Fantastyka i realizm we „Władcy Lewawu”
Powieść Doroty Terakowskiej łączy w sobie elementy świata rzeczywistego z magią i zaawansowaną technologią. Akcja toczy się równolegle we współczesnym Krakowie oraz w jego lustrzanym, fantastycznym odbiciu. Autorka zręcznie przeplata szarą codzienność z motywami baśniowymi i naukowymi.
Spis treści
Świat rzeczywisty, czyli krakowski realizm
Wydarzenia w naszym świecie są całkowicie prawdopodobne. Główny bohater, Bartek, wychowuje się w domu dziecka. Jako niemowlę został porzucony na krakowskiej ulicy Skałecznej.
Chłopiec często ucieka z sierocińca. Odwiedza miejsce swojego odnalezienia oraz spaceruje w okolicach Zamku na Wawelu.
Na ulicy Skałecznej Bartek spotyka narratorkęOsoba opowiadająca o wydarzeniach w książce. W tej powieści to konkretna postać, która spisuje losy Bartka.. Kobieta wysłuchuje jego opowieści i postanawia ją spisać.
Wokark i magia, czyli elementy fantasy
Przejście między światami znajduje się w Smoczej Jamie. Bartek wchodzi do jednego z tuneli i trafia do równoległego wymiaru.
Odkrywa tam miasto Wokark. To lustrzane odbicie Krakowa, w którym wszystko jest mniejsze, a powietrze krystalicznie czyste.
Słowo Wokark to po prostu Kraków czytany od tyłu. Autorka użyła tego zabiegu, by podkreślić, że nowy świat jest lustrzanym odbiciem naszego.
Wokark zamieszkuje plemię Allianów. Lud ten jest gnębiony przez okrutnego władcę, zwanego Nienazwanym.
Nienazwany to potężny czarnoksiężnik. Potrafi zmieniać postać, zamieniając się w węża, nietoperza lub potwora. Do kontrolowania mieszkańców używa gigantycznych pająków, zwanych Pajęczakami.
W walce ze złem pomaga magia. Zwykły chleb i sól tworzą barierę, przez którą zły czarownik nie potrafi przeniknąć.
Roboty i energia, czyli szczypta science-fiction
Świat Allianów to nie tylko czary i potwory. Panują tam również prawa fizyki i zaawansowana technologia.
Science-fiction (fantastyka naukowa) to gatunek opowiadający o przyszłości, wynalazkach, kosmosie i zaawansowanych technologiach.
Mieszkańcy Wokarku korzystają z energii słonecznej. Mają pojazdy napędzane specjalnymi bateriami.
W budowie wielkiej miedzianej pułapki pomagają im posłuszne roboty. W książce pojawiają się też wspomnienia o dawnych lotach w kosmos.
Dorota Terakowska stworzyła bardzo oryginalny świat. Połączyła zwykłe życie z baśnią i nowoczesną techniką.