdydurke” tworzy własny słownik pojęć, wykorzystując nazwy części ciała do opisu mechanizmów społecznych i psychologicznych. Słowa-klucze takie jak „gęba”, „pupa” i „łydka” demaskują sztuczność relacji międzyludzkich oraz narzucane jednostce role. Zrozumienie tej specyficznej symboliki stanowi podstawę do odczytania filozoficznego sensu całego utworu.
Spis treści
Gombrowicz posługuje się w Ferdydurke językiem osobliwym i wysoce oryginalnym. Z problemami społecznymi i psychologicznymi rozprawia się za pomocą specyficznego języka ciała. Konstruując swoje najważniejsze pojęcia, pisarz odwołał się do najprostszych doznań fizycznych. Interesują go te części ludzkiego organizmu, które nie zostały symbolicznie uwznioślone – jak głowa czy serce – lecz są powszechnie uważane za pospolite lub wręcz niskie.
Gęba – mechanizm społecznej maski
Gombrowiczowska gęba określa wszystkie relacje międzyludzkie. Oznacza maski, które są nam narzucane przez otoczenie i które sami bezwiednie przyjmujemy. Wpadamy w kolejne formy, ulegając konwenansomOgólnie przyjęty, często sztuczny zwyczaj lub norma zachowania obowiązująca w danym środowisku. podczas każdego kontaktu z drugim człowiekiem. Pisarz twierdzi, że jednostka jest całkowicie uzależniona od swojego odbicia w umyśle innej osoby. Nie jesteśmy samoistni, funkcjonujemy jedynie jako wyobrażenie innych ludzi o nas samych.
Nie ma ucieczki przed gębą, jak tylko w inną gębę.
Bohaterowie Ferdydurke nieustannie przybierają różne maski. Szkoła stara się przyprawić uczniom gębę niewinności. Modni publicyści narzucają inteligencjiWarstwa społeczna żyjąca z pracy umysłowej, w dwudziestoleciu międzywojennym często kreująca nowe trendy obyczajowe. schemat wyzwolonej obyczajowości. Ziemianie z kolei narzucają służbie gębę chamów, a służba ziemianom – gębę panów. Gęba za każdym razem fałszuje ludzką naturę i staje się źródłem opresji.
Pojęcie „gęby” ściśle wiąże się z Gombrowiczowską kategorią Formy. Pisarz uważał, że człowiek nigdy nie jest w pełni autentyczny, ponieważ każda próba wyrażenia siebie natychmiast zamienia się w sztuczną pozę, styl lub konwencję.
Pupa – symbol zdziecinnienia i naiwności
W utworze pupa staje się symbolem przymusowego zdziecinnienia. Pojęcie to od początku łączy się z sytuacjami, w których główny bohater styka się z profesorem Pimką. Kiedy belferPotoczne, często lekceważące określenie nauczyciela, tu odnoszące się do staroświeckiego filologa Pimki. zaczyna czytać powieść Józia i odpytuje go niczym przy szkolnej tablicy, trzydziestoletni mężczyzna czuje się sparaliżowany. Zostaje przygwożdżony do miejsca przez infantylną, dziecięcą pupę.
Wydaje mu się, że fizycznie maleje. Pimko cofa go w czasie i siłą zabiera do szkoły. Placówka ta zajmuje się upupianiem młodzieży, czyli narzucaniem uczniom formy skrajnie infantylnej. Pedagodzy stosują cały arsenał metod, aby wydobyć z wychowanków sztuczną świeżość i naiwność. Upupianie polega na wtłaczaniu w schemat skromności, czystości i całkowitej niewinności, co skutecznie odbiera młodym ludziom zdolność do samodzielnego myślenia.
Łydka – kult młodości i nowoczesności
Łydka łączy się przede wszystkim ze światem Młodziaków i pensjonarkąUczennica dawnej szkoły średniej dla dziewcząt (pensji), w literaturze często symbolizująca naiwność. Zutą. W powieści symbolizuje ona młodość, sportową energię, zdrowie oraz swobodę obyczajową, w tym erotyczną. To całkowite przeciwieństwo staroświeckiej szkoły profesora Pimki.
Młodziakowie deklarują skrajnie nowoczesny stosunek do życia. Zachęcają swoją córkę do swobodnego zachowania, a wręcz namawiają ją do nieślubnego macierzyństwa, by udowodnić brak uprzedzeń. Postawa Zuty najpełniej wyraża to, co pisarz rozumie przez łydkę. Jest ona pełną energii, atrakcyjną fizycznie i wyzwoloną dziewczyną.
Młodziakowie reprezentują w powieści międzywojenną inteligencję zafascynowaną nowymi prądami kulturowymi, takimi jak psychoanalizaTeoria psychologiczna Zygmunta Freuda, popularna w dwudziestoleciu międzywojennym, kładąca nacisk na podświadomość i popędy. czy kult ciała. Gombrowicz demaskuje ich „nowoczesność” jako kolejną, równie sztuczną formę.
W toku fabuły szybko okazuje się, że ta rzekoma naturalność to tylko kolejna maska. Nowoczesność Młodziaków jest równie opresyjna i sztuczna jak staroświeckość szkoły.