Opracowanie

Charakterystyka Witolda w „Trans-Atlantyku”

Witold, narrator i główny bohater powieści, to literackie alter ego Witolda Gombrowicza, który w sierpniu 1939 roku utknął w Argentynie z powodu wybuchu II wojny światowej. Postać ta znajduje się w samym centrum groteskowego konfliktu między tradycyjnym polskim sarmatyzmem a wywrotową wolnością uosabianą przez Gonzala. Jego wewnętrzne zmagania obrazują uniwersalny dylemat emigranta rozdartego między opresyjną formą Ojczyzny a równie zniewalającą ideą Synczyzny.

Autor: Małgorzata Haze Czas czytania: 4 min
Spis treści
  1. Wizytówka bohatera
  2. Wygląd i cechy zewnętrzne
  3. Portret psychologiczny
  4. Ewolucja bohatera
  5. Ocena postaci

Wizytówka bohatera

  • Kim jest: Polski pisarz, narrator i główny bohater utworu.
  • Status społeczny: Zubożały emigrant, który przypłynął do Buenos Aires na pokładzie statku Chrobry i z powodu wybuchu wojny został bez środków do życia.
  • Rola w utworze: Obserwator i mimowolny uczestnik intrygi; łącznik między światem polskiej emigracji (Poseł Kosiubidzki, Tomasz Kobrzycki) a argentyńską, wywrotową rzeczywistością (Gonzalo).

Wygląd i cechy zewnętrzne

Gombrowicz celowo pomija fizyczny opis Witolda. W tekście nie znajdziesz żadnych informacji o jego rysach twarzy, sylwetce czy ubiorze. Bohater funkcjonuje w powieści przede wszystkim jako głos i świadomość, a nie fizyczna bryła. Jego obecność zaznacza się poprzez specyficzny, stylizowany na gawędę szlacheckąGatunek epiki oparty na swobodnej, ustnej relacji narratora, często pełnej dygresji i archaizmów. język. Witold jawi się jako człowiek nerwowy, pełen wahań, który bacznie obserwuje otoczenie, ale sam pozostaje ukryty za zasłoną słów i ironii.

Portret psychologiczny

Rozdarcie między Ojczyzną a Synczyzną

Witold odczuwa polskość jako fizyczny ciężar. Gdy Poseł wzywa rodaków do manifestowania narodowej dumy, bohater w pierwszym odruchu staje w szeregu. Robi to mechanicznie, poddając się presji formyKluczowe pojęcie u Gombrowicza; zbiór konwencji, ról społecznych i masek, które ludzie narzucają sobie nawzajem.. Chwilę później dostrzega jednak sztuczność i teatralność tego patriotycznego rytuału. Z drugiej strony intryguje go propozycja Gonzala, który oferuje ucieczkę w SynczyznęNeologizm Gombrowicza oznaczający kult młodości, buntu i wyzwolenia z tradycji (przeciwieństwo Ojczyzny).. Witold pragnie wolności, ale nie potrafi całkowicie odciąć się od swoich korzeni, co rodzi w nim głęboki, wewnętrzny paraliż.

Dobrze wiedzieć
Witold w Trans-Atlantyku nie jest wierną kopią historycznego Gombrowicza. Pisarz wykorzystał własne doświadczenia (rejs statkiem Chrobry, wybuch wojny, biedę w Buenos Aires), by stworzyć uniwersalny model Polaka-emigranta, zmagającego się z narodowymi demonami.

Ironia jako tarcza ochronna

Główną bronią Witolda jest dystans. Kiedy opisuje bankiet u Posła, pełen sztywnego ceremoniału i sarmackiegoIdeologia i styl życia polskiej szlachty (XVI-XVIII w.), charakteryzująca się przywiązaniem do tradycji, megalomanią i teatralnością. fetyszyzowania honoru, robi to z precyzją chirurga. Wyśmiewa puste deklamacje i narodowe pozy. Ta ironia nie wynika jednak z poczucia wyższości. Witold używa śmiechu, by chronić samego siebie przed ostatecznym wchłonięciem przez gębęGombrowiczowski termin oznaczający fałszywy wizerunek, rolę narzuconą człowiekowi przez społeczeństwo. polskiego patrioty. Widzi własne uwikłanie i próbuje ratować resztki niezależności poprzez kpinę.

Bierność i ucieczka od decyzji

Bohater rzadko przejmuje inicjatywę. Zazwyczaj daje się nieść wydarzeniom. Pozwala wciągnąć się w intrygę Gonzala i staje się biernym pośrednikiem w konflikcie o duszę młodego Ignacego Kobrzyckiego. Ta bierność wynika z nadmiaru świadomości. Witold wie, że każdy stanowczy krok oznacza opowiedzenie się po którejś ze stron, a tym samym – przyjęcie nowej maski. Woli pozostawać w zawieszeniu.

„I tak to ja, z pustym brzuchem, w obcym kraju, bez grosza, bez dachu, w te ich awantury wplątany, ni w pięć ni w dziewięć, ni w tę ni w ową stronę, stałem.”

Wrażliwość na cudzą wolność

Największe emocje budzi w Witoldzie postać Ignacego. Widzi w nim czystą kartę – kogoś, kto nie został jeszcze uformowany przez ojca, tradycję i narodowe obowiązki. Tomasz Kobrzycki chce zrobić z syna przykładnego Polaka gotowego na śmierć, a Gonzalo pragnie go zdeprawować i wyzwolić. Witold rozumie racje obu stron. Jego wrażliwość na cudzą wolność sprawia, że nie potrafi jednoznacznie potępić Gonzala, choć brzydzi się jego metodami.

Ewolucja bohatera

Początkowo Witold jest zagubionym pisarzem, ofiarą wielkiej historii, która odcięła go od ojczyzny. W miarę rozwoju akcji jego rola się zmienia. Przestaje być tylko obserwatorem, a staje się sędzią w sporze między starym porządkiem (Tomasz) a nowym chaosem (Gonzalo). Przemiana Witolda ma charakter czysto intelektualny. Nie dokonuje on ostatecznego wyboru. Dojrzewa jedynie do tragicznej świadomości, że ucieczka od jednej formy zawsze prowadzi w objęcia innej. Finałowy kuligTradycyjna polska zabawa szlachecka; w powieści odbywa się w upalnej Argentynie bez śniegu, co podkreśla absurd i groteskę sytuacji. i wybuch pustego śmiechu zamiast rozlewu krwi nie przynoszą mu wyzwolenia. Zostaje z tymi samymi pytaniami, ale zadaje je z dużo większą ostrością.

Ocena postaci

Uważam, że Witold to jedna z najciekawszych i najbardziej niejednoznacznych postaci w polskiej literaturze. Nie jest typowym bohaterem, z którym łatwo się utożsamić – bywa irytujący w swojej bierności i cyniczny w ocenach. Moim zdaniem to jednak celowy zabieg. Gombrowicz stworzył go po to, by obnażyć nasze własne narodowe kompleksy. Witold zmusza do myślenia. Pokazuje, jak trudno jest być po prostu człowiekiem, gdy z każdej strony naciskają na nas wielkie idee, tradycje i oczekiwania innych. Dla współczesnego czytelnika jego zmagania z formą są zaskakująco aktualne – w końcu dzisiaj również nieustannie przybieramy różne maski, próbując sprostać wymaganiom otoczenia.