Opracowanie

Kiszenie kapusty w Chłopach

Władysław Stanisław Reymont w „Chłopach” szczegółowo ukazuje jesienne prace gospodarskie, które integrowały wiejską społeczność. Wspólne kiszenie kapusty w chałupie Macieja Boryny staje się tłem dla budowania relacji między bohaterami i zarysowania lokalnych konfliktów. Scena ta doskonale obrazuje rytm życia mieszkańców Lipiec, nierozerwalnie związany z porami roku i tradycją.

Autor: Redakcja klp.pl Czas czytania: 2 min
Spis treści
  1. Wieczorne prace w Lipcach
  2. Przebieg pracy i wiejskie nowiny
  3. Gościnność i poczęstunek

Wieczorne prace w Lipcach

Jesienne i zimowe wieczory w Lipcach upływały pod znakiem wspólnej pracy. Gospodarze organizowali spotkania, podczas których darto pierzeOddzielanie miękkich części ptasich piór od twardych stosin, z których robiono potem poduszki i pierzyny., przędziono wełnę lub kiszono kapustę. Praca w dużej grupie szła sprawniej, a czas umilały rozmowy, śpiewy i wymiana plotek. Reymont mistrzowsko opisał taki wieczór w chałupie Macieja Boryny.

W izbie płonął ogień, dając ciepło zgromadzonym. Na środku leżała góra kapusty. Kobiety i dziewczęta siedziały dookoła, obierały główki z liści i rzucały je na rozłożoną płachtę. Wśród pracujących znalazła się Jagna, która zajęła miejsce obok uszczypliwej Jagustyny.

Przebieg pracy i wiejskie nowiny

Mężczyźni również mieli swoje zadania. Antek Boryna wtoczył do sieni przygotowane beczki i ustawił szatkownicę blisko komina. Monotonne zajęcie przerywały wizyty kolejnych gości. Do pracujących dołączyła Nastusia, siostra Mateusza Gołębia, przynosząc gorącą wieść: młynarzowi skradziono w nocy konia ze stajni.

Dobrze wiedzieć
Wspólne prace gospodarskie, zwane na wsi tłoką, miały ogromne znaczenie społeczne. Były nie tylko sposobem na szybkie wykonanie ciężkich zadań, ale pełniły też funkcję dzisiejszych mediów społecznościowych – to tam wymieniano informacje, swatało się młodych i budowano hierarchię w gromadzie.

Wkrótce w izbie pojawił się sam gospodarz. Maciej Boryna od razu zauważył, że Jagna ma na głowie jedwabną chustkę – jego niedawny podarunek. Choć stary wdowiec miał wielką ochotę usiąść tuż obok pięknej dziewczyny, powstrzymał się. Doskonale zdawał sobie sprawę, że taki gest wywołałby natychmiastową falę złośliwych plotek wśród zebranych kobiet.

Gościnność i poczęstunek

Praca wymagała odpowiedniego wynagrodzenia w postaci sytego posiłku. Parobkowie Boryny, Witek i Kuba, przynieśli długą ławę. Nastoletnia Józia, córka Macieja pełniąca obowiązki gospodyni, sprawnie rozstawiła miski oraz drewniane łyżki i zaprosiła wszystkich do jedzenia.

Maciej dbał o nastroje gości. Krążył między ludźmi z butelką okowityStaropolska nazwa mocnej wódki, pochodząca od łacińskiego aqua vitae (woda życia)., częstując pracujących. Alkoholu odmówiła jedynie Jagna, tłumacząc skromnie, że nie zna smaku wódki. Borynowie ugościli sąsiadów bardzo hojnie – na stoły wjechał gorący rosół z ziemniakami i solidnymi kawałkami mięsa. Po sytym posiłku i krótkim odpoczynku cała gromada z nowymi siłami wróciła do szatkowania kapusty.

Chłopi · 13 kroków do poznania lektury