Motywy zwierzęce w Trans-Atlantyku
W powieści Witolda Gombrowicza motywy zwierzęce służą do dekonstrukcji ludzkich zachowań i ukazania instynktownej natury człowieka. Groteskowe opisy zmutowanych psów w pałacu Gonzala oraz wszechobecna terminologia zoologiczna podkreślają absurdalność opisywanego świata. Język łowiecki staje się narzędziem do opisu relacji międzyludzkich, w których dominują pułapki i drapieżne instynkty.
Spis treści
Wszechobecna zwierzęcość
Świat przedstawiony w Trans-Atlantyku jest przesiąknięty zwierzęcością. Gombrowicz celowo zaciera granicę między człowiekiem a fauną, sprowadzając wyższe uczucia i społeczne konwenanse do poziomu biologicznych instynktów. W narracji nieustannie przewijają się ogiery, kobyły, muchy, papugi, szaraki, szczury czy charty. Ta nagromadzona menażeria buduje atmosferę dusznego, nieprzewidywalnego chaosu.
Pałac Gonzala i groteskowe hybrydy
Największe nagromadzenie motywów zoologicznych odnajdujemy w pałacu GonzalaEkscentryczny, homoseksualny milioner z Argentyny, symbolizujący w powieści wolność od formy i tradycji.. Sam gospodarz określa siebie mianem „nie byka, lecz krowy”, co od razu narzuca ton płciowej i gatunkowej płynności. Prawdziwym symbolem tego miejsca są jednak psy. Gombrowicz opisuje je jako absurdalne, nienaturalne krzyżówki, przypominające mitologiczne potwory w krzywym zwierciadle:
„piesek boloński, z pudlem skrzyżowany, bo ogon miał pudla a sierść foksteriera… a ten pewnie Legawiec, ale kłapouch z niego kiepski, bo jakby chomika miał uszy… sukę miała Wilczurę, która chyba w piwnicy z chomikiem sparzyć się musiała, a choć potem Legawcem pokryta, z Chomika słuchami szczenięta wydała… a w tej chwili pies duży, legawy przyszedł się łasić; i jak baran czarny; ale nie baran to był, bo jak kot duży z pazurami; tyle tylko, że z koźlim ogonem i zamiast miauczeć, jak koza beczał”.
Motyw hybrydy i potwora (chimery) ma w literaturze długą tradycję. U Gombrowicza te zmutowane zwierzęta odzwierciedlają pomieszanie wartości, rozpad tradycyjnego porządku i triumf czystej, nieokiełznanej biologii nad kulturą.
Zezwierzęcenie języka
Zwierzęce szaleństwo przenika bezpośrednio do języka bohaterów. Ludzkie zachowania są opisywane za pomocą czasowników zarezerwowanych dla fauny. Postaci w powieści nieustannie „łaszą się”, „zbaranieją”, „zagawronią” lub „zarechoczą”. Ktoś zachowuje się w sposób „srokaty”, inni „gżą się” lub dają się „doić”. Ten zabieg językowy obnaża prawdziwe motywacje bohaterów. Zamiast wzniosłych idei kierują nimi stada, popędy i zwierzęcy strach.
Filozofia polowania
Słowa-klucze, na których opiera się filozofia GombrowiczaSkupia się na problemie Formy, czyli sposobu, w jaki ludzie narzucają sobie nawzajem role, maski i schematy zachowań. w tej powieści, również mają rodowód zwierzęcy lub myśliwski. Relacje międzyludzkie to ciągła walka o dominację, przypominająca polowanie. Pojęcia takie jak „ostroga” (narzędzie do popędzania konia), „zasadzka” czy „potrzask” doskonale oddają dynamikę międzyludzkich starć. Człowiek u Gombrowicza zawsze jest albo myśliwym, albo zwierzyną, uwięzioną w pułapce cudzych spojrzeń i oczekiwań.