Bogusław Radziwiłł - charakterystyka
Bogusław Radziwiłł to jeden z najbardziej wyrazistych antagonistów w drugiej części Trylogii Henryka Sienkiewicza. Ten potężny magnat łączy w sobie cechy zniewieściałego dworaka z bezwzględnym, doskonale wyszkolonym wojownikiem. Jego postawa stanowi uosobienie cynizmu, zdrady narodowej oraz prywaty, która ostatecznie uchodzi mu na sucho.
Spis treści
Był to młody jeszcze człowiek, lat trzydziestu pięciu, a wyglądający najwyżej na dwadzieścia pięć. (...) Książę bowiem wysoki był i silnie zbudowany, ale nad szerokimi jego ramionami wznosiła się głowa tak mała, jak gdyby z innego ciała zdjęta. Twarz miał również niezwykle drobną, prawie młodzieńczą, ale i w niej nie było proporcji, nos miał bowiem duży, rzymski, i ogromne oczy niewypowiedzianej piękności i blasku, z orlą prawie śmiałością spojrzenia. Wobec tych oczu i nosa reszta twarzy, okolonej w dodatku obfitymi puklami włosów, nikła prawie zupełnie; usta miał niemal dziecinne, nad nimi mały wąsik, ledwie pokrywający górną wargę. Delikatność cery, podniesiona różem i bielidłem, czyniła go podobnym do panny, a jednocześnie zuchwałość duma i pewność siebie, malujące się w obliczu, nie pozwalały zapominać, iż jest to ów słynny chercheur de noises, jako go przezywano na dworze francuskim, człowiek u którego ostre słowo łatwo wychodzi z ust, ale szpada jeszcze bardziej z pochwy.
Paryski dandys i bezlitosny rębajło
Książę Bogusław to postać pełna skrajności. Z jednej strony przypomina dandysaMężczyzna przesadnie dbający o swój wygląd, maniery i ubiór, często podążający za najnowszą modą.. Nosi peruki, używa różu i bielidła, a przed lustrem spędza długie godziny. Taki wizerunek może jednak zmylić przeciwnika. Pod maską zniewieściałego arystokraty kryje się brawurowy żołnierz i mistrz fechtunku.
Na polu bitwy czy podczas polowań wykazuje się niemal szaleńczą odwagą. Francuski dwór nie bez powodu nadał mu przydomek chercheur de noises, czyli szukającego zwady. Szpada wysuwa się z jego pochwy równie szybko, co ostre słowa z ust.
Polityczny cynik i zdrajca
Dla Bogusława najwyższą i jedyną wartością jest on sam. Ojczyzna, honor czy lojalność wobec króla to dla niego puste frazesy. Liczy się wyłącznie pomnażanie własnego majątku oraz budowanie legendy niezwyciężonego wodza i kochanka.
To właśnie on zrzuca maskę przed Andrzejem Kmicicem, otwarcie wyznając haniebne plany rodu Radziwiłłów wobec Rzeczypospolitej. Książę jest gotów bez mrugnięcia okiem sprzedać kraj, jeśli tylko zagwarantuje mu to zachowanie potęgi i dóbr materialnych.
W jednej z najsłynniejszych scen powieści Bogusław porównuje Rzeczpospolitą do postawu czerwonego sukna, za które ciągną Szwedzi, Chmielnicki, Tatarzy i elektor. Książę cynicznie stwierdza, że Radziwiłłowie muszą wyrwać z tego sukna wystarczająco duży kawał, aby uszyć sobie z niego płaszcz. To brutalne podsumowanie magnackiej prywaty.
Mistrz intrygi i amoralny gracz
Radziwiłł panicznie boi się nudy. Życie traktuje jak nieustanną grę, w której zasady moralne nie istnieją. Zawsze staje po stronie silniejszego, podążając za sukcesem. Kłamstwo przychodzi mu z niezwykłą łatwością, zwłaszcza gdy przynosi wymierne korzyści.
Doskonale widać to w jego relacji z Oleńką BillewiczównąGłówna bohaterka kobieca Potopu, ukochana Kmicica, więziona przez Bogusława w Taurogach.. Próbując uwieść dziewczynę, bezczelnie kreuje się na gorącego patriotę, obrońcę ojczyzny i wiernego stronnika króla Jana Kazimierza. Jego wizerunek uwodziciela łamiącego serca panien i mężatek opiera się na bezwzględnej manipulacji.
Złoczyńca, który unika kary
W przeciwieństwie do swojego stryjecznego brata, Janusza, Bogusław jest czarnym charakterem pozbawionym jakichkolwiek skrupułów. Sienkiewicz łamie w jego przypadku typowy dla powieści ku pokrzepieniu sercUtwór literacki pisany w celu podniesienia na duchu narodu żyjącego w niewoli, często kończący się triumfem dobra nad złem. schemat, w którym zdrada spotyka się z surową karą.
Książę ponosi wprawdzie klęskę w słynnym pojedynku z Kmicicem pod ProstkamiStarcie zbrojne z 1656 roku, w którym wojska polsko-litewskie i tatarskie rozbiły siły szwedzko-brandenburskie., gdzie błaga o litość, aby ocalić życie. Ostatecznie jednak unika sprawiedliwości. Kmicic oddaje jeńca w ręce Michała Kazimierza Radziwiłła. Ten, mimo że stoi po stronie króla, kieruje się solidarnością rodową i chroni potężnego krewniaka przed gniewem narodu.