Zagłoba pojawia się we wszystkich częściach TrylogiiTrylogia Cykl powieści historycznych Henryka Sienkiewicza, w skład którego wchodzą: „Ogniem i mieczem”, „Potop” i „Pan Wołodyjowski”.. W „Potopie” jest już człowiekiem starym, ale wciąż trzyma się świetnie. Narrator zaznacza, że czerstwo jeszcze wygląda jak tur. Jego aparycja mocno rzuca się w oczy. Ma jedno oko zakryte bielmem, szeroką bliznę na czole odsłaniającą kości czaszki, czerwoną twarz i białą brodę. Jest postawny, gruby i obdarzony potężnymi ramionami.
Uosabia typowe cechy sarmatyzmuSarmatyzm Ideologia i styl życia polskiej szlachty od końca XVI do XVIII wieku, opierająca się na micie o pochodzeniu od starożytnego ludu Sarmatów.. Henryk Sienkiewicz ulepił tę postać z kilku wzorców. Fizycznie i z charakteru przypominał teścia pisarza, Kazimierza Szetkiewicza. Literackim pierwowzorem był natomiast Jan Chryzostom Pasek, słynny barokowy pamiętnikarz. Zagłoba ma też swoje korzenie w literaturze światowej. Przypomina sprytnego Odyseusza, rzymskiego żołnierza-samochwała z komedii Plauta oraz szekspirowskiego Falstaffa.
Zagłoba to klasyczny przykład postaci komicznej, która ewoluuje. W „Ogniem i mieczem” poznajemy go jako pijaczka i awanturnika. W „Potopie” staje się już szanowanym autorytetem moralnym dla szlachty i mężem stanu, choć wcale nie traci swojego rubasznego poczucia humoru.
Megalomaniak z niewyparzonym językiem
Szlachcic słynie z megalomaniiMegalomania Przesadne przekonanie o własnej wartości, zasługach i znaczeniu. oraz skłonności do konfabulacji. Prawda jest dla niego pojęciem elastycznym. Zawsze przedstawia taką wersję wydarzeń, która stawia go w najlepszym świetle i podkreśla jego rzekome bohaterstwo. Bez najmniejszego wstydu przypisuje sobie zasługi innych, często robiąc to w ich obecności. Michał Wołodyjowski wielokrotnie musiał słuchać, jak Zagłoba przywłaszcza sobie jego militarne sukcesy.
Jan Onufry to urodzony gaduła. Uwielbia być w centrum uwagi. Sam żartobliwie tłumaczy swoje gadulstwo obawą o własne zdrowie:
żeby – jak to określa – się para w gębie nie zagrzała i żeby język nie rozmiękł, co się od dłuższego milczenia snadnie przytrafić może.
W słownej szermierce nie ma sobie równych. Na każdą zaczepkę potrafi znaleźć błyskotliwą, złośliwą ripostę. Jego urokowi i ciętemu dowcipowi ulegają najwięksi notable epoki: Jan Zamoyski, Paweł Jan Sapieha, a nawet sam król Jan Kazimierz. Zagłoba jest doskonałym obserwatorem. Szybko wyłapuje słabości innych i bezlitośnie je wykorzystuje. Gdy musi doręczyć list marszałkowi Jerzemu Sebastianowi Lubomirskiemu, doskonale wie, że kluczem do sukcesu jest łechtanie próżności magnata.
Rozum zamiast szabli
W walce Zagłoba bywa ostrożny, a czasem wręcz tchórzliwy. Kiedy jednak sytuacja staje się beznadziejna lub jego przyjaciele są w śmiertelnym niebezpieczeństwie, potrafi wykrzesać z siebie desperacką odwagę. Jego głównym orężem nie jest jednak szabla, lecz bystry umysł.
Wymyślanie forteliFortel Podstęp, sprytny plan mający na celu przechytrzenie przeciwnika. to jego specjalność. Najsłynniejszym z nich w „Potopie” jest akcja uwolnienia uwięzionych pułkowników. Zagłoba przekonuje pilnującego ich Rocha Kowalskiego, że jest jego wujem. Następnie upija naiwnego oficera i w przebraniu wyprowadza więźniów na wolność.
Fenomen szlachcica trafnie podsumowuje Wołodyjowski:
Zadziwiająca to jest rzecz w istocie – mówił pan Wołodyjowski – że nie masz na świecie takowych terminów, z których by ten człowiek nie potrafił się salwować. Gdzie męstwem i siłą nie poradzi, tam się fortelem wykręci. Inni fantazję tracą, gdy im śmierć nad szyją zawiśnie, albo polecają się Bogu czekając, co się stanie; a on zaraz zaczyna głową pracować i zawsze coś wymyśli. Mężny on w potrzebie bywa jako Achilles, ale woli Ulissesa iść śladem.
Pieniacz, który ratuje ojczyznę
Zagłoba to typowy sarmacki krzykacz. Robi dużo hałasu, aby przekonać tłum do swoich racji. Czasem to pieniactwo przynosi historyczne korzyści. Podczas uczty kiejdańskiejUczta kiejdańska Historyczne wydarzenie z 1655 roku, podczas którego Janusz Radziwiłł ogłosił zerwanie unii z Litwą i poddanie się Szwedom. to właśnie on jako pierwszy ma odwagę rzucić buławą i nazwać Janusza Radziwiłła zdrajcą. Ten akt odwagi porywa wiernych ojczyźnie żołnierzy.
Innym razem jego wybuchowy temperament prowadzi do niebezpiecznych sytuacji. Po kapitulacji Warszawy Zagłoba podburza szlachtę i omal nie doprowadza do samosądu na opuszczających miasto Szwedach. Mimo warcholstwa i licznych wad, pozostaje postacią na wskroś pozytywną. Czytelnik wybacza mu kłamstwa i tchórzostwo, widząc jego bezgraniczne oddanie ojczyźnie i przyjaciołom.
klp.pl
Autor: