Opracowanie

Konwencja oniryczna w kreowaniu świata przedstawionego w „Sklepach cynamonowych”

Proza Brunona Schulza opiera się na logice snu, w której zacierają się granice między jawą a fantazją. Świat przedstawiony w opowiadaniach to wyidealizowana wizja galicyjskiego miasteczka, przefiltrowana przez wrażliwość i wyobraźnię dorastającego chłopca. Brak chronologii, płynność czasu oraz nieustanne metamorfozy postaci i przedmiotów tworzą unikalną, mityczną rzeczywistość.

Autor: Dorota Blednicka Czas czytania: 2 min
Spis treści
  1. Miasteczko na granicy jawy i snu
  2. Ojciec jako demiurg i mityzacja dzieciństwa
  3. Język jako narzędzie kreacji

Miasteczko na granicy jawy i snu

„Sklepy cynamonowe” to zbiór opowiadań napisanych prozą poetycką. Fabuła schodzi tu na dalszy plan. Główny bohater i narrator, Józef, oprowadza czytelnika po wyidealizowanym, galicyjskim miasteczku. To literackie odbicie rodzinnego Drohobycza. Schulz kreuje tę przestrzeń, opierając się na konwencji onirycznejSposób kreowania świata przedstawionego na wzór marzenia sennego, charakteryzujący się brakiem logiki, płynnością czasu i przestrzeni oraz absurdem.. Rzeczywistość przypomina sen. Zdarzenia nie łączą się w logiczne ciągi przyczynowo-skutkowe, a chronologia po prostu nie istnieje.

W świecie Schulza przeszłość, teraźniejszość i przyszłość nakładają się na siebie. Pory roku przenikają się wzajemnie, tworząc absurdalne, poetyckie obrazy – jak choćby ciepły śnieg pachnący fiołkami. Czas potrafi się rozciągać, a nawet tworzyć ślepe zaułki. Stąd bierze się koncepcja dodatkowego, trzynastego miesiąca. Przestrzeń miasteczka przypomina zawiły labirynt, po którym błądzi Józef. Jedynym stałym, bezpiecznym punktem odniesienia pozostaje rodzinny dom.

Dobrze wiedzieć
Drohobycz w czasach Schulza był prężnie rozwijającym się ośrodkiem wydobycia ropy naftowej w zaborze austriackim. Pisarz celowo pomija jednak ten przemysłowy aspekt. Skupia się na starych, tajemniczych zaułkach i tradycyjnych kupieckich kramach, by ocalić od zapomnienia odchodzący w przeszłość świat.

Ojciec jako demiurg i mityzacja dzieciństwa

Cały ten chaos służy mityzacjiNadawanie zwykłym przedmiotom, osobom lub zdarzeniom cech mitycznych, sakralnych i ponadczasowych. dzieciństwa. Narrator traktuje ten okres jako magiczny etap ludzkiego życia, w którym kształtuje się wyobraźnia. Centralną postacią tej sennej rzeczywistości jest Ojciec – kupiec bławatny. Józef nie widzi w nim jednak zwykłego rzemieślnika. Dla chłopca to potężny mag, filozof i demiurgW filozofii starożytnej stwórca świata materialnego; u Schulza to artysta kreujący własną, niezależną rzeczywistość..

Ojciec toczy nierówną walkę z wszechogarniającą nudą i martwotą materii. Świat opowiadań podlega nieustannym przeobrażeniom, a sam Ojciec traci ludzką formę. Zmienia się w kondora, karakona, raka, a ostatecznie rozsypuje się w popiół. Te groteskowe metamorfozy potęgują wrażenie obcowania z materią snu, w którym każda forma jest tylko tymczasowa.

Język jako narzędzie kreacji

Odrealniony świat wymagał odpowiedniego narzędzia przekazu. Schulz posługuje się niezwykle ekspresyjnym językiem, pełnym muzyczności i rytmu. Słowa tracą swoje stabilne znaczenia, łącząc się w zaskakujące metafory. Pisarz nagminnie stosuje animizacjęNadanie przedmiotom martwym, zjawiskom natury lub pojęciom abstrakcyjnym cech istot żywych. i personifikację.

Martwe przedmioty ożywają, a ludzie upodabniają się do manekinów. To właśnie ten gęsty, poetycki styl sprawia, że czytelnik całkowicie zanurza się w baśniowej, onirycznej wizji świata. Rzeczywistość przepuszczona przez wyobraźnię dziecka staje się miejscem, w którym zacierają się granice między prawdą a iluzją.

Sklepy cynamonowe · 12 kroków do poznania lektury