Rozmowy z katem - cytaty
Zestawienie kluczowych cytatów z reportażu Kazimierza Moczarskiego ukazuje mechanizmy kształtowania nazistowskiego zbrodniarza. Wypowiedzi Jürgena Stroopa oraz celne komentarze narratora obnażają ślepe posłuszeństwo wobec władzy i kult brutalnej siły. Zgromadzone fragmenty pozwalają prześledzić ewolucję przeciętnego urzędnika w bezwzględnego wykonawcę rozkazów.
Spis treści
Wychowanie i ślepe posłuszeństwo
Jürgen Stroop od najmłodszych lat chłonął pruski dryl. Jego ojciec zaszczepił w nim bezkrytyczny stosunek do przełożonych oraz wpajał mu zasady bezwzględnej lojalności wobec państwa.
[Ojciec Stroopa do syna]
Patrz i zapamiętaj sobie. To nasz książę, nasz władca. Bądź mu zawsze, synku, posłuszny i wierny jak ja.
[Ojciec Stroopa do syna]
Bij synku, nieprzyjaciół jak najmocniej i bez litości, tak jak ja prałem wrogów Vaterlandu [Ojczyzny] (...).
Ten fundament zaowocował w dorosłym życiu całkowitym zanikiem krytycznego myślenia. Stroop traktował każdy rozkaz jako świętość. Zwalniał się z osobistej odpowiedzialności za popełniane zbrodnie, zasłaniając się autorytetem państwa.
[Stroop]
Befehl ist Befehl!Z niem. „rozkaz to rozkaz” – popularna wymówka zbrodniarzy wojennych, mająca zdjąć z nich odpowiedzialność moralną. Herr Moczarski. Władza ma rację (...), a Bóg to popiera.
[Stroop] – My nie jesteśmy zdolni do oporu wobec legalnej władzy. Władza jest święta.
[Moczarski] – Każda?
[Stroop] – Oczywiście. Każda.
Kazimierz Moczarski, przysłuchując się tym wywodom w mokotowskiej celi, trafnie podsumował mentalność swojego rozmówcy.
[Moczarski]
Jak wynikało ze zwierzeń Stroopa, nie uważał za stosowne, aby kiedykolwiek przeciwstawić się władzy.
Kazimierz Moczarski przebywał w jednej celi ze Stroopem przez 255 dni. Jako więzień polityczny nie miał dostępu do notatnika ani ołówka. Wszystkie wypowiedzi niemieckiego generała musiał zapamiętać, a spisał je dopiero po wyjściu na wolność, tworząc z nich spójny reportaż.
Kult siły i wojny
Nazistowska ideologia opierała się na prawie silniejszego. Stroop usprawiedliwiał swoje okrucieństwo koniecznością bycia twardym. Chętnie powoływał się przy tym na zniekształconą filozofię.
[Stroop za NietzschemNiemiecki filozof, którego koncepcję „nadczłowieka” naziści celowo wypaczyli i spłycili na potrzeby swojej zbrodniczej ideologii.]
Niech będzie błogosławione to, co czyni człowieka twardym.
[Stroop]
Kto chciał być wtedy prawdziwym człowiekiem, to znaczy silnym, musiał działać jak ja.
Wojna nie stanowiła dla niego tragedii. Traktował ją jako naturalny stan rzeczy, szansę na awans społeczny i zdobycie majątku.
[Moczarski]
Stroop miał we krwi kult wojny jako instrumentu porachunków i metody zagarnięcia dóbr dla swojego kraju i dla siebie (...). Nieraz powtarzał w celi, że wojna to najlepsze wrota do wolności.
W praktyce ten kult siły sprowadzał się do biurokratycznego sadyzmu. Generał rzadko brudził sobie ręce. Wolał z bezpiecznej odległości nadzorować swoich podwładnych i oceniać ich zaangażowanie w zadawanie bólu.
[Moczarski]
Stroop stał opodal i patrzył na ręce SA i SS-manówZbrojne formacje nazistowskie, stanowiące główne narzędzie terroru, represji i eksterminacji w III Rzeszy., czy nie za słabo biją, czy są żarliwi.
Stosunek do innych narodów i moralność
Zbrodniarz z łatwością odrzucał wszelkie dylematy etyczne. Oddzielał życie prywatne, w którym uważał się za dobrego męża i ojca, od działalności państwowej.
[Stroop]
W polityce nie ma zasad moralnych – stwierdził trochę zmieszany Stroop.
Brak moralności ułatwiał mu traktowanie podbitych narodów z absolutną pogardą. Mieszkańców Europy Wschodniej uważał za podludzi, którzy powinni służyć rasie panów. Wierzył w cywilizacyjną misję III Rzeszy.
[Moczarski]
Stroop mówił: „Tamtejsi tubylcy [na Polesiu] to dzicz”. Uważał, że są stworzeni na niewolników i że pod zarządem niemieckim osiągnęliby szczęście.