Zwątpienie i niewiara, rozpacz egzystencjalna, poczucie bezsiły i tęsknota do unicestwienia
Młoda Polska wyrasta z głębokiego rozczarowania nauką i racjonalizmem poprzedniej epoki. Twórcy przełomu wieków odrzucają wiarę w postęp, pogrążając się w dekadentyzmie, melancholii i poczuciu bezsensu istnienia. Ucieczki od egzystencjalnego bólu szukają w sztuce, nirwanie lub absolutnym unicestwieniu.
Spis treści
Kryzys rozumu i upadek ideałów
Twórcy Młodej Polski wkraczali w literacki świat z poczuciem całkowitego bankructwa dotychczasowych wartości. PozytywizmPoprzednia epoka literacka (1864-1890), wierząca w potęgę nauki, pracę u podstaw i racjonalne poznanie świata. obiecywał, że nauka i rozum rozwiążą problemy ludzkości. Szybko okazało się, że szkiełko i oko nie potrafią odpowiedzieć na fundamentalne pytania o sens życia, cierpienie czy śmierć. Młode pokolenie dostrzegało wokół siebie upadek ducha i sztuki.
Zamiast optymizmu pojawił się dekadentyzmPostawa charakteryzująca się poczuciem schyłkowości, upadku kultury, apatią i niewiarą w sens jakiegokolwiek działania.. Poczucie wyczerpania i braku perspektyw trafnie podsumował Stanisław Przybyszewski, jeden z głównych teoretyków epoki:
My, późno urodzeni, przestaliśmy wierzyć w prawdę.
Głównym patronem filozoficznym młodopolskich dekadentów był Arthur Schopenhauer. Twierdził on, że ludzkie życie to nieustanne pasmo cierpień wynikających z niezaspokojonych pragnień. Według niego jedynym sposobem na ulgę jest wyzbycie się woli życia i osiągnięcie stanu całkowitego niebytu (nirwany).
Kazimierz Przerwa-Tetmajer jako głos pokolenia
We wczesnej twórczości Kazimierza Przerwy-Tetmajera najpełniej odbijają się nastroje schyłku wieku. Poeta jest przekonany, że żadne działanie nie ma sensu, a świat to bezduszny mechanizm. W jego wierszach dominuje melancholia, rozpacz i pragnienie ucieczki w nieistnienie.
Wiersz-manifest udowadniający, że żadna z dotychczasowych postaw (bunt, ironia, rezygnacja) nie chroni przed bólem istnienia. Poeta stwierdza brak jakichkolwiek drogowskazów.
Sonet wyrażający absolutną pustkę i zniechęcenie. Wola ludzka przegrywa tu z koniecznością, a podmiot liryczny pragnie już wyłącznie ucieczki w niebyt.
Błaganie o wyzwolenie od życia. Nirwana jawi się tu jako bóstwo lub kochanka, która ma przynieść upragnione zapomnienie i zatopienie w kosmicznej pustce.
Katastrofizm i jesienna melancholia
Poczucie bezcelowości ludzkich działań i związana z tym udręka przenikają twórczość innych poetów epoki. Jan Kasprowicz w swoich „Hymnach” (np. „Dies irae”) kreśli apokaliptyczne wizje końca świata. Człowiek w jego poezji jest istotą słabą, rzuconą w wir cierpienia, a sam poeta w akcie buntu oskarża Boga o stworzenie zła.
Zupełnie inny, wyciszony wymiar rozpaczy odnajdujemy w wierszu „Deszcz jesienny” Leopolda Staffa. Utwór ten, operujący poetyką impresjonizmuKierunek w sztuce polegający na utrwalaniu ulotnych wrażeń i nastrojów, często wykorzystujący motywy mgły, deszczu czy półcieni., buduje nastrój wszechogarniającego smutku. Płaczący ogród, marzenia ginące w popiele i szary krajobraz stają się tłem dla egzystencjalnej pustki.
Postawa rzymsko-verlaine'owska
Jedną ze skrajnych odmian dekadentyzmu była tak zwana postawa rzymsko-verlaine'owska. Jej nazwa wywodzi się z wiersza francuskiego poety Paula Verlaine'a, który pisał:
Jam jest Cesarstwo u schyłku wielkiego konania.
Twórcy utożsamiali się z upadającym Cesarstwem Rzymskim. Czuli, że ich cywilizacja dotarła do swojego kresu i nie ma już przed nią żadnej przyszłości. Wobec tej bezsiły szukali ucieczki w sztuce dla samej sztuki, skrajnym erotyzmie, perwersjach i poszukiwaniu maksymalnie intensywnych przeżyć, które miały zagłuszyć lęk przed nicością.