Czas i miejsce akcji
Akcja „Rozmów z katem” toczy się na dwóch przenikających się płaszczyznach czasowych i przestrzennych. Pierwszą z nich stanowi 255 dni roku 1949 spędzonych w celi mokotowskiego więzienia, gdzie Kazimierz Moczarski przebywał z Jürgenem Stroopem. Druga to rozległa retrospekcja obejmująca całe życie niemieckiego zbrodniarza, ze szczególnym uwzględnieniem likwidacji warszawskiego getta wiosną 1943 roku.
Spis treści
Cela na Mokotowie – więzienie w więzieniu
Wiosną 1949 roku Kazimierz Moczarski trafia do celi numer 255 w areszcie śledczym na MokotowieGłówne więzienie polityczne w stalinowskiej Polsce, miejsce tortur i egzekucji żołnierzy podziemia niepodległościowego. przy ulicy Rakowieckiej w Warszawie. Komunistyczne władze zamykają oficera Armii KrajowejNajwiększa podziemna armia w okupowanej Europie, zbrojne ramię Polskiego Państwa Podziemnego. na kilku metrach kwadratowych z dwoma niemieckimi zbrodniarzami. Są to SS-GruppenführerWysoki stopień oficerski w SS, odpowiednik generała dywizji w regularnej armii. Jürgen Stroop oraz Gustaw Schielke, niższy rangą oficer SS i policjant.
Przymusowe współistnienie trwa dokładnie 255 dni. Cela staje się mikrokosmosem. Zderzają się tu dwa skrajnie różne światy: ofiara systemu totalitarnego i jego gorliwy twórca. Fizyczna ciasnota potęguje psychiczne napięcie. Moczarski nie ma dokąd uciec przed opowieściami człowieka, który zrównał z ziemią część jego miasta.
Paradoks tej sytuacji polega na tym, że więzienie to jedyne miejsce umożliwiające taką konfrontację. Stroop mówi, bo ma czas i potrzebuje słuchacza. Moczarski słucha, traktując to jako dziennikarski i historyczny obowiązek. Zmusza się do obcowania z mordercą, aby udokumentować mechanizmy zła.
Czas teraźniejszy – stalinowskie więzienie
Właściwa akcja utworu zamyka się w 1949 roku. To mroczny okres polskiej historii, naznaczony terrorem, procesami pokazowymiFikcyjny proces sądowy organizowany przez władze komunistyczne w celach propagandowych, z góry ustalonym wyrokiem. i brutalnymi śledztwami. Moczarski zostaje skazany na śmierć, choć wyrok ostatecznie zamieniono na dożywocie, a samego autora zrehabilitowano w 1956 roku. Stroop czeka na proces przed polskim sądem. Wyrok śmierci na niemieckim zbrodniarzu wykonano w 1952 roku.
Kontekst polityczny stanowi integralną część sensu książki. Komunistyczny aparat represji zrównał bohatera ruchu oporu z nazistowskim katem. Obaj siedzą w tej samej celi, podlegają tym samym regulaminom i strażnikom. Ten ironiczny, okrutny żart historii Moczarski bezlitośnie obnaża przed czytelnikiem od pierwszych stron.
Retrospekcje – przestrzeń i czas zbrodni
Druga oś czasowa sięga głęboko w przeszłość. Obejmuje całą biografię Stroopa. Zaczyna się od jego dzieciństwa w niemieckim Detmold, prowadzi przez I wojnę światową, wstąpienie do NSDAPNarodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników, partia Adolfa Hitlera opierająca się na ideologii nazistowskiej., aż po błyskotliwą karierę w strukturach SS. Przestrzeń narracji rozlewa się na całą okupowaną Europę. Stroop opowiada o pacyfikacjach w Grecji, na Ukrainie i zachodnich terenach Związku Radzieckiego.
Centralnym punktem tej historycznej wędrówki jest wiosna 1943 roku w Warszawie. 19 kwietnia 1943 roku wybucha powstanie w getcie warszawskimZbrojny zryw żydowskich organizacji podziemnych przeciwko ostatecznej likwidacji getta przez Niemców.. Stroop przejmuje dowodzenie nad operacją jego stłumienia. Z pedantyczną dokładnością wymienia nazwy ulic, opisuje kolejność wysadzanych kamienic i treść meldunków wysyłanych do Berlina.
Wspomnienia te opierają się na oficjalnym raporcie zbrodniarza, znanym dziś jako Raport StroopaOficjalny, bogato ilustrowany dokument sporządzony przez Jürgena Stroopa, opisujący zniszczenie warszawskiego getta.. W celi numer 255 ten sam człowiek relacjonuje te same wydarzenia, wciąż nie dostrzegając w swoich czynach żadnej winy.
Dwutorowość jako zabieg literacki
Przeplatanie teraźniejszości celi z przeszłością Stroopa buduje potężny kontrast. Niemiec z dumą opisuje swoją dawną potęgę, siedząc na więziennym taborecie w cerowanych kalesonach. Chwali się mordowaniem tysięcy ludzi, rozmawiając z żołnierzem podziemia, który walczył po drugiej stronie muru.
Czas spędzony w zamknięciu działa jak soczewka. Moczarski powoli rozkłada na czynniki pierwsze psychikę swojego oprawcy. Bada mechanizmy totalitarnego wychowania. Szuka odpowiedzi na pytanie, jak przeciętny, prowincjonalny urzędnik przeistacza się w bezwzględnego wykonawcę ludobójstwa.
Moczarski zastosował w książce technikę reportażu psychologicznego. Choć rozmowy w celi toczyły się chaotycznie przez wiele miesięcy, autor uporządkował je tematycznie i chronologicznie. Dzięki temu biografia Stroopa układa się w logiczny ciąg przyczynowo-skutkowy, pokazujący proces narodzin faszysty.
Warszawa jako niemy świadek
Lokalizacja akcji niesie ze sobą potężny ładunek symboliczny. Rozmowy toczą się w Warszawie. Mokotów od terenów dawnego getta dzieli zaledwie kilka kilometrów. Miasto łączy w sobie obie warstwy czasowe utworu. Jest miejscem niewyobrażalnej zbrodni, a zarazem przestrzenią wymierzania sprawiedliwości.
Stroop trafił do polskiego więzienia po tym, jak został skazany przez amerykański trybunał wojskowy w Dachau, a następnie przekazany władzom w Warszawie. Stolica Polski nie jest tu tylko neutralnym tłem. To miasto naznaczone śmiercią, które sprawia, że każde słowo niemieckiego generała brzmi wyjątkowo upiornie.