Opracowanie

Archaizmy w „Potopie”

Język „Potopu” to mistrzowska iluzja, która przenosi czytelnika w realia siedemnastowiecznej Rzeczypospolitej bez utraty czytelności tekstu. Henryk Sienkiewicz zrezygnował z wiernego kopiowania staropolszczyzny na rzecz celowej stylizacji archaicznej, widocznej głównie w warstwie leksykalnej, składniowej i fonetycznej. Najlepszym przykładem tego zabiegu są barwne, nasycone żołnierskim slangiem i łaciną dialogi, zwłaszcza w wykonaniu Jana Onufrego Zagłoby.

Autor: Karolina Marlęga Czas czytania: 3 min
Spis treści
  1. Sienkiewiczowski przepis na język dawny
  2. Jak zbudowana jest językowa iluzja?
  3. Zrozumiałość ponad historyczną wierność
  4. Zagłoba jako mistrz staropolskiej gawędy

Sienkiewiczowski przepis na język dawny

Sienkiewicz doskonale wiedział, że zasypanie czytelnika niezrozumiałymi słowami zniszczy przyjemność z lektury. Zamiast tworzyć wierną, ale trudną w odbiorze kopię języka staropolskiego, wykreował sprytną iluzję. W liście do przyjaciela, M. Godlewskiego, z września 1880 roku pisał wprost:

„Język dawny polega więcej na toku, który ma prawie powagę łaciny, nie zaś na sadzeniu dzikimi archaizmami (...) Żeby dobrze pisać, trzeba znać nie tylko Polaków z XVI i XVII wieku, ale i autorów łacińskich, i przekłady dawniej dokonane, bo na nich kształcili się właśnie nasi i duchem ich się przejęli. Potrzeba też umieć odtworzyć sferę pojęć właściwą współczesnym ludziom, co już jest rzeczą intuicji”.

Jak zbudowana jest językowa iluzja?

Wśród wielu zabiegów zastosowanych w „Potopie” i całej Trylogii, najczęściej występuje stylizacja archaiczna. Pisarz operował nią na kilku różnych poziomach, aby nadać tekstowi odpowiedni rytm i historyczny koloryt. W powieści znajdziemy:

  • Archaizmy fonetyczne – zmiany w brzmieniu wyrazów, np. „harmaty” zamiast armat.
  • Archaizmy fleksyjneOdmiana wyrazów przez przypadki, liczby, osoby, czasy i rodzaje. – dawne formy odmiany, np. „jeślić się co we mnie” (jeśli się coś we mnie).
  • Archaizmy leksykalne – słowa, które wyszły z powszechnego użycia, takie jak „kompanionowie”, „familianci”, „synowiec” (bratanek) czy „waćpanna”.
  • Archaizmy semantyczne – wyrazy znane dzisiaj, ale użyte w starym znaczeniu, np. „siła o tym mówić” (dużo o tym mówić).
  • Archaizmy składniowe – specyficzna budowa zdań. Sienkiewicz chętnie stosował szyk przestawny oraz czas zaprzeszłyKonstrukcja gramatyczna opisująca czynność, która wydarzyła się przed inną czynnością w przeszłości (np. „chciał był”)..

Zrozumiałość ponad historyczną wierność

W blisko tysiącstronicowym dziele próżno szukać nagromadzenia makaronizmówWyraz lub zwrot obcy (najczęściej łaciński) wpleciony w wypowiedź w języku ojczystym., niezrozumiałych zwrotów barokowych czy sztucznego patosu. Sienkiewicz pisał w gruncie rzeczy polszczyzną sobie współczesną. Usunął z niej jednak słowa kojarzące się z nowoczesnością, a w puste miejsca wstawił elementy słownictwa i składni z XVII wieku.

Mechanizm ten trafnie podsumował badacz literatury Wiktor Weintraub w artykule „Wyznaczniki stylu realistycznego”:

„Sienkiewicz nie pisał swej powieści polszczyzną siedemnastowieczną. Pisał zasadniczo polszczyzną sobie współczesną. Archaizowanie powieści polegało z jednej strony na unikaniu tych elementów polszczyzny dziewiętnastowiecznej, która w świadomości czytelnika kojarzyła się z życiem współczesnym, z drugiej na nasyceniu języka elementami słownictwa, składni i fleksji wieku siedemnastego, które w świadomości czytelnika mają wywołać iluzję czasów ewokowanych w powieści”.
Dobrze wiedzieć
W „Potopie” istnieje wyraźna granica między językiem narratora a językiem postaci. Narrator posługuje się polszczyzną literacką z końca XIX wieku, wplatając archaizmy rzadko i bardzo ostrożnie. Dopiero w partiach dialogowych Sienkiewicz pozwala sobie na pełną swobodę, nasycając wypowiedzi bohaterów staropolską składnią i spolonizowaną łaciną.

Zagłoba jako mistrz staropolskiej gawędy

Sposób mówienia z dawnych wieków najpełniej rezonuje w dialogach. Żywy dowód tej językowej wirtuozerii stanowi Jan Onufry Zagłoba. Postać ta została skonstruowana na wzór barokowego gawędziarza, Jana Chryzostoma PaskaSzlachcic i żołnierz, autor słynnych „Pamiętników”, które są najważniejszym świadectwem kultury sarmackiej i języka XVII wieku..

Zagłoba płynnie dopasowuje styl do sytuacji. Sypie rubasznymi dowcipami, a w chwilach zagrożenia sięga po twarde, żołnierskie frazy: „niech mnie kule biją”, „wziąć za szable”, „położyć mostem”. Swoje wywody chętnie okrasza łaciną. Używa słów takich jak „exemplum” (przykład) czy „zalterować” (od łacińskiego alter – inny, w znaczeniu: poróżnić, zaskoczyć). Ten opasły, jowialny szlachcic uosabia wszystko to, co w sienkiewiczowskiej stylizacji najlepsze – autentyzm, humor i potoczystość sarmackiej mowy.