Makbet - motyw winy i kary
Motyw winy i kary w tragedii Williama Szekspira ukazuje destrukcyjny wpływ zbrodni na ludzką psychikę. Bohaterowie doświadczają fizycznych i psychicznych tortur, które manifestują się poprzez halucynacje oraz paranoję. Nieuchronną konsekwencją złamania porządku moralnego jest śmierć i całkowity upadek sprawców.
Spis treści
Motyw w skrócie
W tragediiGatunek dramatu, w którym bohaterowie są uwikłani w nierozwiązywalny konflikt prowadzący do nieuchronnej katastrofy. Szekspira wina nie jest jedynie prawnym przewinieniem, ale przede wszystkim niszczącą siłą wewnętrzną. Zbrodnia trwale infekuje umysły sprawców, odbierając im spokój i zdolność racjonalnego osądu. Kara przybiera tu wymiar podwójny. Z jednej strony to psychiczne tortury i postępująca paranoja. Z drugiej – fizyczna eliminacja z rąk mścicieli. Przekroczenie moralnych granic uruchamia lawinę zdarzeń, której po prostu nie da się zatrzymać.
Jak motyw się przejawia?
Krew na rękach po morderstwie Dunkana
Bezpośrednio po akcie królobójstwaNajcięższa zbrodnia w systemie monarchicznym, traktowana nie tylko jako morderstwo, ale i świętokradztwo przeciwko pomazańcowi Bożemu. Makbet uświadamia sobie nieodwracalność swojego czynu. Zbrodnia wywołuje w nim natychmiastowy paraliż moralny i przerażenie. Patrząc na swoje dłonie, bohater rozumie, że fizyczne ślady morderstwa można zmyć, ale wina pozostanie w nim na zawsze:
Cóż się to ze mną stało, kiedy lada
Szmer, lada szelest przejmuje mię dreszczem?
Co to za ręce? Ha! wzrok mi pożera
Ich widok. Mógłżeby cały ocean
Te krwawe ślady spłukać z mojej ręki?
Nie, nigdy!
Duch Banka na uczcie
Aby utrzymać zdobytą władzę, nowy władca zleca morderstwo swojego przyjaciela. Zbrodniarz żyje w ciągłym strachu, wiedząc, że pierwsza krew pociąga za sobą kolejną:
Rozpłataliśmy węża, nie zabili –
Zrośnie się, będzie znów gadem: ząb jego
Jadem zaprawny nie przestaje grozić
Biednej niecnocie naszej.
Tym razem Makbet działa samodzielnie. Celowo odsuwa żonę od planowania zbrodni, by uchronić ją przed ciężarem kolejnej winy:
Nie pytaj, luba, bądź przez niewiadomość
Wolna od winy, dopóki nie będziesz
Mogła przyklasnąć temu dziełu.
Podczas królewskiej uczty sumienie mordercy materializuje się pod postacią ducha zamordowanego towarzysza. Zjawa doprowadza bohatera do ataku paniki i publicznie demaskuje jego wewnętrzne rozedrganie.
Somnambulizm Lady Makbet
Początkowo chłodna i opanowana inicjatorka zbrodni ostatecznie ulega ciężarowi własnego sumienia. Jej podświadomość przejmuje kontrolę podczas nocnych wędrówek. Kobieta nieustannie wykonuje gest mycia dłoni, próbując zetrzeć z nich wyimaginowaną krew. To stadium całkowitego załamania psychicznego pokazuje, że wyparcie winy jest niemożliwe. Umysł sam wymierza najsurowszą karę przed ostatecznym upadkiem.
W epoce elżbietańskiej somnambulizm (lunatykowanie) był często interpretowany jako objaw opętania przez demony lub znak głęboko skrywanego, niewybaczalnego grzechu. Szekspir wykorzystał to przekonanie, by ukazać zrujnowany stan duszy Lady Makbet.
Funkcja motywu
Szekspir udowadnia, że zło ma naturę niszczącą i zawsze obraca się przeciwko sprawcy. Każdy akt przemocy wymaga kolejnego, tworząc błędne koło bez wyjścia. Wina w dramacie narusza nie tylko spokój jednostki, ale też naturalny porządek świataW renesansie wierzono w tzw. wielki łańcuch bytu. Zbrodnia zrywała ten łańcuch, sprowadzając chaos na całą naturę i państwo.. Kara nie jest wyłącznie wynikiem ludzkiej sprawiedliwości. To naturalna konsekwencja złamania uniwersalnych praw moralnych. Śmierć głównych bohaterów przywraca ład w państwie, zamykając krąg zbrodni i zapłaty.