Czas i miejsce akcji „Władcy Lewawu”
Akcja powieści Doroty Terakowskiej rozgrywa się w dwóch równoległych przestrzeniach: realistycznym Krakowie oraz jego mrocznym odbiciu, czyli Wokarku. Wydarzenia w świecie rzeczywistym toczą się w latach osiemdziesiątych XX wieku, natomiast wymiar fantastyczny istnieje poza konkretnym czasem. Zestawienie tych dwóch miejsc pokazuje wewnętrzną walkę głównego bohatera ze strachem podczas procesu dorastania.
Spis treści
Dwa światy, jedno miasto
Wydarzenia w książce toczą się w dwóch miejscach, które przypominają lustrzane odbicia. Pierwszym z nich jest Kraków, czyli prawdziwe miasto znane z naszej rzeczywistości. Drugim jest Wokarek, jego mroczna i fantastycznaZwiązana ze światem magii, zmyślona, nieistniejąca w rzeczywistości. kopia.
Związek między tymi miejscami widać już w samych nazwach. Wokarek to po prostu Kraków czytany od tyłu. Główny bohater, Bartek, po przejściu do magicznego świata również zmienia tożsamość. Staje się Ketrabem, co jest jego imieniem zapisanym wspak.
Powieść powstała w 1989 roku. Autorka skupiła się w niej na pokazaniu dwóch równoległych wymiarów. Istnieją one tuż obok siebie, choć rządzą się zupełnie innymi prawami.
Kraków jako bezpieczny dom
Bartek mieszka w zwyczajnym Krakowie. Chodzi tam do szkoły, ma rodziców i świetnie zna topografię miasta. To przestrzeń w pełni realistycznaPrawdziwa, przypominająca nasz codzienny świat, bez elementów magii. i bezpieczna. Na początku nic nie zapowiada niezwykłych wydarzeń.
Ta zwyczajność ma ogromne znaczenie dla całej historii. Kiedy chłopiec nagle trafia do Wokarku, zderzenie obu światów wywołuje szok. Łatwo zrozumieć strach bohatera, ponieważ traci on swoje bezpieczne i znane otoczenie.
Wokarek, czyli miasto strachu
Wokarek przypomina Kraków, jednak wszystko jest tam zniekształcone i groźne. Ulice i budynki wyglądają znajomo, ale panuje wokół nich ciężka atmosfera. Rządzi tam Władca Lewawu, którego prawdziwego imienia nikt nie śmie wypowiedzieć.
Motyw władcy, którego imienia nie wolno wymawiać (tzw. Nienazwanego), często pojawia się w literaturze fantasy. Buduje to atmosferę grozy i pokazuje, jak wielki strach budzi dany bohater.
Zasada lustrzanego odbicia działa tu bezlitośnie. Miejsca bezpieczne w Krakowie stają się śmiertelną pułapką w Wokarku. Bartek porusza się po ulicach, które teoretycznie zna, ale nieustannie czuje się zagubiony.
Ukryte znaczenie odwróconych słów
Zabawa słowami to celowy zabieg autorki. Pokazuje on, że Wokarek nie leży na drugim końcu świata. To wciąż to samo miejsce, tylko wywrócone na lewą stronę. Zło nie przybywa z daleka, lecz czai się tuż obok nas.
Podobnie działa nowe imię głównego bohatera. Bartek w Wokarku to wciąż ten sam chłopiec, ale musi przyjąć nową rolę. Zmiana imienia na Ketrab to znak, że rozpoczął się u niego trudny proces dorastania.
W literaturze zmiana imienia często oznacza wewnętrzną przemianę bohatera. Postać zostawia za sobą dawne życie i podejmuje nowe, trudne wyzwania.
Kiedy toczą się wydarzenia?
Książka nie podaje dokładnych dat. Krakowski świat Bartka to najprawdopodobniej lata osiemdziesiąte XX wieku. Wskazują na to opisy codziennego życia oraz data wydania powieści.
Z kolei Wokarek istnieje poza normalnym czasem. To mroczna przestrzeń rządzona przez dziwne istoty, takie jak Pajęczak czy Łowca. Nie pasują one do żadnej znanej nam epokiDłuższy okres w historii, który wyróżnia się konkretnymi cechami, np. średniowiecze..
Przejścia między światami dzieją się nagle. Bartek nie ma wpływu na to, kiedy przeniesie się do Wokarku. Magiczny czas i przestrzeń rządzą się własnymi, surowymi prawami.
Dwa poziomy opowieści
Zestawienie prawdziwego Krakowa z magicznym Wokarkiem nie jest przypadkowe. Na pierwszym planie śledzimy wciągającą przygodę i walkę z okrutnym władcą. To klasyczny motywPowtarzający się w literaturze temat lub schemat, np. motyw walki dobra ze złem. znany z wielu książek.
Pod tą warstwą kryje się jednak coś więcej. To opowieść o wewnętrznej walce młodego człowieka ze strachem i własną słabością. Bartek nie wyrusza na koniec świata, aby udowodnić swoją odwagę. Trafia po prostu na drugą stronę lustra we własnym mieście.