Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Tytuł powieści Stefana Żeromskiego można rozpatrywać w sensie dosłownym oraz metaforycznym.

W znaczeniu dosłownym, ekonomiczno-społecznym, ludzie bezdomni to ludzie, którzy nie mają własnego domu. Zagadnieniu temu pisarz poświęca wiele uwagi na kartach dzieła. Bezdomnymi są nie tylko główni bohaterowie utworu – Tomasz Judym i Joanna Podborska. Bezdomność dotyczy również ludzi z dalszego tła powieści, należący do klasy robotniczej, którzy żyją w tragicznych warunkach mieszkaniowych. Żeromski podkreśla ten fakt, określając ich mieszkania jako „nory” i „budy”. Wielu z nich, podobnie jak Wiktor Judym, zostaje zmuszonych do tułaczki po świecie w poszukiwaniu godziwej pracy. Znaczenie dosłowne tytułu dzieła jest jednocześnie oskarżeniem panującego porządku społecznego.

Bezdomność w powieści Żeromskiego posiada również znaczenie metaforyczne, rozpatrywane w kilku aspektach. Dom w dużej mierze to symbol stabilizacji życiowej, spokoju, ciepła i relacji rodzinnych, które chronią człowieka przed samotnością. To swoiste „miejsce człowieka na świecie”. W „Ludziach bezdomnych” zarówno główni bohaterowie, jak i wiele postaci drugoplanowych (Wiktor Judym, inżynier Korzecki, M. Leszczykowski) nie mają swojego miejsca na świecie.

Tomasz Judym dzięki wykształceniu wyniósł się nad poziom własnego środowiska i świadomie odrzucił dom rodzinny. Joasia Podborska po śmierci rodziców musiała opuścić dom, by pomóc braciom i zarabiać na własne utrzymanie. Wiktor na skutek buntu i własnej niepokorności został zmuszony do opuszczenia rodziny i Warszawy. Taki sens bezdomności, którą można określić jako bezdomność społeczną, został silnie zaakcentowany w utworze i miał różnorakie motywacje. Doktor Judym odrzucił możliwość stworzenia prawdziwego domu u boku ukochanej kobiety – domu, którego wartość cenił i za którym tęsknił. Jego decyzja miała źródło w potrzebie poświęcenia się dla wyższych idei, które były dla niego ważniejsze od własnego szczęścia.

Podborska również marzyła o domu, o czym świadczyły emocje, związane z powrotem do miejsc, w których dorastała i pożegnanie z nimi. Śmierć rodziców spowodowała, że została „wydziedziczona” i musiała mieszkać u obcych. Bezdomność społeczna dziewczyny wynikała niejako z twardego „prawa życia” – każde dziecko w pewnym momencie musi opuścić dom rodzinny, by o własnych siłach szukać swojego miejsca na świecie.


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


dla: Kulturalna Polska klp.pl

  Dowiedz się więcej
1  Ludzie bezdomni - streszczenie szczegółowe
2  Tomasz Judym – nowy bohater literacki
3  Tomasz Judym- romantyk realizmu, chybiony pozytywista, Hamlet dzisiejszy



Komentarze: Ludzie bezdomni – interpretacja tytułu powieści

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 



2019-04-16 19:00:01

a ja to rozumiem tak ze u mnie na wiosce idzie stachu (menel taki) to to jest bezdomny,a nie jakis ziomek ktory ma kase tylko jest rozdarty pomiedzy milosc i powoloanie.No.stachu rulez.


2019-04-07 18:32:06

Droga Olu, jesteś aż taką hipokrytką, że udzielasz komuś nagany w związku z błędami ortograficznymi, podczas gdy sama piszesz z bykiem. Mówię tu o znienawidzonym przeze mnie zapisie słowa "zresztą", który młodzież/lud internetowy nagminnie powiela. Polecam zapoznać się z poprawnym zapisem, pozdrawiam i życzę sukcesów w zaznajamianiu się z poprawną polszczyzną.


2019-03-27 14:38:04

Nalezało by sie zastanowić, czy z nadmierną empatia -stawianiem innych ponad siebie- istnieje dla ludzi dom jako przestrzeń kreujaca zycie w wymiarze "normalnosci"? myśle że ta ksiazka doskonale pokazuje destrukcyjna dzialalnosc rzeczywistosci na jednostki indywidualne ŻAL żyć w takich klimatach :(


2019-03-26 22:28:17

aXey- odpowiedz "Dom jako przestrzeń kreujaca zycie w wymiarze normalnosci"? Dom nie jest przestrzeniom. Dom jest ostoją, stanem poczucia bezpieczeństwa, przynależności i własności zarazem. Tomasz Judym nie był bezdomnym. Jego siedzibom była myśl. Idea pomocy, która pozwalała mu zdefiniować własną tożsamość i odnależć swoją niepowtarzalną drogę. "Wymiarem normalności" nazwałbym ogół wszystkich sfer życia w które wkracza lub może wkroczyć człowiek. Normalne znaczy znane- czytaj ludzkie. "Rzeczywistość destrukcyjna"? To rzeczywistość współtworzy jednostkę. Umieszcza ją w ramy zasad i ograniczeń w zamian dając świadomość, wolny wybór interpretacyjny i smak życja. Serce rośnie patrząc na te czasy. Pozdrawiam


2019-03-12 19:57:04

Drogi "Nixur"... Przede wszystkim przed soja wypowiedzią na temat powieści Żeromskiego powinieneś się podszkolić w zakresie ortografii:( "przestrzeniom, siedzibom, itd..." z resztą interpunkcja też dość słabo Ci "idzie". Dom u Żeromskiego to ostoja spokoju i stabilność. Mimo bogactwa i samodzielności finansowej nasz główny bohater nadal jest niezaradnym kosmopolitą szukającym swojego miejsca. Miłość, którą ofiarowała mu Joanna była darem... nie potrafił go docenić...być może był za słaby??? Dla współczesnego człowieka możliwość pogodzenia pracy, domu, hobby czy przyjemności to codzienność. Moi Drodzy miejcie więcej wyobraźni. To Wasza opinia, czy praca- macie pisać wszystko tak, jak sami rozumiecie. Powołujcie się na przeszłość i współczesność...a punkty za "walor" na maturze gwarantowane. Pozdrawiam i życzę sukcesów w pisaniu.




Streszczenia książek
Tagi: