Potop - cytaty
Zestawienie najważniejszych cytatów z drugiej części Trylogii Henryka Sienkiewicza ułatwia zrozumienie motywacji głównych bohaterów. Wybrane fragmenty obrazują dramatyczne losy Rzeczypospolitej w dobie najazdu szwedzkiego oraz skomplikowane relacje między postaciami. Znajomość tych wypowiedzi pozwala lepiej przygotować się do wypracowania maturalnego i analizy tekstu.
Spis treści
Najsłynniejsze słowa z kart powieści
Niektóre zdania z „Potopu” na stałe weszły do potocznej polszczyzny. Sienkiewicz wyposażył swoich bohaterów w niezwykle wyrazisty język, który doskonale oddaje ich temperament.
Kończ... waść! wstydu... oszczędź!
To prawdopodobnie najsłynniejsze zdanie z całej powieści. Wypowiada je zdesperowany Andrzej Kmicic podczas pojedynku na szable z Michałem Wołodyjowskim. Kmicic, uważający się za świetnego rębacza, zostaje całkowicie upokorzony przez małego rycerza.
Rzeczpospolita to postawMiara długości tkaniny, zwinięta w belę sztuka materiału. czerwonego sukna, za które ciągną Szwedzi, Chmielnicki, Hiperborejczykowie, Tatarzy, elektor i kto żyw naokoło. A my z księciem wojewodą powiedzieliśmy sobie, że z tego sukna musi się i nam tyle zostać w ręku, aby na płaszcz wystarczyło; dlatego nie tylko nie przeszkadzamy ciągnąć, ale i sami ciągniemy.
Słowa te wypowiada Janusz Radziwiłł do Kmicica. To brutalnie szczere wyznanie obnaża zdradę magnaterii i jej czysto prywatne, egoistyczne interesy.
Metafora „czerwonego sukna” to jeden z najważniejszych obrazów literackich w polskiej kulturze. Sienkiewicz ukazuje tu zderzenie dwóch postaw: patriotyzmu drobnej szlachty i cynizmu potężnych rodów magnackich, które traktowały państwo jak łup do podziału.
Z samych panów zguba Polaków.
Krótka, ale niezwykle trafna diagnoza sytuacji politycznej kraju. Oddaje powszechne przekonanie o winie magnateriiNajwyższa i najbogatsza warstwa szlachty, często przedkładająca prywatne interesy nad dobro państwa. za upadek Rzeczypospolitej i potop szwedzki.
O ojczyźnie, wojnie i polityce
Wątek narodowowyzwoleńczy obfituje w patetyczne i mocne deklaracje. Bohaterowie stają przed ostatecznymi wyborami moralnymi.
Jam też nie z soli wyrósł, ani z roli, jeno z tego co mnie boli (...), a boli mnie Kozacy (...), a teraz boli mnie Szwed.
Słowa Stefana Czarnieckiego. Dowódca ukazuje siebie jako żołnierza z krwi i kości, którego ukształtowały wojny i cierpienie ojczyzny.
Rzeczpospolita sama jest wielka, a rodów w porównaniu do niej nie masz wielkich, jeno małe.
Kolejna wypowiedź Czarnieckiego. To bezpośrednie uderzenie w pychę rodów takich jak Radziwiłłowie. Państwo stoi ponad prywatnymi ambicjami.
Naści piesku kiełbasy.
Słowa wypowiedziane przez Kmicica (występującego pod nazwiskiem Babinicz) w momencie zatykania lufy szwedzkiej kolubrynyCiężkie działo oblężnicze o długiej lufie, używane w XVI i XVII wieku do burzenia murów. pod Jasną Górą. Scena ta stanowi punkt kulminacyjny jego rehabilitacji.
– A wiesz, że za to kula w łeb?
– Wiem, wszystko mi jedno! Niech mnie!...
– To w takim razie mierz dobrze!
Krótka wymiana zdań między Piotrem Czarnieckim a Kmicicem podczas obrony klasztoru jasnogórskiego. Ukazuje brawurę i gotowość Kmicica do najwyższych poświęceń.
Ja też ich nie na zaufaniu każę powiesić, tylko na szubienicy.
Cyniczne słowa szwedzkiego generała Millera o posłach wziętych jako zakładników. Obrazują bezwzględność najeźdźców.
Miłość, honor i charakterystyka postaci
Relacje między bohaterami „Potopu” są pełne napięć. Sienkiewicz mistrzowsko buduje portrety psychologiczne za pomocą krótkich dialogów.
...wielkiej fantazji kawaler, choć gorączka okrutny.
Tak narrator charakteryzuje Andrzeja Kmicica na samym początku powieści. To zdanie zapowiada jego burzliwe losy i porywczy charakter.
– Skądże... to waść wiesz, że ona... mnie miłuje?
– Bo mam oczy i patrzę, bo mam rozum i miarkuję; teraz zwłaszcza, gdym rekuzęOdmowa ręki, odrzucenie oświadczyn przez kobietę lub jej rodzinę. dostał, zaraz mi się w głowie rozjaśniło. Naprzód tedy, gdym po pojedynku przyszedł jej powiedzieć, że jest wolna, bom waćpana usiekł, wnet ją zamroczyło i zamiast wdzięczność mi okazać, całkiem mnie spostponowała; po wtóre, gdy cię tu Domaszewicze dźwigali, to ci głowę jako matka unosiła, a po trzecie, że gdym się jej oświadczył, tak mnie przyjęła, jakby mi kto w pysk dał. Jeśli te racje panu nie wystarczają, to chyba dlatego, żeś przez rozum zacięty i na umyśle szwankujesz.
Michał Wołodyjowski w żołnierskich, bezpośrednich słowach tłumaczy Kmicicowi, że Oleńka Billewiczówna wciąż go kocha, mimo jego licznych przewinień.
...kiep ten, kto się swego nazwiska wstydzi.
Słowa te padają w kontekście ukrywania tożsamości. Honor szlachecki wymagał dumy z własnego rodu.
Humor i cięte riposty
Trylogia nie istniałaby bez humoru. Głównym nośnikiem komizmu jest Jan Onufry Zagłoba, ale i inne postacie potrafią rozbawić czytelnika.
Mów mi: wuju!
Słynne polecenie Zagłoby skierowane do naiwnego Rocha Kowalskiego. Zagłoba fortelem wmawia mu pokrewieństwo, by ocalić własną skórę.
Gdzie ojca nie ma, tam, Pismo mówi: wuja słuchał będziesz.
Kolejny etap manipulacji Zagłoby wobec Rocha. Powoływanie się na zmyślone cytaty z Biblii to typowy zabieg starego szlachcica.
Ja jestem Kowalski, a to jest pani Kowalska, innej nie chcę.
Roch Kowalski o swojej ukochanej szabli. Zdanie to idealnie podsumowuje jego prostolinijny, żołnierski umysł.
– Ociec, prać?
– Prać!
Kultowy dialog między synami Kiemlicza (Kosmą i Damianem) a ich ojcem. Bracia nie grzeszą bystrością, ale wykazują się ślepym posłuszeństwem i gotowością do bitki.
Kupą tu, waszmościowie, kupą!
Okrzyk bojowy Zagłoby. Choć bohater często unika otwartej walki, w zamieszaniu potrafi zagrzewać innych do ataku.
Choć są różne grzeczne nacje na świecie, przecie Bóg naszą szczególnie w miłosierdziu swoim przyozdobił.
Wyraz sarmackiej megalomanii w ustach Zagłoby. Szlachta wierzyła w swoją wyjątkowość na tle innych narodów Europy.
Nie kodź do lasu czypać bzu
I nie wierz kłopcu jak psu!
Fragment rubasznej piosenki śpiewanej przez kompanię Kmicica. Oddaje swawolny klimat żołnierskich biesiad.
Diabeł się w ornat ubrał i ogonem na mszę dzwoni.
Trafne podsumowanie obłudy i fałszywej pobożności, wypowiedziane przez Zagłobę.
Ofiaruj wasza dostojność królowi szwedzkiemu w zamian Niderlandy.
Zagłoba kpi ze szwedzkich żądań terytorialnych. Proponuje oddanie ziem, które do Polski w ogóle nie należą, obnażając absurdalność roszczeń najeźdźcy.
Sklepu z rozumem nie założysz, bo go na sprzedanie nie posiadasz.
Jedna z wielu złośliwych, ale niezwykle celnych ripost Zagłoby, wymierzona w kogoś, kto nie popisał się inteligencją.